Magiera: Decyzję w sprawie Świerczoka podejmiemy do końca przyszłego tygodnia
30.08.2024 (12:54) | Marcin Polańskifot.: Paweł Kot
Przed meczem z Pogonią Szczecin trener Jacek Magiera odpowiedział na pytania dziennikarzy. Szkoleniowiec odniósł się między innymi do informacji na temat potencjalnego nowego napastnika, wyjaśnił sytuację kadrową przed niedzielnym meczem i opowiedział o planach na przerwę reprezentacyjną.
Jak wygląda sytuacja kadrowa. Czy Patrick Olsen będzie już gotowy do gry?
To tu się nic nie zmieniło. Olsen będzie na pewno poza kadrą meczową, podobnie jak Piotr Samiec-Talar. Pozostali zawodnicy powinni być do dyspozycji.
Pojawiły się trzy nazwiska napastników - Świerczok, Holstrom i Lukić. Czy coś te nazwiska panu mówią, czy któryś z nich może w przyszłości dołączyć do Śląska?
Ten pierwszy na pewno jest najbardziej znanym przeze mnie zawodnikiem, który z nami trenuje. Ustaliliśmy z Kubą, że będzie z nami do końca następnego tygodnia, a co będzie dalej - zobaczymy. Natomiast nie traktujemy tego jako testów, po prostu trenuje z zespołem, tak jak to miało miejsce wcześniej z kilkoma zawodnikami, którzy byli bez kontraktu i zamiast indywidualnie trenować, robią to z zespołem. Także rozmawiamy o jego przydatności, o ewentualnej roli, jaką by miał pełnić. Decyzje podejmiemy do końca następnego tygodnia.
Co do tych dwóch pozostałych zawodników, to to są doniesienia medialne, szczególnie na stronie Śląsknet, także tylko na ten temat mogę się wypowiedzieć, że czytałem o takich zawodnikach, że są w kręgu zainteresowań Śląska.
Jak wygląda sytuacja zawodników, którzy dołączyli przed sezonem do drużyny - Juniora Eyamby i Tudora Baluty? Jest szansa, że otrzymają więcej minut?
Na pewno tak, ale też trzeba powiedzieć, że zawodnicy, którzy grali z Legią od początku, zaprezentowali się z dobrej strony. Podobnie ci, którzy wchodzili - dali jakość i jestem z tego zadowolony. Pracują tak jak do tej pory. Wiem, że Tudor Baluta z każdym dniem czuje się pewniej, jeśli chodzi o poruszanie po boisku, bycie w tym zespole. Jego fizyczność wygląda na dużo lepszym poziomie. Są do dyspozycji, mają duże szanse obaj, aby pojechać do Szczecina na mecz.
Jakie są rokowania co do powrotu Patricka Olsena?
Najwcześniej będzie to możliwe po przerwie reprezentacyjnej. Jego kontuzja rzeczywiście ciągnie się dosyć długo. Doznał jej na jednym z ostatnich treningów przed meczem z Rygą, także to jest dosyć dużo czasu. Ten uraz mu się później odnowił. Teraz indywidualnie trenuje z jednych trenerów przygotowania motorycznego, także jest na ostatniej prostej. Natomiast na pewno nie jest brany pod uwagę do meczu w Szczecinie.
Jak Jakub Świerczok prezentuje się na tych treningach? Jakie są pierwsze wrażenia, czy on jest przygotowany do tego, żeby wejść na boisko i grać od pierwszej minuty?
Zbieraliśmy dane, informacje na temat Kuby. Zrobiliśmy wywiad środowiskowy, jeśli chodzi o niego. Także wiemy, że jest to zawodnik, który nie trenował z drużyną, tylko indywidualnie. Trening indywidualny a z zespołem to są zupełnie dwa inne światy. On do nas dołączył przedwczoraj (czyli w środę - przyp.red.), a ten trening nie był przygotowany pod Kubę, tylko pod zespół. Dlatego miał zupełnie inny charakter, bardziej wytrzymałościowy. I tutaj było widać, że Kuba w stu procentach nie jest gotowy na to, aby w tym treningu uczestniczyć. Natomiast wtedy, kiedy pojawiały się gry, to widać jakość piłkarską u tego zawodnika i on to potwierdza na treningach. Także fizycznie nie jest gotowy, natomiast piłkarsko jak najbardziej się broni.
Czy w przerwie reprezentacyjnej planowany jest jakiś sparing?
Tak, myślimy o tym, żeby zagrać mecz z GKS-em Tychy. Chcemy zagrać w sobotę o godzinie 12:00 na Oporowskiej. Ten sparing będzie też otwarty dla publiczności, dla mediów. Będziemy chcieli dać w tym szansę gry tym piłkarzom, którzy zostaną w klubie. Też się bardzo cieszę i dumni jesteśmy z tego, że aż dziewięciu zawodników zostało powołanych do różnych reprezentacji. Także jest to na pewno duży zaszczyt dla klubu i w tym kierunku chcemy podążać, aby jak najwięcej tych zawodników było powołanych do reprezentacji.
Przed Śląskiem teraz mecz w Szczecinie, na pewno nie będzie to łatwy pojedynek. Jest gdzieś tam z tyłu głowy to oczekiwanie, ta chęć, żeby w końcu wygrać w lidze i zgarnąć trzy punkty? Rośnie presja z tym związana?
Presja nie, ale złość jest, bo chcemy wygrywać. Wiemy też doskonale jak te mecze się toczyły w początku sezonu. Mecz z Lechią zremisowany u siebie, gdzie wyrównanie padło w ostatniej minucie. Mecz z Koroną, wyrównanie padło w ostatniej minucie. Mecz z Legią, też odrabialiśmy straty i potem strzeliliśmy gola, który nie został uznany. Mecz z Widzewem, gdzie nie został podyktowany ewidentny rzut karny dla nas. Także tych punktów wiemy. że powinniśmy mieć więcej. Nie powiem, że o sześć, ale o cztery lub dwa powinniśmy mieć więcej i pod tym kątem jesteśmy źli, że ich nie mamy. Natomiast sezon się kończy w maju i wiemy, że ten zespół z każdym meczem będzie prezentował się jeszcze lepiej. Ci zawodnicy, którzy dołączyli do zespołu, coraz pewniej się czują. Jestem cierpliwy pod tym kątem, natomiast potrzebujemy zwycięstw, bo tych remisów mamy cztery, jedną porażkę, także na razie tylko cztery punkty i to w tabeli nie wygląda tak, jakbyśmy oczekiwali, chcieli i jakie mamy możliwości.