Rywal pod lupą: Znicz Pruszków

03.10.2025 (16:00) | Piotr Junik

fot.: Justyna Jarzębowska

W najbliższą sobotę 4 października 2025 roku. Wojskowi podejmą rywalizację w meczu wyjazdowym z „czerwoną latarnią” 1. ligi, Zniczem Pruszków. Wrocławianie po remisie u siebie z Polonią Warszawa oraz po awansie do 1/16 STS Pucharu Polski z Lechią Tomaszów Mazowiecki przyjadą w roli zdecydowanego faworyta więc każdy inny wynik niż zwycięstwo będzie przykrą niespodzianką. Czy podopieczni trenera Petera Struhara będą kolejny raz w sezonie dostarczycielem punktów? Więcej o pruszkowianach przeczytacie w naszym cyklu - Rywal pod lupą. 



 

ZNICZ PRUSZKÓW – HISTORIA

Początki historii piłki w Pruszkowie zaczynają się w roku 1922. Mieszkańcy miasta chcąc podjąć sportową rywalizację oraz rozwijać pasję do futbolu, postanowili założyć Klub Sportowy „Victoria”. Nie miał on oficjalnego statusu, ale to nikomu nie przeszkadzało, gdyż w po zaledwie sześciu miesiącach działalności, klub dał początek kolejnym, nowym zespołom, wśród których była właśnie „Znicz”.  Historycy datują założenie klubu na 19 grudnia 1923 roku, kiedy to na piłkarskiej mapie Polski powstało Towarzystwo Uniwersytetu Robotniczego, którego zadaniem była działalność kulturalno-oświatowa. „Znicz” do roku 1925 rozrywał tylko mecze towarzyskie, gdyż nie miał oficjalnego statutu. Kiedy wypełniono obowiązki formalne, drużyna oficjalnie wstąpiła do Warszawskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, zaczynając sportową rywalizację od rozgrywek w klasie C. Warto wspomnieć, że klub od początku swojego istnienia borykał się z problemami finansowymi, nie miał zaplecza treningowego. Piłkarze przebierali się często we własnych mieszkaniach, mimo to udało im się awansować do rozgrywek klasy A, pokazując wielką pasję i determinację. Nieco potem pojawiło się jednorazowe dofinansowanie przez miasto oraz co ciekawe, jeden z zawodników wygrywając na loterii państwowej, wygraną przeznaczył na zakup sprzętu sportowego. W 1945 roku po zakończeniu wojny klub wznowił sportową działalność jako RKS Znicz, pod patronatem Zakładów Materiałów Biurowych i Zakładów Chemicznych. Niestety w 1949 roku, ówcześni sponsorzy zaprzestali finansowania klubu, który po raz kolejny zaczął mieć problemy finansowe. W pewnym momencie w latach 50 dwudziestego wieku drużyna przeszła fuzję po połączeniu RKS „Znicza” z ZZK „Kolejarzem”, zaczynając funkcjonowanie jako „Kolejarz”. Obecnie oficjalna nazwa drużyny to Miejski Klub Sportowy Znicz Pruszków.

Największe osiągnięcia w historii klubu z Pruszkowa to:

  • 1/16 finału Pucharu Polski: 2007; 2008; 2011

  • 1/4 finału Pucharu Polski: 2015

STATYSTKI POJEDYNKÓW ZE ŚLĄSKIEM

Ostatni pojedynek pomiędzy Śląskiem Wrocław a Zniczem Pruszków miał miejsce ponad 17 lat temu. To w ramach rozgrywek Nice I ligi, 22 marca 2008 roku wrocławianie przegrali u siebie, grając na stadionie przy ulicy Oporowskiej 0:3. Spotkanie to oglądało 8 346 widzów. Historia pojedynków jest bardzo krótka, gdyż Trójkolorowi w pierwszym meczy ówczesnego sezonu 2007/2008 wygrali w Pruszkowie w pierwszym pojedynku w historii 1:0, 19 sierpnia 2007 roku.  

