Magiera z większą władzą w Śląsku. ''Mam zdecydowanie więcej do powiedzenia''

21.07.2024 (18:00) | Marcin Sapuń

fot.: Paweł Kot

Druga kadencja Jacka Magiery w Śląsku przebiega zupełnie inaczej niż pierwsza między 2021 a 2022 rokiem. Nie tylko z powodu większych sukcesów (wtedy czwarte miejsce w lidze, teraz wicemistrzostwo), ale również faktu, że 47-latek ma obecnie większe możliwości w klubie. Opowiedział o nich podczas rozmowy z Przeglądem Sportowym. 



 

Wicemistrzów Polski czeka gra na trzech frontach, nie zawsze do pogodzenia przez polskie zespoły. Pomimo że wrocławianom trzy lata temu przez pewien okres udała się ta sztuka, w tym roku optymistyczni kibice wydają się być mniejszością. To między innymi kwestia transferów. Śląsk powoli zamyka kadrę na sezon 2024/25, ale niektóre pozycje wciąż wymagają wzmocnień, np. napastnik. Świadomi tego są nie tylko fani dolnośląskiego klubu, ale także sam trener Jacek Magiera. 

- Czy my dzisiaj mamy kadrę, aby rywalizować na dwóch frontach? Na 19 lipca mówię, że nie. Okno zamyka się jednak dopiero na początku września, więc przy odpowiednich transferach i odpowiednim prowadzeniu ten zespół można oczywiście wzmocnić na tyle, aby nie mieć później problemów w trakcie sezonu 

- powiedział 47-latek w najnowszej rozmowie z Przeglądem Sportowym. 

W ostatnich dwóch dniach ekipę WKS-u wzmocnili dwaj zagraniczni piłkarze: Arnau Ortiz (skrzydłowy/napastnik) oraz Tudor Baluta (defensywny/środkowy pomocnik). Odkąd we Wrocławiu są David Balda i Jacek Magiera, kwestia nowych piłkarzy nie jest wyłączną działką dyrektora sportowego.

Szkoleniowiec Wojskowych ma dużo do powiedzenia, gdyż to on daje ostatecznie zielone światło na sprowadzenie konkretnego zawodnika, ale także proponuje część z nich. Były selekcjoner reprezentacji U-20 miał duży wpływ na przyjście m.in. Patryka Klimali, Mateusza Żukowskiego, czy teraz Marcina Cebuli, Filipa Rejczyka, Sebastiana Musiolika. Zakres kompetencji, podejmowania decyzji, ale również odpowiedzialności Magiery jest zupełnie inny niż za pierwszej kadencji. We Wrocławiu mają wizję i długofalowy plan, a 47-latek jest jego podstawową częścią. Działam bardziej jak menedżer niż trener - tłumaczy szkoleniowiec. 

Mam najbliższych współpracowników, którzy dbają o proces treningowy, a ja podejmuję wszystkie decyzje. Jestem od zarządzania ludźmi, drużyną i pionem sportowym razem z Davidem Baldą

- opowiada Magiera. 

W sztabie WKS-u odnajdziemy trzech zastępców 47-lata: Marcina Dymkowskiego, Pawła Kozuba oraz Tomasza Łuczywka. Przygotowaniem motorycznym zajmuje się trójka trenerów, tak samo działem analiz. Cała ekipa Jacka Magiery obejmuje 20 osób. Szkoleniowiec chwali sobie również współpracę z dyrektorem sportowym i prezesem Śląska, tworząc wrocławski tercet. Rola menedżera powoduje, że ma on więcej do powiedzenia w klubie, a jego zakres kompetencji jest o wiele szerszy niż w niektórych innych miejscach 

- Z Davidem Baldą mamy bardzo bliski kontakt i bliskie relacje. David odpowiada za sprawy kontraktowe, umów, można powiedzieć, że on rządzi na Tarczyński Arena, a ja rządzę na Oporowskiej w sensie budowania klubu. Do tego jest prezes Patryk Załęczny, więc tworzymy fajną grupę, która ze sobą współpracuje. Zakres moich kompetencji jest inny, to zdecydowanie krótsza droga do podejmowania decyzji niż wcześniej. Mam zdecydowanie więcej do powiedzenia w wielu kwestiach

- kontynuuje trener w rozmowie z Karolem Bugajskim. 

Magiera został jeszcze zapytany o relacje z prezydentem Wrocławia Jackiem Sutrykiem (w końcu miasto jest właścicielem Śląska). Obaj panowie mieli okazję po raz pierwszy spotkać się w maju 2023 roku, kiedy zielono-biało-czerowni walczyli jeszcze o utrzymanie w Ekstraklasie. Teraz, zdarzają się cykliczne spotkania

Za pierwszej kadencji ani razu nie miałem możliwości spotkania się z prezydentem, za drugiej mieliśmy jedno spotkanie po utrzymaniu i wtedy też padło z jego ust stwierdzenie, że jeżeli mam zostać w Śląsku, to ta droga do niego musi być zdecydowanie bliższa. Mamy cykliczne spotkania, na których jest omawiana strategia na najbliższe miesiące. Jeżeli chodzi o aspekt czysto piłkarski, czysto sportowy, do dzisiaj miałem - bo nigdy nie wiesz, co będzie jutro - pełną władzę w tych kwestiach

Trójkolorowi rozpoczęli sezon od remisu 1:1 z Lechią Gdańsk. Za to w środę rozegrają pucharowe spotkanie z Rygą FC, a cztery dni później czeka ich wyjazd do Gliwic. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.