Ostatnie austriackie treningi i karne pompki (RELACJA i ZDJĘCIA)

02.07.2024 (22:15) | Marcin Polański

fot.: Paweł Kot

We wtorkowe popołudnie zespół Śląska po raz ostatni ćwiczył na obiekcie UFC Pöschl Aigen-Schläg. Zespół jednak nie żegna się jeszcze z tym miejscem, bowiem w środę zmierzy się tam ze Slavią Praga. Właśnie przygotowaniom do sparingu poświęcone były w dużej mierze ostatnie zajęcia.



 

Poweekendowe treningi były dość wymagające dla zawodników, tym bardziej, że trudy przygotowań już mogą się nawarstwiać. – W poniedziałek na zajęciach dużo się działo, był on w dużej mierze poświęcony kwestiom motorycznym i zawodnicy dostali mocno w kość. Popołudniu dołożyliśmy jeszcze siłownię, która też dała o sobie znać. Liczymy jednak, że po tym dzisiejszym dniu piłkarze dojdą do siebie na środowy sparing. Choć oczywiście my się szykujemy na ligę i puchary, a te mecze są tylko elementem, w którym możemy sobie różne rzeczy próbować – wyjaśnia Tomasz Łuczywek, drugi trener WKS-u.

Rzeczywiście poniedziałkowy poranny trening był intensywny. Po części wstępnej piłkarze w mniejszych grupach wykonywali ćwiczenia zakończone strzałami na bramkę. Podczas całych zajęć cała czwórka bramkarzy musiała zwijać się jak w ukropie, bo raz za razem w ich kierunku kopane były futbolówki. – Gole, bramki, jest robota do wykonania – pokrzykiwali trenerzy do zawodników, a z drugiej strony opiekunowie bramkarzy dopingowali swoich podopiecznych.


Kliknij w poniższe zdjęcie, by uruchomić galerię z PONIEDZIAŁKOWEGO TRENINGU autorstwa Pawła Kota


Natężenie strzałów było naprawdę duże, a że nie każda piłka lądowała w siatce, to sporo pracy mieli także członkowie sztabu, którzy rozstawili się za bramkami, by podawać futbolówki. W to zajęcie zaangażował się nawet sam trener Jacek Magiera, który jednak mimo tego, cały czas bacznie obserwował swoich podopiecznych.

Głównym elementem zajęć była rywalizacja czterech drużyn w kilkuminutowych meczach. Małe boiska i do tego duże bramki, oznaczały konieczność dużego wysiłku biegowego od uczestników. Ostatecznie turniej wygrała drużyna w składzie: Rafał Leszczyński, Łukasz Gerstenstein, Petr Schwarz, Patryk Szwedzik i Sebastian Musiolik, ale poza satysfakcją na specjalną nagrodę nie mogli liczyć.

U graczy Śląska widać było włożony duży wysiłek, ale też równie dużą chęć do obcowania z piłką. Po końcowym gwizdku spora grupa została jeszcze na murawie, by poćwiczyć przerzuty, czy strzały. Z drugiej strony boiska leżące piłki postanowili wykorzystać także trenerzy, ale tego dnia zdecydowanie brakowało im czucia piłki. Przez dłuższy czas klubowy operator i montażysta, który stanął między słupkami, mimo kilku serii uderzeń, cały czas zachowywał czyste konto. – Panowie, jak teraz dalej nie strzelimy, to pompujemy – motywował siebie i kolegów Marcin Dymkowski. Nie zdało się to jednak na wiele i zgodnie z zapowiedzią obserwowaliśmy kilka serii pompek.

W zajęciach nie uczestniczyli mający drobne urazy Junior Eyamba oraz Burak Ince, ale drugi z nich już normalnie ćwiczył kolejnego dnia. Wtorek był dniem poświęconym przygotowaniom do sparingu ze Slavią. Mimo, że to tylko spotkanie towarzyskie, to po obiedzie odbyła się przedmeczowa odprawa, podobnie jak ma to miejsce przed spotkaniami o stawkę.

- Pokrótce analizujemy rywala, a w szczególności nasze zachowania w różnych fazach gry. Powtarzamy, pokazujemy szczegóły, które chcemy, żeby w trakcie meczu wystąpiły. Dostosujemy trochę grę też pod rywala, prezentujemy czego możemy się spodziewać. To była w miarę obszerna odprawa na temat zarówno przeciwnika, jak i naszego modelu gry

– informował Łuczywek.

Same zajęcia poświęcone były przede wszystkim na ćwiczenie schematów gry w pełnych składach po 11 zawodników. Chwilę treningu poświęcono także na stałe fragmenty gry. Pod nieobecność Eyamby można się spodziewać, że debiut w barwach Śląska w roli napastnika zaliczy Sebastian Musiolik.


Kliknij w poniższe zdjęcie, by uruchomić galerię z WTORKOWEGO TRENINGU autorstwa Pawła Kota


Bezpośrednio po meczu ze Slavią (początek o godzinie 15) piłkarze zakończą obóz w Austrii i udadzą się w drogę powrotną do Wrocławia.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.