Magiera: Zasłużenie wygraliśmy to spotkanie

24.10.2024 (00:10) | Piotr Kryński

fot.: Miłosz Ślusarenko

W zaległym meczu 8. kolejki Ekstraklasy Śląsk Wrocław wygrał ze Stalą Mielec 2:1 (2:0). Co do powiedzenia po pierwszym zwycięstwie tym sezonie miał szkoleniowiec Trójkolorowych - Jacek Magiera? Zapraszamy na zapis konferencji pomeczowej.



 

Cieszymy się bardzo z tego pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Długo musieliśmy na nie czekać. Była to rekordowa seria niewygranych spotkań. Patrząc na mnie jako zawodnika i trenera, pierwszy raz to się zdarzyło. Uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie. Dobrze weszliśmy w mecz, była powtarzalność, celowość w działaniach z piłką, świetnie wykorzystywaliśmy przestrzenie. Z tego też strzeliliśmy pierwszą bramkę.

Bardzo dobra była również współpraca naszych dziesiątek, czyli Schwarza i Samca Talara z Musiolikiem. Dawało nam to dużo jakości. W defensywnie byliśmy ofiarni i zdeterminowani i uważam, że zasłużenie wygraliśmy to spotkanie. Sporo skoków pressingowych w pierwszej, jak i drugiej połowie. Zmiany Baluty i Cebuli, były spowodowane urazami tych zawodników. U Cebuli była to kwestia kolana, natomiast u Baluty przywodziciela. Na teraz nie wiem, czy będą gotowi na sobotnie starcie z Rakowem. Wydaje mi się jednak, że szansę ma tylko Baluta. 

Niepotrzebnie skomplikowaliśmy sobie końcówkę meczu. Świadomość pierwszego zwycięstwa byłą tak duża, że zbyt mocno się cofnęliśmy. Potrzebujemy więcej spokoju, szczególnie w rozegraniu piłki w ostatnich minutach. Cieszą nas jednak upragnione trzy punkty.

Jaka była idea wprowadzenia Marcina Cebuli? Czy nie odnowiła mu się kontuzja?

Nie, Cebula był zdrowy, był gotowy. 

Co się dzieje z Jehorem Macenką? Czy obrońca przegrywa rywalizację w tym momencie?

Tak, przegrywa rywalizację ze wszystkimi obrońcami. Nie jestem rozczarowany Jehorem, uważam jednak, że stać go na lepszą grę.

Kibice dali znać, co uważają o dyrektorze Baldzie. Czy skomentuje pan słowa fanów? 

Jesteśmy razem z dyrektorem i prezesem. Ja wszystkiego też nie słyszałem. Nie chcę tego komentować na gorąco. Razem wygrywamy, będziemy robić wszystko, aby awansować do górnej części tabeli. Piłkarze czują się coraz lepiej ze sobą. Liczymy również na kolejnych zawodników. Baluta zagrał dzisiaj najlepszy mecz w Śląsku. Ja bym chciał zawodników na tu i teraz, ale nie zamierzam narzekać.

Użył pan słów, że razem z Davidem Baldą przyszliście i razem odejdziecie. Jak mamy rozumieć te słowa?

Tutaj nie ma co komentować, bo nikt nie odchodzi. Nie ma takiego planu. Mieliśmy spotkanie z prezydentem, są to cykliczne spotkania. Są one potrzebne, żeby usprawnić nasze działania. David jest młodym dyrektorem, jest bardzo rozwojowy i liczę na ten rozwój. Mam nadzieję, że z każdym oknem, te transfery będą lepsze. W zeszłym sezonie trzy świetne transfery Pokorny, Petkow, Petrow i kilku innych. Na niektórych zawodników trzeba poczekać.

Po końcowym gwizdku czuł pan ulgę czy radość? Po golu dla Stali gra Śląska siadła.

