Paweł Dziakowicz: Chcemy wrócić do wygrywania

29.09.2025 (19:30) | Kamila Wiśniewska

fot.: Krzysztof Rakowicz

Paweł Dziakowicz, asystent trenera Ante Simundzy, zabrał głos przed meczem Śląska Wrocław z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Co powiedział przed pierwszym spotkaniem w ramach Pucharu Polski?



 

Trener wrócił myślami do ostatniego meczu z Polonią Warszawa, wskazując, że zespół czuje niedosyt, a spotkanie w Tomaszowie Mazowieckim będzie lekarstwem na ostatni remis.

- Po głębszej analizie jesteśmy bliżej tego, żeby powiedzieć o niedosycie niż o sprawiedliwym wyniku. Teraz zapominamy już o tym i myślimy o najbliższym meczu pucharowym.

Dziakowicz powiedział, że przygotowania do meczu z Lechią nie różnią się od działań podejmowanych przed meczami I ligi. Dodał również, że to od dyspozycji wrocławian będzie zależał przebieg spotkania.

- Mieliśmy bardzo krótki odstęp czasu (pomiędzy meczami), ale patrząc całościowo przygotowujemy się naszym standardowym cyklem, jak do kolejnego spotkania ligowego.

- Przeanalizowaliśmy Lechię, jak każdego przeciwnika w naszej lidze. Moim zdaniem, jak ten mecz będzie wyglądał, będzie zależało od nas. Jeżeli zagramy na swoim poziomie, to o wynik końcowy możemy być spokojni.

Trener dodał, że przeciwnik Trójkolorowych może zaprezentować się inaczej niż w rozgrywkach III ligi, jednak nie ma to wpływu na przygotowania drużyny do meczu.

- Ten mecz może wyglądać inaczej niż spotkania Lechii w rozgrywkach ligowych, ale mamy Lechię dobrze przeanalizowaną i chcemy skupić się na sobie i tylko to nas interesuje.

- Jak w każdym meczu będziemy starać się uwypuklić, to co mamy dobrego i przede wszystkim zniwelować dobre rzeczy, które posiada przeciwnik.

Dziakowicz wskazał, że mecz w ramach Pucharu Polski jest traktowany przez zespół tak samo, jak ligowe spotkania.

- Jest to dla nas mecz jak każdy inny. Nie patrzymy przez pryzmat tego, że są to rozgrywki pucharowe. Chcemy utrzymać serię bez przegranego spotkania i chcemy wrócić do wygrywania. Myślę, że ten mecz jest najlepszą możliwością, by do tego wrócić.

Trener wskazał, że zmiany w wyjściowym składzie są możliwe, jednak nie są one związane z rangą meczu, tylko z dobrą dyspozycją młodych piłkarzy. Poinformował również, że trener Ante Simundza nie podjął jeszcze decyzji, który z bramkarzy stanie między słupkami w Tomaszowie Mazowieckim.

- Rotacje są możliwe nie przez to, że jest to mecz pucharowy i podchodzimy do niego inaczej, ale przez to, że kolejni zawodnicy, którzy dotychczas grali mniej, dają super sygnały, naciskają i dają argumenty trenerowi, żeby na nich postawił w meczu pucharowym.

Dziakowicz potwierdził, że piłkarze są zdrowi oraz gotowi do przystąpienia do wtorkowego spotkania.

- Nie mamy żadnych kontuzji. Każdy zawodnik po meczu z Polonią oraz po dwóch dniach treningowych jest pełen sił i jest gotowy na mecz pucharowy.

Mecz Lechia Tomaszów Mazowiecki - Śląsk Wrocław rozpocznie się we wtorek o godzinie 18:00.

źródło: slaskwroclaw.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.