Musiolik: Na boisko wybiegło jedenastu bohaterów
24.10.2024 (22:00) | Bartosz Bryśfot.: Rafał Sawicki
W zaległym spotkaniu 8. kolejki piłkarze Śląska Wrocław pokonali na własnym stadionie Stal Mielec (2:1). Po końcowym gwizdku na pytania dziennikarzy odpowiedział Sebastian Musiolik, zdobywca obu bramek dla WKS-u.
Spadł ci kamień serca po strzeleniu dwóch goli?
Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa. W poprzednich meczach pokazywaliśmy już lepszą dyspozycję i wygrana w końcu musiała się pojawić. Byliśmy bardzo konsekwentni, co nam pomogło. Po spotkaniu usłyszałem, że jestem bohaterem, ale na boisku wybiegło jedenastu bohaterów, których wspierał sztab trenerski. Mam nadzieję, że będziemy teraz szli dobrą drogą.
Czuliście duże nerwy w końcówce?
Kiedy jedna bramka dzieli przeciwnika od remisu, to przeznacza wszystkie siły na ataki. Pokazaliśmy, że umiemy się bronić. Zabrzmi to jak frazes, ale wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski z poprzednich spotkań. Stal nie miała wielu klarownych okazji.
Traktujesz to spotkanie również jako indywidualne przełamanie?
Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie. Cieszę się z bramek i z tego, że mogłem tak mocno przyczynisz się do wygranej.
Z czego wynikała przewaga Stali po przerwie?
Wydaję mi się, że do momentu straty gola nie wyglądaliśmy gorzej niż do przerwy. Pierwsza połowa była bardzo intensywna. Wysoko atakowaliśmy przeciwnika i przynosiło to swoje efekty. Potem Stal coraz częściej wychodziła spod naszego pressingu, co przełożyło się na sytuacje podbramkowe.
Twoje przełamanie jest w pewnym stopniu wynikiem zmiany ustawienia?
Mocno pracowałem nad tym, jak poruszać się w polu karnym. Dzisiaj skorzystałem akurat ze świetnych podań Petra Schwarza i Mateusza Żukowskiego.
Jak wygląda na treningach twoja współpraca z Jakubem Świerczokiem? Chcielibyście wystąpić razem od pierwszej minuty?
Należałoby zapytać Jacka Magierę jak widzi naszą formację. Ja jestem od tego, aby wykonywać polecenia. W futbolu trzeba stosować rozwiązania, które są skuteczne. Jeżeli przyjdzie moment, kiedy trener zdecyduje się na grę naszą dwójką, to zrobimy wszystko, by nasza gra wyglądała jak najlepiej.
Czujesz, że ten mecz będzie przełomem dla całego zespołu?
Bardzo bym sobie tego życzył. Widać było duże napięcie, dlatego dobrze, że udało nam się wygrać. Ciężko pracowaliśmy na ten moment podczas treningów. Kibice widzą tylko to, co na boisku, lecz naprawdę byliśmy zdeterminowani, aby poprawić trudną sytuację.