REZERWY: Wyjazdy rozregulowane

25.09.2022 (17:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2022/5/smutek_62703013b2f84.jpg

fot.: Rafał Sawicki

Jeszcze na początku sezonu wydawało się, że atutem Śląska II Wrocław będą spotkania rozgrywane na obcych stadionach. Wrześniowe występy zasygnalizowały jednak nieprzyjemne odwrócenie trendu. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Po czterech pierwszych wyjazdowych meczach w nowym sezonie II ligi statystyki Śląska II Wrocław wyglądały całkiem atrakcyjnie. Dwa zwycięstwa, remis i tylko jedna przegrana oraz efektowną gra przeciwko Raduni Stężyca (3:3) czy Zagłębiu II Lubin (4:3) stanowiły interesującą zapowiedź dalszej części rozgrywek, w ostatnim czasie forma się jednak popsuła. Zespół prowadzony przez trenera Krzysztofa Wołczka w sobotę w Jastrzębiu Zdroju (0:1) przegrał w roli gościa po raz trzeci z rzędu, a to sprawia, że przed drugą częścią rundy jesiennej zdążył się już mocno poobijać. Iskierką optymizmu jest fakt, że jego gra tego dnia wyglądała wyraźnie lepiej niż przy okazji wcześniejszych wrześniowych podróży do Kalisza (0:3) oraz Olsztyna (0:1), skoro jednak dorobek punktowy znowu się nie powiększył, są powody do niepokoju.

ROK TEMU CZTERY

Co ciekawe, by znaleźć ostatnią podobną serię Śląska II trzeba cofnąć się niemal dokładnie o dwanaście miesięcy, czyli do rundy jesiennej sezonu 2021/2022. Wówczas rezerwy wrocławian przegrały nawet cztery kolejne wyjazdowe spotkania, a spirala porażek zaczęła się nakręcać od lania 1:6 na stadionie Garbarni Kraków w ostatni weekend sierpnia. Później drużyna prowadzona przez trenera Wołczka przegrywała także w Chojnicach (1:2), Suwałkach (0:1) oraz Rzeszowie (3:4), a przełamanie znalazła dopiero w drugiej połowie października w starciu z Wisłą Puławy (1:0). Regularnie gubionych punktów na obcych stadionach Śląskowi II później mocno brakowało w rundzie wiosennej, kiedy po chwilowej wymianie Wołczka na Arkadiusza Batora, w oczy poważnie zajrzało widmo degradacji ze szczebla centralnego. Po sobotniej porażce w Jastrzębiu Zdroju przewaga rezerw wrocławian nad strefą spadkową to tylko dwa punkty.

ODDELEGOWANI NIE POMOGLI

Trwająca seria Śląska II martwi tym bardziej, że w żadnym z trzech przegranych spotkań nie udało się nawet zdobyć bramki. Niemoc zielono-biało-czerwonych liczy już 270 minut, a z ostatniej zdobyczy cieszyli się 20 sierpnia za sprawą Przemysława Bargiela, który stawiał kropkę nad i w doliczonym czasie w Polkowicach (3:1). Dłuższą serię bez strzelonego gola na wyjeździe w II lidze ma tylko… Górnik, od jego ostatniego trafienia w tej roli minęło z kolei 337 minut (na 1:0 przy okazji przegranej 1:2 w Olsztynie 13 sierpnia). Prawdziwym problemem zespołu trenera Wołczka najczęściej okazuje się nie samo stwarzanie sytuacji, a wykorzystywanie ich. W sobotę w Jastrzębiu Zdroju nie pomogła nawet obecność zawodników oddelegowanych w przerwie na kadrę z pierwszego zespołu Śląska – Sebastiana Bergiera, Piotra Samca-Talara czy Javiera Hyjka.

Rezerwy wrocławian w 2022 roku rozegrają jeszcze trzy mecze wyjazdowe w II lidze – ich rywalami będą Lech II Poznań (9.10), Hutnik Kraków (22-23.10) i Kotwica Kołobrzeg (12-13.11).

ZOBACZ też: Niestabilność drużyny rezerw