Plusy i minusy po meczu z Legią

03.03.2025 (20:00) | Kacper Cyndecki

fot.: Paweł Kot

Wrocławianie w niedziele odbyli podróż do stolicy zakończoną porażką 1:3 z Legią. Na pewno Śląsk zasłużył na pochwały za wolę walki, jednak za takie wartości nie przyznaje się punktów w Ekstraklasie.  Zapraszamy na kolejną odsłonę naszego cyklu, w którym Kacper Cyndecki podsumuje starcie WKS-u. Jakie są plusy i minusy spotkania z Legionistami?



 

Przebłysk nadziei.

Warto po spotkaniu z Legią pochwalić wrocławian za reakcje po pierwszej bramce zdobytej przez gospodarzy. WKS potrafił piorunująco szybko odgryźć się Legionistom i udowodnił, że jest w stanie groźnie zaatakować. Wrocławianie wyszli z płynnym i szybkim wypadem ofensywnym, który zakończył się golem Assada Al Hamlawiego po centrze Arnau Ortiza.

Zbyt łatwo stracone bramki. 

W spotkaniu z Legią Śląsk sam napytał sobie biedy. Pierwszy gol to ewidentny błąd Petra Schwarza, który poskutkował pierwszą bramką w niedzielnym meczu. Czech nie trafił czysto w futbolówkę, a gracze ze stolicy zebrali bezpańską piłkę i zdobylili bramkę. Kolejne trafienie Legionistów było efektem niepotrzebnego ruszenia ręką przez Al Hamlawiego. Napastnik chciał zablokować uderzenie Rubena Vinagre, jednak mu się to nie udało. Nowy nabytek Trójkolorowych zmienił tor lotu wykończenia portugalczyka i zmylił Rafała Leszczyńskiego. Jeśli chodzi o trzeciego gola dla Legii, to tam również gospodarze mieli dużo szczęścia. Urbański najpierw uderzył w kierunku bramki WKS-u, ale został zablokowany przez defensorów z Wrocławia, a następnie piłkarz drużyny gospodarzy zebrał odbitą piłkę oraz oddał strzał dający dwubramkowe prowadzenie Legionistom.

Debiutanckie trafienie Assada Al Hamlawiego.

Po starciu z Legią nie można dojść do zbyt wielu wniosków, jednak w Warszawie wydarzyło się coś niecodziennego, patrząc na standardy Śląska. Chodzi oczywiście o gola strzelonego przez napastnika. Po odejściu Erika Exposito w tej formacji nastąpiła posucha, którą początkowo miał wypełnić Sebastian Musiolik, później Jakub Świerczok, a teraz Assad Al Hamlawi. Nowy nabytek Trójkolorowych zdobył bramkę na 1:1 i dobrze odnalazł się w polu karnym Legionistów. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.