Mocne słowa kibiców po porażce Śląska. ''Chcesz się przełamać, poczekaj na mecz ze Śląskiem''
25.02.2025 (17:00) | Krzysztof Rakowiczfot.: Rafał Sawicki
Porażka Śląska Wrocław z Koroną Kielce (0:2) stała się przyczyną kolejnej fali gorzkich słów kibiców w stronę klubu, który wciąż zamyka ekstraklasową tabelę. Nie brakuje terminów "I liga", "zarząd" i "brak nadziei". Zapraszamy na najnowszą odsłonę "Głosów z sieci".
W Waszych opiniach po sobotnim meczu dominowała krytyka władz. Wielu z Was uważa, że to one są główną przyczyną pogłębiającego się kryzysu.
Wiele głosów wskazuje na brak zaangażowania zawodników oraz słabą jakość transferów, co ich zdaniem wpływa na obecne wyniki. Pojawiły się głosy, że mecz z Widzewem był jedynie „wybrykiem natury”, a Śląsk nie potrafi rywalizować z poważniejszymi przeciwnikami.
Wśród opinii pojawia się również gorzka refleksja, że Śląsk stał się drużyną, na której rywale mogą przełamywać swoje kryzysy. Twierdzicie, że tracicie nadzieję na poprawę sytuacji w najbliższym czasie...
GŁOSY Z SIECI
— Śląsknet (@Slasknet) February 24, 2025
Jakie są Wasze przemyślenia po porażce Śląska z Koroną Kielce? Czy wrocławianie mają jeszcze realną nadzieję na utrzymanie?
Najciekawsze wypowiedzi znajdą się w najbliższej odsłonie "Głosów z sieci" pic.twitter.com/T5mRPCzYzu
"Zacząłbym od prywatyzacji klubu bo z tymi co rządzą na ten moment nie mają zbyt wielkiego pojęcia skoro jesteśmy tu gdzie jesteśmy"
- Silvestro Ciszczoń na Facebooku.
"Szczęśliwej drogi już czas. Mecz z Widzewem to były ostatnie podrygi ostrygi. Znowu zaciąg taki fajny nie za dobry… dyrektorzy się zmieniają efekt ten sam. Najbardziej bolesne jest to, że ekipy takie jak Korona wcale nie mają lepszej kadry niż my"
- Tomasz Caliński na platformie X.
"Trzeba zobaczyć największy plus tej sytuacji. Klub traci na wartości, łatwiej będzie go sprzedać a po tym oczekiwać poprawy. Miło będzie wrócić na Oporowską."
- Piotr Stawczyk na Facebooku.

"Potwierdza się, że to nie tyle Śląsk błysnął z Widzewem, co Widzew jest teraz takim dnem (0:4 z Pogonią u siebie). Poważniejsi rywale weryfikują negatywnie. No i nie ma widoków na zmianę tego stanu rzeczy. Niezły Pozo zacznie seryjnie strzelać gole? Norweg okaże się strzałem w dziesiątkę? Niektórzy ciągle rozgrzeszają Magierę z obecnej sytuacji Śląska, ale to przecież on klepnął skład z Musiolikiem zamiast napastnika i reklamował go jako właściwie optymalny. No to mamy teraz... A solidny wyrobnik strzelający 10 goli w ciągu sezonu mógłby robić różnicę w postaci dobrych 10 punktów, bo parę meczów by się inaczej ułożyło."
- użytkownik Fitzcarraldo w komentarzach pod naszą relacją.
"Tak jak pisałem w poprzednim komentarzu tydzień temu, zadając pytanie. "Czy to ewolucja, czy wybryk natury, ten mecz z Widzewem" Odpowiedź przyszła bardzo szybko... Wszyscy z dołu walczą, tylko nie my. Teraz tylko niepoprawni optymiści mają jeszcze nadzieje. To, że spadniemy to raczej pewne, ale czy to coś nas nauczy już tak pewne nie jest... Dzisiaj czytam, że młodego Basse chcą do Rakowa. A może takimi zawodnikami będzie trzeba grać w 1 lidze? Zapewne będzie z nim jak z innymi Bejger nie nadawał się do Ślaska, teraz w Katowicach regularnie strzela, Klimala też. Obawiam się, że też tak będzie z Basse. Szkoda bo miałem duże nadzieje co do tego zawodnika. Jak widać za dużo nie pisze o meczu, bo nie ma za bardzo o czym. Zero ambicji, byliśmy wolniejsi, mało konkretni. Legia już pewnie ręce zaciera na przełamanie. Niestety taki jest Śląsk w tym sezonie. "Chcesz się przełamać, poczekaj na mecz ze Śląskiem""
- Sławomir Gołąb na Facebooku.
"To już ten etap, że ratunku nie ma i trzeba się zastanowić na kim budujemy nową, gotową na powrót do Ekstraklasy drużynę. W tym momencie rodzi się też pytanie, kto będzie w ogóle zainteresowany by zostać, bo nawet młody Basse, który jeszcze absolutnie nic w piłce nie osiągnął już spakował walizki i zmierza do Częstochowy. Znając życie każdy wyróżniający się zawodnik zostanie sprzedany w letnim oknie transferowym za jakieś grosze, a zarząd nadal będzie z siebie zadowolony jednocześnie szukając winy w każdym tylko nie w sobie"
- Mateusz Kindrat na Facebooku.