Macenko: Na boisku nic nie funkcjonuje

10.11.2024 (19:08) | Jan Feliszek

fot.: Paweł Kot

Po przegranym 0:1 spotkaniu z Górnikiem Zabrze na pytania dziennikarzy odpowiedział, wracający do pierwszego składu Jehor Macenko. Co powiedział obrońca Trójkolorowych?



 

Kolejna porażka, jak się czujesz po takim spotkaniu?

Nie wiem co mam powiedzieć. Brak słów. Jesteśmy w takiej sytuacji, że nie wiem, jak możemy z niej wyjść. To boli.

Jesteś w stanie po takim meczu znaleźć jakieś pozytywy?

Jakie pozytywy? W domu przy tylu kibicach przegrywamy kolejny mecz. Naprawdę nie wiem, co możemy zrobić. Kolejny nokaut i to boli, bardzo boli.

Czy w przerwie pojawił się jakikolwiek pomysł, jak można coś zmienić w drugiej połowie?

Mieliśmy ruszyć mocniej, szukać gry za plecy. Jednak Górnik był przygotowany na ten wariant i to okazało się dla nas zdecydowanie za mało, żeby wygrać mecz.

Wróciłeś do składu, jak przebiega walka o skład w takim momencie?

Walczyłem, jak mogłem, ale uważam, że potrafię grać lepiej i stać nas na dużo więcej. Z mojej strony muszę grać znacznie lepiej. Zobaczymy, co dalej będzie, szczerze mówiąc, sam jestem ciekawy. Musimy znaleźć lidera, który będzie w stanie to ruszyć. To jest piłka i szczerze nie wiem, co więcej powiedzieć. Jak widać, piłka jest brutalna, zniszczyła nas bardzo, w tak krótkim czasie. Trzeba się podnieść, znaleźć na to wszystko receptę.

Wierzysz w drużynę, że uda się tę sytuację zmienić?

Tak, wiara umiera ostatnia. Dziś ja chciałem się cieszyć, tak jak teraz to robią piłkarze Górnika. Musimy pracować więcej. Dziękuje za wsparcie kibicom, bo nawet nie wiem czemu, nie umiemy stworzyć dogodnych sytuacji. Trzeba to przeanalizować i ruszyć dalej.

Co może być przyczyną tego, że wy nie tworzycie dogodnych sytuacji bramkowych, już drugi mecz z rzędu?

Nie wiem, nie znam odpowiedzi. Jesteśmy pod polem karnym, ale się tam gubimy. Trzeba tam być agresywnym, pazernym na bramki. Trzeba chcieć więcej. Chcieliśmy zmazać plamę po derbach dzisiejszym meczem, ale się nie udało.

Aktualna forma to brak przebłysku indywidualności, czy cały system źle funkcjonuje?

Sami widzieliście dziś, że u nas nic nie działa. Przegraliśmy drugi mecz z rzędu, musimy pomyśleć nad tym, co nie funkcjonuje. Ja nie jestem trenerem, to trener musi pomyśleć nad tym, co nie działa. My piłkarze musimy wziąć to po męsku na klatę i iść dalej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.