Plusy i minusy po meczu ze Stalą
09.12.2025 (16:00) | Jan Feliszekfot.: Jan Kurgan
Wrocławianie zremisowali 1:1 ze Stalą Rzeszów na zakończenie 2025 roku. Jakie są plusy i minusy po poniedziałkowym starciu?
Znów dobra reakcja.
Śląsk szybko stracił bramkę, ale do tego przejdziemy później. Kluczowa okazała się reakcja na gola strzelonego przez rywali. Trójkolorowi po nim przejęli inicjatywę nad spotkaniem i po 15 minutach prowadzenia gości doprowadzili do remisu. Od tego momentu to oni zaczęli dyktować warunki i kreowali sporą liczbę sytuacji bramkowych. Niestety żadna z nic nie zakończyła się trafieniem, ale znów warto docenić powrót do meczu po słabym początku.
Ofensywa, dużo lepsza niż defensywa.
Wrocławianie po meczu ze Stalą kontynuują serię 15 spotkań z rzędu, ze strzelonym przynajmniej jednym golem. Jeśli chodzi o poczynania formacji ofensywnej WKS-u, to tutaj w większości przypadków nie ma się o co martwić. W poniedziałkowy wieczór, jedyne, o co można się przyczepić to finalizacja sytuacji przed przerwą, ale sam fakt kreowania jest jak najbardziej na plus. Jasno widać, że „z przodu” Wojskowi mają zdecydowanie mniejsze problemy, niż w grze obronnej.
Fatalne wejście w mecz i elektryczna obrona.
Trójkolorowi w banalny sposób dali się zaskoczyć na początku starcia, co skończyło się utratą bramki. Ponownie błędy w defensywie powodują, że rywale w łatwy sposób znajdują drogę do siatki. W ostatnich tygodniach bezsilność w poczynaniach obronnych jest aż nadto widoczna, a co gorsza w dużym stopniu właśnie ona powoduje bardzo słabe punktowanie na zakończenie 2025 roku. Wojskowi nie tylko w sytuacji bramkowej popełniali błędy, ale na ich szczęście rywale tylko raz znaleźli drogę do pokonania Michała Szromnika. Przed sztabem i piłkarzami mnóstwo pracy nad grą w formacji defensywnej.
Niewykorzystana druga połowa.
Kiedy wydawało się, że po bardzo dobrej końcówce pierwszej odsłony piłkarze WKS-u ruszą na rywala po przerwie, to byliśmy świadkami strasznego „zjazdu”. Wojskowym wyraźnie brakowało pomysłu na zaskoczenie Stali i stwarzanie kolejnych, klarownych sytuacji bramkowych. Można jasno rzec, że duga połowa całkowicie nie została przez nich wykorzystana. Konsekwencją tego jest też końcowy podział punktów, który niestety nie dodaje dodatkowego powiewu optymizmu na koniec 2025 roku.
Nie tak miało być…
Śląsk kończy rundę jesienną na siódmej lokacie, czyli na pierwszym miejscu poza strefą barażową. Zdecydowanie nie trak miało to wyglądać, a każdy kibic widział swój zespół na kompletnie innej pozycji, w trakcie przerwy zimowej. Wpływ na to mają zaledwie trzy zdobyte punkty w pięciu ostatnich starciach. Ta negatywna seria w głównej mierze wpłynęła na aktualną sytuację Wojskowych. Pozytyw jest taki, że strata do drugiego miejsca dającego bezpośredni awans do Ekstraklasy wynosi zaledwie cztery oczka, więc nic nie jest przesądzone. Kluczowa jednak będzie poprawa gry, szczególnie w poczynaniach defensywnych.