Była obrona Częstochowy, ale tak czasami jest w piłce. Jesteśmy w takim miejscu, że ciężko po stracie gola dominować. Potrzeba do tego czasu. Podświadomie się broni tego wyniku. Czy ulga? Zadowolenie. Wiele przeżyłem w piłce i nie patrzę na to jak na szansę. Wiem, co mogę zaoferować klubowi. Gdyby klub nie wiedział, co mogę zaoferować, to by mnie zwolnił pięć meczów temu. Dwa lata temu, bym już z wami nie siedział. Dzisiaj jest inaczej. Drużyna ma do mnie duże zaufanie, widzę to na każdym kroku. ja również mam zaufanie do tych zawodników. 

Czy liczył pan na więcej od rezerwowych? Świerczok, Bartolewski dostał kartę i Jasper dał niezłe wejście.

Każdy z nich może grać lepiej. Ci piłkarze weszli w trudnym momencie meczu. Widzieliśmy, że Guercio ma w nogach ten mecz. Bartolewski dobrze wyglądał w treningu, Gerstenstein również, dlatego obaj weszli. Są to Polacy. Wygraliśmy spotkanie. Każdy ma moje zaufanie. Dzisiaj nie było Matsenki, Szoty i Ortiza, na Raków już mogą być, nawet w podstawowym składzie. 

Chciałbym zapytać o fizyczność Śląska Wrocław. Dużo tych pressingów, doskoków. Widzi pan, że ten zespół wygląda lepiej niż w meczach wrześniowych?

Dzisiaj jest bardzo dobry wynik pod kątem kilometrów, sprintów itd. Cieszymy się z tego i w tą stronę chcemy iść. Po meczu z Cracovią wprowadziliśmy pewne zmiany i trochę inaczej zaczęliśmy pracować. 

Na mecz ze Stalą wystawił pan taki sam skład jak na mecz z GKS-em. W dzisiejszym meczu to Śląsk atakował od początku spotkania, inaczej niż miało to miejsce w Katowicach. Jaka jest przyczyna takiej zmiany?

Powiedzieliśmy sobie, że chcemy dominować. Katowice to wymagający zespół. Przegrał tam mistrz, przegrała Pogoń. Byliśmy blisko strzelenia tam gola. Nie było podstaw, żeby kogoś zmieniać. Wyszliśmy takimi samymi nazwiskami, dzisiaj już wiemy, że na Raków z powodu urazów nie uda się ta sztuka ponownie.

Czy można ten skład nazwać optymalnym?  

Będziemy chcieli ten zespół rozwijać. Bardzo dobry mecz Petkowa w obronie, dobra gra w pomocy oraz współpraca Schwarza i Samca-Talara z Musiolikiem. Są to fajne elementy, na których można budować coś dalej. W sobotę przyjedzie bardzo wymagający rywal, jednak my będziemy walczyć o pełną pulę.

Mówi się o powrocie Jakuba Łabojki. Czy temat wrócił? 

Chciałem, żeby Kuba z nami trenował, jak to robił m.in Świerczok, Kuba się na to nie zgodził. Po porażce z Cracovią uznałem, że muszę się zająć zawodnikami, których mam. Na ten moment powrotu Kuby nie ma. 

Czy Aleksander Paluszek stanie się stałym elementem wyjściowej jedenastki?

Fajnie by było, jest to wychowanek Śląska. Oby jak najdłużej prezentował taki poziom jak obecnie. 

Arnau Ortiza nie było w kadrze, a Burak Ince znalazł się na ławce. Dlaczego nie dostają oni szans?

Burak dostał wiele szans. Dzisiaj postawiliśmy na Polaka. Gdyby Ince wygrał rywalizację z zawodnikiem na swoje pozycji, to by grał.  Dzisiaj przegrywa rywalizację. 

W meczu ucierpiał Simeon Petrow. Czy zgłosił on uraz po meczu?

Nic nie wiem na ten temat. Po meczu zawodnik robił trening regeneracyjny. Liczymy, że wszystko będzie dobrze, bo to nasz podstawowy zawodnik.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.