Magiera: Rokowania w sprawie urazów Bejgera i Pokornego nie są najlepsze

03.12.2023 (20:35) | Adam Mokrzycki
uploads/images/2023/10/magiera1_6522ad3aaeb92.jpg

fot.: Rafał Sawicki

W hicie 17. kolejki ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował z Rakowem Częstochowa 1:1. Tym samym wrocławianie przedłużyli serię meczów bez porażki do 14 spotkań. Na pomeczowej konferencji prasowej Jacek Magiera skomentował postawę swoich podopiecznych.



 

Jacek Magiera: Bardzo się cieszymy z dużej frekwencji. Pierwsza połowa należała do Rakowa, który zdominował nas na boisku. Rywale z Częstochowy mają w tym momencie największy potencjał w całej lidze. Wiemy, że mecz trwa 90 minut i chcieliśmy lepiej się zaprezentować po przerwie. To nam się udało i strzeliliśmy gola. Mieliśmy okazję na kolejnego, ale szanujemy ten punkt.

Co wiemy na temat urazów Łukasza Bejgera i Petera Pokornego?

Obym się mylił, ale rokowanie nie są najlepsze. Możliwe, że obaj nie będą dostępni na mecz z Koroną Kielce. Szansę dostaną zawodnicy, którzy na nią czekali.

Czym była podyktowana zmiana Yehora Matsenki?

Yehor Matsenko zszedł z powodów taktycznych. Chcieliśmy mieć zawodnika, który lepiej wyprowadza piłkę.

Jaki miał pan plan na ten mecz?

Raków nie pozwolił nam na zbyt wiele w pierwszych 45 minutach. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że przed nami jeszcze trzy kwadranse i musimy zaprezentować się dużo lepiej, co nam się udało.

Piotr Samiec-Talar znakomicie zachował się przy golu i trzeba go za to pochwalić. Analizowaliśmy zachowanie bramkarza Rakowa i Piotrek to wykorzystał.

Czy brał pan pod uwagę zmianę Mateusza Żukowskiego?

Rozważaliśmy mnóstwo zmian. Rafałowi Leszczyńskiemu doskwierał uraz i cały czas Kacper Trelowski był w gotowości do pojawienia się na murawie. Mateusz Żukowski był bardzo intensywny w swoich poczynaniach. Co prawda stracił piłkę w ostatniej akcji, ale ubiegł jednego z piłkarzy gości w kluczowej okazji. Według mnie zagrał przyzwoicie. Jest na fali wznoszącej i wierzę, że w tym roku jeszcze dołoży do swojego dorobku bramkę lub asystę.

Kiedy zapadła decyzja o występie Patricka Olsena, który doznał urazy w Radomiu?

Patrick wczoraj po raz pierwszy trenował z zespołem. Wcześniej brał udział w indywidualnych zajęciach. Do samego końca ważyły się losy jego obecności w wyjściowym składzie. Na razie nie zgłaszał żadnego urazu w kontekście kolejnego meczu z Koroną Kielce.

Jakub Lutostański znalazł się dzisiaj w kadrze meczowej. Młody napastnik ma szansę w niej się znaleźć w kolejnym meczu?

Najważniejszy jest trening i postawa na nim. Każdy z piłkarzy ma szansę, aby znaleźć się wśród 20 piłkarzy dostępnych na mecz.

Czym różnił się Raków od Legii?

Trzeba brać pod uwagę wszystkie aspekty. Drastycznie różniły się warunki atmosferyczne, w których były rozgrywane oba spotkania. Raków jest jakościową drużyną pod każdym względem. Zarówno jeśli chodzi o umiejętności, jak i finanse. To zespół, który reprezentuje nasz kraj w europejskich pucharach. Patrzymy się na siebie, ale cieszymy się, że jesteśmy wyżej w tabeli od rywali z Częstochowy.

Nie obawiał się pan, że podczas treningów, któryś z pańskich zawodników dozna urazu?

Na Oporowskiej było bardzo dużo śniegu. Bardzo dziękuję kibiców i sztabowi, którzy pomogli odśnieżać nam boisko. Sam chwyciłem za łopatę i odśnieżałem murawę. Mamy możliwości trenować na zastępczym obiekcie, ale dopóki to możliwe, to chcemy trenować na trawie.

Jak ocenia pan murawę przygotowaną na dzisiejszy pojedynek?

Była grząska, ale trzeba przyznać, że została również świetnie przygotowana. Chylę czoła organizatorom, którzy stanęli na wysokości zadania.

Tenis na żywo - kibicuj naszej Idze!

ZOBACZ też: Śląsk 1:1 Raków. Wrocławski powrót z zaświatów (RELACJA)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.