Simundza: Dzisiaj zasługiwaliśmy na więcej niż na jeden punkt

21.11.2025 (23:00) | Mateusz Broda

fot.: Paweł Kot

Śląsk Wrocław zremisował w Pruszkowie 2:2 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Co na temat spotkania powiedział trener WKS-u, Ante Simundza?



 

Ante Simundza: Dzisiaj zasługiwaliśmy na więcej niż na jeden punkt. Ale nie stało się tak przez 4 osoby, które chciały być w centrum wydarzeń zamiast piłkarzy. Dlatego trudno gdzieś mi na pewno podsumować to spotkanie, byliśmy znacznie lepsi od naszych rywali, którzy w 2 połowie nie oddali żadnego strzału na bramkę.

Jeśli chodzi już o stricte moją drużynę, jestem zadowolony z energii, walki i tego, jak się zaprezentowaliśmy w tym spotkaniu, no ale końcówkę spotkania sami Państwo widzieli.

Co tam się stało po tym końcowym gwizdku, że doszło do takiego starcia na murawie?

Jeśli chodzi o wydarzenia po końcowym gwizdku musi Pan zapytać trenera drużyny przeciwnej. Nic nie powiedziałem w jego kierunku.

A wcześniejsza sytuacja, po której czerwona kartka była pokazana w strefie technicznej Śląska?

No tak, arbiter prowokował nas całe spotkanie, no i rzeczywiście mój asystent otrzymał czerwoną kartkę. Wiadomo, rozumiem emocje, wiadomo też, nie pochwalam takiego zachowania, jednak reasumując wszystko, rozumiem emocje i to dlaczego tak się stało.

Pomysł na to, żeby Yehor Matsenko dzisiaj zagrał w środku pola okazał się chyba strzałem w 10tkę, przynajmniej tak nam się wydawało oglądając mecz.

Tak zdecydowałem i tak zagrał.

A czy to był taki pomysł specjalnie na ten mecz?

No tak, zdecydowaliśmy się na to, bo wiedzieliśmy, jak będzie grał przeciwnik, pasował do tego spotkania, wiedzieliśmy jak przeciwnik będzie asekurował.

Nieobecność Damiana Warchoła była zaskoczeniem dzisiaj, czym była spowodowana?

Była to moja decyzja.

Czy to jest spowodowane potencjalnym odejściem Damiana ze Śląska?

To moja decyzja, po prostu nie uwzględniłem go w kadrze na to spotkanie.

Ta sytuacja z doliczonego czasu gry i rzut karny. Czy była już okazja obejrzeć tę sytuację i jakoś ustosunkować się do tego, co tam się wydarzyło?

Jeśli chodzi o mnie — nie ma rzutu karnego. Jeśli w takiej sytuacji gwiżdżemy rzut karny, no to każdy kontakt jest automatycznie jedenastką.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.