Bilans w ujęciu tabelarycznym:

 

 ZNICZ PRUSZKÓW – POPRZEDNI SEZON

W poprzednich rozgrywkach zespół zajął bardzo dobre, bo ósme miejsce w rywalizacji 18 drużyn. Trenerem zespołu przez 32 spotkania był Grzegorz Szoka, więc to jemu w większości przypisuje się dobre rezultaty, gdyż poukładał zespół pod wieloma względami. Niestety notujący takie wyniki trener został zwolniony na dwie kolejki przed końcem sezonu, gdyż nie zgodził się na wystawienie proponowanego mu składu przez klubowych działaczy, którzy liczyli na większy zarobek w klasyfikacji Pro Junior System, Warto zaznaczyć, że trener Szoka, przyszedł do Pruszkowa po odejściu Mariusza Misiury, obecnie trenera Wisły Płock grającej w Ekstraklasie, więc mało który kibic Znicza liczył na to, że będzie on w stanie osiągnąć lepsze wyniki niż Misiura. Koniec końców tak się stało, gdyż Znicz zakończył rozgrywki na miejscu 8. W klubie marzyli o barażach, czego ostatecznie uzyskać się nie udało, ale bilans meczów: 14 zwycięstw, 10 remisów i 10 porażek, przy dodatnim zestawieniu strzelonych i straconych goli: 52-43 to spore osiągnięcie biorąc pod uwagę możliwości finansowe zespołu.

STADION – DANE LICZBOWE

 

ZNICZ PRUSZKÓW – SKŁAD

Znicz pożegnał po zaledwie czterech kolejkach swojego trenera Marcina Matysiaka, który przegrał wszystkie spotkania, notując fatalny bilans bramkowy 5-14. W klubie nastąpiła zmiana i pojawił się nowy coach, Peter Struhar pod którego wodzą zawodnicy Znicza grają do dzisiaj. Efekt nowej miotły nie przyniósł wielkiej poprawy, gdyż w ciągu rozegranych siedmiu kolejnych kolejek, piłkarze grający w czerwono – żółtych koszulkach, wygrali dwa spotkania, ponosząc kolejnych pięć porażek. Obecnie sytuacja kadrowa ma się poprawić, gdyż plotki transferowe mówią o dołączeniu do klubu Joela Valenci, który pozostaje wolnym zawodnikiem po zakończeniu swojej przygody z Zagłębiem Sosnowiec. Zespół przed rundą został znacząco osłabiony, co nie jest niczym nowym w tym klubie. Z Pruszkowa odeszli tacy zawodnicy jak Kędzia, Nowak, Stanclik czy Olejarka, a więc gracze, którzy stanowili o sile zespołu w poprzedniej kampanii. W miejsce wymienionych zawodników przyszli nowi, głodni gry, piłkarze po przejściach, dobrze znani z ekstraklasowych boisk Jarosław Jach, Mateusz Mak oraz młody napastnik Daniel Bąk. Jak dotąd osiągane rezultaty nie napawają optymizmem, gdyż zespół notuje wyniki poniżej oczekiwań.

ZNICZ PRUSZKÓW – GWIAZDA ZESPOŁU

Radosław Majewski to piłkarz, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Rodowity pruszkowianin po bardzo bogatej karierze i grze w wielu klubach, także na wyspach brytyjskich, po zakończeniu gry w Wieczystej Kraków przeniósł się do swojego macierzystego klubu, w którym stawiał pierwsze kroki. Ofensywny pomocnik, dziewięciokrotny reprezentant Polski, grający wcześniej także w reprezentacjach młodzieżowych U-21, U-23 to niekwestionowany lider zespołu. Gdy popularny „Maja” gra dobrze to wszyscy naokoło wyglądają zdecydowanie lepiej. Piłkarska kariera przygotowała gracza ofensywnego do zarządzania drużyną w każdej fazie gry. Boiskowy „kapitan”, gdyż nie nosi opaski na ręce, to wartość dodana. W obecnej sytuacji klubu nikt nie wyobraża sobie wyjściowej jedenastki bez Majewskiego, który w każdym meczu jest groźny, szczególnie dlatego, że jest podstawowym wykonawcą rzutów wolnych, z których to zespół potrafi stwarzać duże zagrożenie.

ZNICZ PRUSZKÓW – MOCNE STRONY

Zespół ma kilka mocnych stron, które na razie nie przynoszą punktów. Stałe fragmenty gry, to są sytuacje w których należy zwracać szczególną uwagę na wysokich defensorów pruszkowian. Drużyna w poprzednim sezonie była mocna z przenoszenia piłki pomijając strefę środkową i zdaje się iż nowy szkoleniowiec zaczyna z tego sposobu coraz częściej korzystać. Zespół jest najsilniejszy w środkowej strefie w fazie ataku, gdzie kreatywny Ciepiela i Majewski potrafią zagrać na jeden kontakt i rozmontować defensywę rywala.

ZNICZ PRUSZKÓW – SŁABE STRONY

W początkowych meczach pod wodzą Marcina Matysiaka drużyna próbowała rozgrywać piłkę od własnej bramki, co nie do końca się sprawdziło. Zespół prowadzony przez byłego szkoleniowca grał najczęściej w dwóch ustawieniach 1-4-3-3 oraz 1-3-5-2. W tym drugim ustawieniu nie funkcjonowało dobrze zestawienie dwójki w ataku, gdzie Radosław Majewski grał podwieszonego napastnika za Danielem Bąkiem. Obecnie nowy szkoleniowiec, Peter Struhar, rozpoczyna mecze w ustawieniu 1-3-5-2 lub standardowym 1-4-4-2. Silnym punktem zespołu nie możemy tytułować także formacji obronnej. W miejsce Kędzi przyszedł Jarosław Jach, więc defensywa za bardzo się nie zmieniła, ale wyniki świadczą o tym, że było zdecydowanie stabilniej i pewniej w tyłach w poprzedniej rundzie.

TRANSFERY ZNICZA PRUSZKÓW

Przyszli:

  • Jarosław Jach (Zagłębie Lubin)

  • Mateusz Mak (GKS Katowice)

  • Jakub Nowakowski (Bruk-Bet Termalica Nieciecza)

  • Daniel Bąk (Korona Kielce)

  • Mieszko Lorenc (Olimpia Elbląg)

  • Dominik Konieczny (Polonia Bytom)

  • Aleksander Nadolski (Lech II Poznań)

  •  Bartłomiej Ciepiela (Legia Warszawa)

  • Michał Borecki (Arka Gdynia)

  • Oskar Garbiński (ŁKS Łomża)

  • Hubert Brysiak (Pelikan Łowicz)

  • Filip Składowski (Świt Nowy Dwór Mazowiecki)

  • Joel Valencia (Zagłębie Sosnowiec)

 

Odeszli:

  • Wiktor Nowak (Górnik Zabrze)

  • Filip Kendzia (Odra Opole)

  • Daniel Stanclik (Miedź Legnica)

  • Łukasz Góra (Legia II Warszawa)

  • Szymon Jannasz (KTS Weszło Warszawa)

  • Mateusz Jasiński (Ząbkovia Ząbki)

  • Dawid Olejarka (Wisła Kraków)

  • Patryk Romanowski (Motor Lublin)

  • Kato Imai (bez klubu)

PODSUMOWANIE

Znicz Pruszków zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i jak na razie, niewiele wskazuje na to by ta sytuacja miała się zmienić. W odstępie 2 sezonów drużynę prowadziło aż czterech trenerów: Mariusz Misiura, Grzegorz Szoka, Marcin Matysiak oraz Peter Struhar. Tak częste roszady nie wieszczą dobrego wyniku sportowego czego mamy przykład w obecnym rozdaniu. Czy pogrążona w głębokim kryzysie i łaknąca punktów jak wycieńczony maratończyk wody, wygra po raz drugi w obecnym sezonie na swoich obiekcie i odprawi z kwitkiem aspirujących do awansu Wojskowych? Czy Jarosław Jach i spółka stworzą w meczu z defensywy swojej drużyny zaporę nie do pokonania dla Banaszaka i Warchoła? Kto rozpocznie jako pierwszy bramkarz spotkanie z podopiecznymi Ante Simundzy? Czy może doświadczony Piotr Misztal tym razem usiądzie na ławce i do gry wróci młody, perspektywiczny Kacper Napieraj? Znicz przystąpi do sobotniego pojedynku w arcytrudnej sytuacji i zrobi wszystko by nie przegrać po raz 10. w rundzie jesiennej. Czy mimo grania na wyjeździe Trójkolorowi powiększą własny dorobek punktowy o kolejne trzy oczka? Na te i inne pytania, poznamy odpowiedź już w najbliższą sobotę około 21:30.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.