Magiera: Nie godzimy się z miejscem, w którym dziś jesteśmy
22.09.2024 (22:05) | Marcin Sapuńfot.: Miłosz Ślusarenko
Śląsk Wrocław w 9. kolejce Ekstraklasy przegrał 0:1 z Lechem Poznań. Po meczu na pytania dziennikarzy odpowiedział trener Jacek Magiera. Jak szkoleniowiec Trójkolorowych tłumaczył kolejną stratę punktów swojej drużyny?
Jacek Magiera: Na pewno Lech stworzył sobie więcej szans na zdobycie gola. Przy naszym lepszym bronieniu mecz mógł zakończyć się remisem. Mogliśmy pokusić się o wywiezienie jednego punktu. Najlepsza szansa na gola mojego zespołu? To ta z końcówki spotkania i strzał Jakuba Jezierskiego. Akceptujemy porażkę, ale nie godzimy się z miejscem, w którym jesteśmy. Traktuję to jako duże wyzwanie dla zespołu i dla mnie, abyśmy wrócili do zwycięstw. Dziś po raz pierwszy zagraliśmy w innym ustawieniu, to też element, by drużynę zgrywać. Przed nami mnóstwo pracy. Musimy sobie teraz z tym wszystkim poradzić i ciężko pracować.
Jak poważny jest uraz Aleksa Petkowa?
Jest to uraz, który trwa od jakiegoś czasu. Po powrocie z reprezentacji został wykluczony z treningów na kilka dni. Miał badania i zaleceniem lekarskim był odpoczynek dla tego zawodnika, aby kontuzja się nie pogłębiła. Jest szansa, by był do dyspozycji na kolejne spotkanie.
Dlaczego Junior Eyamba zagrał na nieswojej pozycji?
Chcieliśmy, by Junior skakał do pressingu. Robił to z różnym skutkiem, ale nie były to agresywne doskoki. Ostatni tydzień w treningu napawał optymizmem, ale zgadzam się z tym, że to nie było to, czego oczekiwaliśmy od niego.
Do składu wrócił Łukasz Bejger. Mówił pan kiedyś, że musi on zacząć wygrywać pojedynki, by wskoczyć na europejski poziom. Co może powiedzieć pan dziś?
Łukasz był ostatnią osobą, która mogła zapobiec utracie bramki. Patrzę na akcję w szerszym kontekście. Na pewno Filip Szymczak zbyt łatwo znalazł sobie pozycję, by uderzyć. Wiedzieliśmy, że z każdą kolejną minutą dośrodkowań będzie coraz więcej. Dla Bejgera to pierwszy mecz od maja. Oczywiście może grać trochę lepiej, ale jedyną słuszną rzeczą teraz jest trening. Nie będę na nikogo zrzucał winy. Jesteśmy całym zespołem, który jest w fazie budowy.
Czy wiadomo, kiedy zostaną rozegrane dwa zaległe mecze z Radomiakiem i Stalą?
Chciałbym, żeby rozegrać je jak najszybciej. Nie chcę doprowadzić do sytuacji, by czekać z tym do grudnia. Patrząc na tabele dziś, oczy mogą boleć i każdy będzie oceniać Śląsk tylko na podstawie punktów, a nie również rozegranych meczów. Moim zdaniem powinniśmy to zamknąć w październiku i apeluje do Ekstraklasy, by coś z tym zrobiła.