Schwarz to najbardziej niedoceniany piłkarz Śląska

26.10.2022 (17:00) | Kacper Cyndecki
uploads/images/2022/10/SCHWARZ_6357f6baf05b4.jpg

fot.: Paweł Kot

Śląsk Wrocław w niedzielne po południe podejmował Jagiellonie Białystok i zremisował 2:2. Ku zaskoczeniu wielu kibiców WKS-u na prawym wahadle wystąpił Petr Schwarz, który grając na tej pozycji pokazał, że jest zawodnikiem uniwersalnym taktycznie. Czy Czech jest jednym z najbardziej niedocenianych piłkarzy Śląska? Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Trener Djurdjević w niedzielę był bardzo zaskakujący. Cała prawa strona Śląska wyglądała, jak kilka źle ustawionych klocków na planszy. Każdy w głowie przekładał klocki na swój sposób i wizualizował sobie, kto gdzie będzie grał. Przed meczem nikomu nie udało się rozpracował wizji Djurdjevicia. Serb wystawiał na pozycję półprawego środowego obrońcy Patryka Janasika, a na prawym wahadle Schwarza, który zdobył bramkę i radził sobie całkiem dobrze w tym miejscu na boisku. Czech w meczem z Jagiellonią pokazał, co to znaczy uniwersalność. Na dodatek Schwarz pokazał w jaki sposób powinno się zakrywać braki kadrowe. 

SCHWARZ ULUBIONYM ŻOŁNIERZEM WOJSKA GENERAŁA DJURDJEVICIA

Dla Schwarza pierwszy sezon we Wrocławiu był trudny, bowiem przyszedł do drużyny, która miała walczyć o puchary, a skończyła na bitwie o utrzymanie w ekstraklasie. Po tym sezonie wiele osób mówiło, że Czech nie wygląda już tak dobrze jak w Rakowie i może być kolejnym nieudanym transferem Dariusz Sztylki. Na szczęście pomocnika za sterami drużyny trójkolorowych stanął Djurdjević. 

- Potrzebne jest wojsko, jestem po to, aby to wojsko zbudować. Sama nazwa Wojskowi - wojsko musi być agresywne, szybkie, sprytne i strategiczne, które na boisku zawsze będzie walczyć o zwycięstwo

- to były jedne z pierwszych słów nowego szkoleniowca WKS-u.

Jasno i wyraźnie trener tą wypowiedź pokazał, że potrzebuje takich zawodników jak Schwarz, którzy są dynamiczni, mobilni, sprytni, agresywni i przede wszystkim wielofunkcyjni.  Czech w tym sezonie wygląda o wiele lepiej niż w poprzedniej kampanii. Były zawodnik Rakowa Częstochowa opuścił zaledwie dwa mecze z powodu problemów zdrowotnych  (Śląsk – Lechia 2:1 oraz Piast – Śląsk 1:1), co pokazuje jak ważny dla Djurdjevicia jest czeski pomocnik. Schwarz w tym sezonie wystąpił w 12 meczach, w których udało mu się zanotować dwie bramki oraz jedną asystę. Na dodatek tylko w spotkaniach z Górnikiem Zabrze (4:1) i Wartą Poznań (0:2) wchodził z ławki.  Wszystkie te statystyki pokazują, że trener ufa Schwarzowi i korzysta z jego usług zawsze, kiedy Czech jest dostępny.

GRAŁ JUŻ NA CZTERECH POZYCJACH 

Petr Schwarz to zawodnik uniwersalny, grający w sposób bardzo nowoczesny. W tym sezonie Czech występował już na czterech pozycjach! W meczu z Radomiakiem (2:0) grał jako skrzydłowy, w spotkaniu ze Stalą Mielec (2:0) występował  na pozycji defensywnego pomocnika, z Zagłębiem (0:0) grał na swojej nominalnej pozycji (centralny środkowy pomocnik) oraz w pojedynku z Jagiellonią (2:2) zajął pozycję prawego wahadłowego. W 14. kolejce ekstraklasy z Jagiellonią 30-latkowi udało się zdobyć bramkę, ale nie wystrzegł się także błędu.

- Petr Schwarz dobrze poradził sobie na nienaturalnej dla siebie pozycji. W obronie nie popełniał wielkich błędów i co najważniejsze – strzelił bramkę. To był przyzwoity występ w jego wykonaniu 

- w taki sposób podsumował występ swojego zawodnika Djurdjević.

Zacznijmy od pozytywów występu Schwarza na pozycji wahadłowego. Czech w tym meczu był bardzo aktywny i często schodził do środowej strefy boiska, na co nie często decydują się nominalni boczni obrońcy, bądź wahadłowi. Schwarz zdobył bramkę na 1:1 po dobrym dryblingu dograniu Samca-Talara, ale także warto dodać, że 30-latek był otoczony wieloma zawodnikami Jagielloni, co spowodowało, że ciężej było zdobyć bramkę. Ten mecz dla Czecha oczywiście nie był idealny, ponieważ wraz z Janasikiem nie zdołali przechwycić długiego podania od obrońcy Jagiellonii do Jakuba Lewickiego, który był ustawiony pomiędzy dwójką piłkarzy Śląska. Młodzieżowiec przejął piłkę i przelobował wysoko wysuniętego Rafała Leszczyńskiego.  A tutaj statystyki Schwarza z tego meczu:

  • 57 kontaktów z piłką
  • 2 niecelne dośrodkowania
  • 14 strat piłki
  • 3 wygrane pojedynki (na ziemii)
  • 1 wygrany pojedynek (w powietrzu)
  • 86,5% celności podań

ŻYCIE W DUŃSKIM CIENIU

O Schwarzu w mediach mówi się stosunkowo mało, a to on zapewnia spokój w defensywie, kiedy Patrick Olsen zapędza się wyżej. Czech wydaje się być w Śląsku Wrocław bardzo niedoceniany tylko dlaczego? Odpowiedź wydaję się być dość prosta, bowiem były zawodnik Rakowa życie w duńskim cieniu kapitana WKS-u.  Duńczyk jest zawodnikiem, który na stadionie potrafi zapewnić kibicom widowisko w postaci efektownej sztuczki, czy pięknego podania, a Czech jest zawodnikiem, który koncentruje się na swojej pracy, a nie efektywności. Schwarz w zespole Ivana Djurdjevicia jest fundamentalną postacią, która ma za zadanie, jeśli gra w środkowej strefie boiska wspierać skrzydłowy i pomagać im w utrzymaniu się przy futbolówce. Czech statystycznie na mecz ma 54 kontakty z piłką, z których potrafi wykręcić średnio 33 celne podania.

 

ZOBACZ też: Raport Młodzieżowców: Powrót Samca-Talara