Rekordowa wypłata. Ile zarobił Śląsk za wicemistrzostwo?
02.07.2024 (16:15) | Franciszek Wiatrfot.: Paweł Kot
Na początku lipca Ekstraklasa SA oficjalnie przedstawiła, ile zarobiły kluby za udział w rozgrywkach w sezonie 2023/2024. Do rozdysponowania była najwyższa pula pieniężna w historii.
Sezon taki jak ubiegły pokazuje ogromną różnicę jeśli chodzi o możliwość zarobku w zależności od osiąganego wyniku sportowego. Nie sposób ukryć, że Śląsk jest idealnym przykładem, ile można zyskać, kiedy zamiast bić się o utrzymanie, walczy się o najwyższe cele. A wysokie miejsce w tym sezonie dawało naprawdę spore pieniądze.
Przypomnijmy najpierw w jaki sposób w sezonie 2023/2024 dzielona była łączna suma pomiędzy kluby, które występowały w najwyższej klasie rozgrywkowej, gdyż uległo to drobnej zmianie w porównaniu do lat poprzednich:
- 50% to kwota stała - rozdysponowywana między wszystkich uczestników rozgrywek ligowych. Wyniosła ona około 7.2 mln zł.
- 33.5% to premia za sportowy wynik osiągnięty przez klub: 18.5% kwoty za miejsce w tabeli, 14% kwoty do podziału między trzy najlepsze drużyny oraz czwartego reprezentanta w europejskich pucharach i 1% to "opłata solidarnościowa", czyli dodatkowe środki dla spadkowiczów
- 14% jest za ranking historyczny (pięć poprzednich edycji rozgrywek) - w ubiegłych sezonach było to aż 20%.
- 2.5% to nagrody z Pro Junior System, aczkolwiek spadkowicze dostają połowę należnych środków.
W sezonie 2021/2022 Śląsk zarobił w sumie 10 273 687 zł, z kolei w 2022/2023 kwota była jeszcze mniejsza i wyniosła 9 431 862,28. Przypominamy te liczby, aby pokazać, o ile lepiej klub wypadł pod względem finansowym w tym sezonie.
Śląsk w sezonie 2023/2024 zarobił:
- 7 878 965 zł Kwoty stałej
- 17 317 537,89 zł za wynik sportowy
- 1 857 759,07 zł za ranking historyczny
Łącznie daje nam to 27 054 261,96 zł, czyli kilka milionów więcej niż za poprzednie dwa sezony łącznie, oraz prawie trzy razy tyle, co w sezonie 2022/2023. Można doliczyć jeszcze premię za Puchar Polski, aczkolwiek odpadnięcie w I. rundzie przyniosło tylko 15 tysięcy zł. W Ekstraklasie tylko Jagiellonia mogła liczyć na większe pieniądze. Poniżej całe zestawienie: