Na kogo liczyć z Rakowem?

25.08.2022 (14:00) | Jakub Luberda
uploads/images/2022/4/caye_625ea3928314b.jpg

fot.: Paweł Kot

Po domowym remisie z Cracovią podopieczni trenera Ivana Djurdjevicia wyjątkowo nie będą musieli udać się na podróż przed kolejnym meczem, bowiem nadchodzące starcie znów odbędzie się we Wrocławiu. Śląsk w spotkaniach z Pogonią i Lechem odniósł już w tym sezonie zwycięstwa, a tym razem zmierzy się z ostatnim z “podiumowiczów”. Na kogo możemy liczyć w batalii o punkty z Rakowem?



 

W dotychczasowych tekstach tej serii zdecydowany prym wiódł nowy prawy obrońca Śląska, Martin Konczkowski, który swoim doświadczeniem z ekstraklasowych boisk znacznie przewyższa pozostałych zawodników WKS-u. Doświadczenie to tym razem wcale mu jednak tym razem nie pomoże, bo z Rakowem grał do tej pory tylko trzykrotnie. Jeśli chodzi o liczbę rozegranych spotkań z częstochowianami, to najlepiej w tej statystyce prezentują się Michał Szromnik oraz Erik Exposito, którzy mają na koncie po sześć takich występów. Kapitan Śląska dwa razy zwyciężał, raz remisował i trzykrotnie przegrywał, a hiszpański snajper zanotował jedno zwycięstwo, dwa remisy i również trzy porażki.

ODKUPIĆ WINY

Na pierwszoplanową postać w szeregach WKS-u po kilku kolejkach wyrasta Konrad Poprawa, który stał się ważną częścią wrocławskiej defensywy. Można wręcz powiedzieć, że poprawa gry obronnej zaczęła się od Poprawy. Środkowy obrońca ma na koncie jedno spotkanie z Rakowem, lecz można śmiało założyć, że nie wspomina go najlepiej. W sezonie 2020/2021, gdy po objęciu Śląska przez Jacka Magierę przebojem wdarł się do pierwszej jedenastki, przyczynił się do wyjazdowej porażki w Częstochowie, otrzymując czerwoną kartkę w 73. minucie. Było to tym bardziej frustrujące, że Poprawa grał wówczas bardzo przyzwoity mecz, a faul, przez który musiał opuścić boisko, wziął się z chęci ratowania błędów kolegów. Spodziewamy się więc, że defensor w niedzielę na murawę wybiegnie wyjątkowo zmotywowany i mamy nadzieję na udany występ.

KAWAŁ HISTORII

Zawodnikiem, na którego będziemy zwracać szczególną uwagę podczas meczu, jest również bez wątpienia Petr Schwarz. Czech do Śląska przyszedł właśnie z Rakowa, a w dwóch dotychczasowych meczach ze swoją starą drużyną raz zremisował i raz przegrał. Schwarz w bieżącym sezonie jest jednak kluczową postacią układanki trenera Djurdjevicia, w której tworzy bardzo solidny środek pola wraz z Patrickiem Olsenem. Pomóc może mu fakt, że zna znaczną część zawodników Rakowa, w którego barwach rozegrał aż 103 spotkania, strzelając w nich 15 goli i asystując jedenastokrotnie.

URUCHOMIĆ HISZPAŃSKIE DZIAŁA

Problemem Śląska w bieżącym sezonie bez wątpienia jest skuteczność napastników, którzy strzelili do tej pory okrągłe zero goli. Erik Exposito w swoich sześciu meczach z Rakowem nie trafiał do siatki ani razu, choć nie można zapomnieć o jego dwóch asystach. Nieco lepiej ta statystyka wygląda w przypadku Caye Quintany. Hiszpan w minionym sezonie dostał szansę od Piotra Tworka, którą wykorzystał znakomicie, strzelając otwierającego gola w meczu w Częstochowie. Śląsk ostatecznie z Rakowem wówczas zremisował, rozgrywając jedno z lepszych spotkań za kadencji tego szkoleniowca.

Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa, 28 sierpnia, niedziela, godz. 15:00

 

ZOBACZ też: Co wiesz o Śląsku przed 7. kolejką (QUIZ)