Na kogo liczyć z Wisłą Płock?

28.10.2022 (05:00) | Jakub Luberda
uploads/images/2022/10/konczkowskikot_63408bd8c4d20.jpg

fot.: Paweł Kot

Starcie z Jagiellonią było w wykonaniu Śląska bardzo obiecujące, choć wrocławianie musieli zadowolić się tylko remisem. Najbliższym rywalem WKS-u będzie Wisła Płock, z którą w minionym sezonie zespół pod batutą Piotra Tworka zapewnił sobie utrzymanie, wygrywając na wyjeździe 2:1. Na kogo w nadchodzącym spotkaniu liczyć może trener Ivan Djurdjević?



 

Nie wiemy, na ile gotowy do gry jest na ten moment Michał Szromnik, ale jeśli kapitan WKS-u wrócił do siebie po ostatniej chorobie, to Rafał Leszczyński ma naprawdę poważnego rywala do walki o pierwszy skład na mecz z Wisłą. Szromnik bowiem z płocczanami ma niemal perfekcyjny bilans - w pięciu spotkaniach przegrał tylko raz, notując w pozostałych starciach same zwycięstwa. Nie oznacza to jednak, że Leszczyński z Wisłą gra źle - mierzył się on z tym rywalem sześciokrotnie, za każdym razem w barwach Dolcanu Ząbki. Jego bilans to: dwa zwycięstwa, trzy remisy, jedna porażka. Jedno jest pewne, trener Djurdjević o swoich golkiperów martwić się nie powinien.

JESTEŚ TAK DOBRY, JAK TWÓJ OSTATNI MECZ

Kierując się starym piłkarskim porzekadłem, a także delikatnie je naciągając, miejsce w pierwszym składzie na sobotnie starcie powinien dostać Martin Konczkowski. Dlaczego? Prawy obrońca swój ostatni mecz z Wisłą może wspominać bardzo dobrze. W 21. kolejce minionego sezonu jego Piast Gliwice grał właśnie w Płocku, a Konczkowski znacznie przyczynił się do zwycięstwa 2:0, strzelając pierwszego gola dla podopiecznych zwolnionego ostatnio trenera, Waldemara Fornalika. Martin starć z Wisłą ma na koncie łącznie aż dziesięć - pięć razy zwyciężał, trzy razy zremisował i dwa razy musiał uznać wyższość rywala.

UWAGA, CZERWONE ŚWIATŁO

Jeśli po ostatnich wojażach WKS-u czegoś się obawiamy szczególnie, to kolejnego wykluczenia jednego z zawodników Śląska. Mając to na uwadze, trzeba zatrzymać się na chwilę przy Michale Rzuchowskim, któremu raz w meczu z Wisłą czerwony kartonik udało się już zobaczyć. W sezonie 2020/2021, gdy pomocnik grał w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała, jego drużyna przegrała aż 1:4, a sam Rzuchowski w 85. minucie musiał opuścić boisko po obejrzeniu drugiej żółtej kartki.

PŁOCK NA WAGĘ UTRZYMANIA

Trudno mówić o wyjazdowym meczu z Wisłą, nie nawiązując do ostatniego meczu pomiędzy tymi drużynami. Śląsk w minionym sezonie pod wodzą Piotra Tworka walczył o utrzymanie do ostatnich kolejek, a kluczowe w kontekście pozostania w ekstraklasie okazało się zwycięstwo w Płocku. Była to jednocześnie jedyna wygrana z tym trenerem na ławce rezerwowych, ale także ostatni wyjazdowy triumf Śląska w ekstraklasie. Ważną rolę dla wrocławian odegrał wówczas Erik Exposito, który strzelił gola na 1:1 po asyście Waldemara Soboty. Dobra forma Hiszpana przyda się i tym razem.

Wisła Płock - Śląsk Wrocław, 29 października, sobota, godz. 20:00

 

ZOBACZ też: Statystyki nie kłamią: Wisła Płock