Papszun: Spodziewałem się walczącego Śląska

26.10.2024 (23:00) | Jan Pindral

fot.: Miłosz Ślusarenko

Co po meczu Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa (0:0) powiedział trener gości - Marek Papszun. 



 

Jak ocenia pan spotkanie?

Nie jestem zadowolony z tego spotkania. Nie zagraliśmy na miarę naszych możliwości. Widać, że Śląsk jest na fali po dwóch kolejnych meczach, gdzie zdobyli punkty. To jest silna drużyna. Brakowało nam determinacji i jakości. Mecz zdecydowanie wyrównany, taki typowy na remis. Na pewno druga połowa była lepsza. Po obu stronach było mało sytuacji, więc uważam, iż wynik meczu jest sprawiedliwy. 

Raków był przedstawiany jako faworyt tego meczu. Wyżej w tabeli, lepszy skład, doświadczony w Europie. Czy jest pan niezadowolony z tego remisu? Co pana zaskoczyło?

Jestem niezadowolony zarówno z wyniku jak i gry. Dalej Śląsk jest wicemistrzem polski, oni też grali w Europie. To oni powinni dominować, patrząc na tabele z ostatniego sezonu, ale wiemy, jak wygląda ich sytuacja w obecnym. Mój zespół stać zdecydowanie na więcej. W każdej lidze zdarzają się mecze, gdzie faworyt przegrywa na wyjeździe. Wrocław to trudny teren. Tylko raz tutaj mieliśmy łatwe spotkanie - wygrana 4:1 po meczu ze Spartą Pragą. Czy byłem zaskoczony? Nie, spodziewałem się walczącego Śląska.

Dlaczego Lopez został zmieniony w połowie? To był uraz czy pana decyzja? 

To nie był uraz, to była moja decyzja. Padł on trochę ofiarą słabej gry zespołu. Ja jako trener muszę interweniować, coś zmienić, gdy nie idzie. Dobrą zmianę dał Brunes i strzelił nieuznaną bramkę.

Dlaczego było tak ciężko o dobre sytuację? Czy to słaba gra zespołu, czy dobra gra Śląska w obronie?

Na pewno obie rzeczy. Zawodnicy Śląska byli zdeterminowani i agresywni w pojedynkach. Oni bardzo dobrze w obronie zagrali. Zawodnikom brakowało często decyzyjności, albo jakości. Czasami nawet brakowało centymetrów, abyśmy to my wyszli zwycięsko z pojedynku. 

W tym sezonie Raków ma już dziewięć czystych kont po 13 kolejkach. Jest to najlepszy wynik w XXI wieku. Jak pan skomentuje dzisiejszą grę w obronie?

W defensywie popełnialiśmy dzisiaj błędy, ale na szczęście zachowaliśmy kolejne czyste konto. Można powiedzieć, iż w defensywie zagraliśmy, aby wygrać, ale ofensywa zawiodła.

Czy chciał pan zdjąć Bruneta po dwóch pierwszych sytuacjach, gdzie głupio tracił piłkę?

Nie, mam zaufanie do moich zawodników.

Dlaczego nie wszedł Rodin? Umie dodać trochę chaosu do gry, z czego mogą wyniknąć bramki.

Nie rozważałem jego wejścia, bo mecze są różne. Ostatnio z Pogonią graliśmy w przewadze i kontrolowaliśmy spotkanie. Dzisiaj nie mielimy przewagi, gra była szarpana, dużo długich piłek, biegania po boisku. Nie udało nam się zepchnąć Śląska do trzeciej tercji, więc to nie miałoby sensu.

Czy próbował Pan zmotywować Trelowskiego przed meczem patrząc na jego sytuację i jak został potraktowany w Śląsku? 

Kacper jest młodym piłkarzem. Dopiero co był rezerwowym w Śląsku, a nagle jest podstawowym bramkarzem w Rakowie. To na pewno na niego wpływa. Tutaj ma kompletnie inną rolę- gramy wyżej, musi być non-stop skupiony, mimo braku sytuacji, dobrze grać piłką przy nodze i póki co wygląda bardzo dobrze. Dzisiaj obronił dobry strzał, który chyba był dośrodkowaniem. Pobyt w Śląsku na pewno był dla niego ważnym doświadczeniem i wykształtował go na piłkarza, jakim aktualnie jest.

Co pan sądzi o nieuznanym golu?

Nie przypatrzyłem się dobrze, więc nie chcę się o tym wypowiadać. Gdybyśmy bardziej dominowali, to bym bardziej był zły, ale to był mecz na remis, jak wcześniej wspominałem. 

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.