Paluszek: Przyjechaliśmy do Warszawy z planem na zwycięstwo
03.03.2025 (09:00) | Bartosz Bryśfot.: Dawid Kokolski
W spotkaniu 23. kolejki Ekstraklasy Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z Legią Warszawa (1:3). Dla Trójkolorowych była to już trzynasta porażka w trwającym sezonie. Po końcowym gwizdku na pytania dziennikarzy odpowiedział Aleksander Paluszek, obrońca WKS-u.
Odnieśliście kolejną porażkę. Co można powiedzieć po takim meczu?
Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, jaki uzyskaliśmy. Przyjechaliśmy tutaj z jasnym celem, aby zdobyć trzy punkty. W naszej sytuacji nie może być innego nastawienia. Niestety się nie udało nam się wygrać. Możemy cieszyć się jedynie z pozytywnej reakcji po pierwszej straconej bramce, kiedy szybko doprowadziliśmy do wyrównania.
Jaka była przyczyna słabszej postawy po przerwie?
Nie mam pojęcia. Nie umiem powiedzieć, co o tym zdecydowało.
Do końca sezonu zostało 11 meczów. Przynajmniej 8 z nich musielibyście wygrać, aby utrzymanie stało się możliwe. Uważasz, że jest to możliwe?
Dopóki jest szansa na utrzymanie, to nikt z nas nie będzie odpuszczać. W każdym treningu oraz meczu będziemy walczyć o pozostanie w lidze.
Jak utrzymać odpowiednią koncentrację oraz nastawienie przed meczem w sytuacji, jakiej się znajdujecie?
Każde spotkanie to kolejny krok. Wszyscy muszą ułożyć to sobie odpowiednio w głowie i wyjść na boisko pewnymi siebie. Myślę, że tylko wierząc w to, co chcemy osiągnąć, jesteśmy w stanie jeszcze powalczyć.
Jak czujesz się w scenariuszu gry, który zakłada rozgrywanie niemal wszystkich akcji od bramkarza?
Taki jest plan trenera, a ja w niego nie wnikam. Chcemy grać w taki sposób. Podczas meczu zdarzyła nam się pomyłka, ale piłka nożna jest grą błędów. My niestety popełniliśmy ich dzisiaj więcej niż rywale.
Po sezonie wygasa twój kontrakt ze Śląskiem, który może zostać przedłużony po rozegraniu odpowiedniej liczby minut. Zastanawiałeś się nad tym, czy w przypadku spadku pomożesz drużynie poziom niżej?
To nie jest zależne ode mnie, lecz od klubu. Jest opcja przedłużenia mojego kontraktu i myślę, że mógłbym pomóc drużynie w następnym sezonie.