Simundza: Jestem coś winien temu klubowi

17.07.2025 (15:15) | Franciszek Wiatr

fot.: Rafał Sawicki

Odbyła się pierwsza konferencja prasowa w ramach sezonu 2025/26. Trener Ante Simundza odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem inauguracyjnym z Wieczystą Kraków. Słoweniec wypowiedział się o przygotowaniach do sezonu, nowych zawodnikach oraz decyzji pozostania w klubie. 



 

Jakie są pana przemyślenia po zakończeniu przygotowań, o kształt kadry. To zespół gotowy do rywalizacji, czy należy go wzmocnić.

Wierzę, że dobrze przygotowaliśmy się podczas obozu. Piłkarze byli cały czas skupieni. Dołączyło bardzo dużo nowych zawodników. Cieszę się, że 95% zawodników, których chciałem, są w składzie. Mamy bardzo wyrównaną drużynę, to dotyczy prawie każdej pozycji na boisku. Rywalizacja jest na bardzo wysokim poziomie. Jestem zadowolony z obozu, ale jest świadomy, że mecze oficjalne, a sparingi to co innego. Naszym celem było to, aby być jak najlepszym podczas spotkań ligowych. 

Uważa pan, że są pozycje, który należy jeszcze wzmocnić?

Jeśli jakiś zawodnik odejdzie z klubu, to będziemy myśleć o nowych graczach. 

Piotr Samiec-Talar dalej rywalizuje na pozycji nr "8"? Przyszło wielu nowych zawodników do środka pola.

W związku z sytuacją z Petrem Schwarzem szukałem rozwiązań. Często grał jako "8" lub "10". Rozmawiałem z nim o tym. Po przyjściu Patryka Sokołowskiego i Jorge Yriarte będzie miał więcej swobody na boisku. Dzięki temu będzie mógł pokazać więcej jakości. Co najważniejsze - akceptuje swoją rolę. 

Jak na dzisiaj wygląda adaptacja i przygotowanie Yriatre? Rozważa pan go do pierwszego składu? 

Dołączył do nas późno tak jak Przemysław Banaszak. Różnica jest taka, że Banaszak grał w sparingach w poprzedniej drużynie. Yriarte dawno nie grał w meczach. Jednak po tym, co widziałem na treningu, muszę mieć go na uwadzę pod kątem składu. Banaszak również będzie w kadrze meczowej. 

Jak pan się zapatruje na mecz z Wieczystą? Nie widzi pan takiego zagrożenia, że wiele drużyn będzie się na was nastawiać, jako faworyta do awansu? 

Musimy być na odpowiednim poziomie i rywalizować. Jesteśmy świadomi jakości w I lidze. To będzie wymagające. Dużo drużyn chce wywalczyć awans. Jeśli będziemy faworytami - musimy udowodnić to na boisku. Musimy nie tylko dobrze wyglądać, ale musimy to pokazywać. 

Jak wygląda sytuacja zdrowotna? 

Wszyscy są dostępni oprócz Luki Marjanaca, który ma problem z kolanem. Wstępne diagnozy mówią, że zabraknie go na 2-4 tygodnie. 

Śląsk stracił aż 6 bramek w sparingach - z czego to wynika? 

Brakuje nam takiej chęci, do zachowania czystego konta. 

Umiałby pan wskazać, co szczególnie udało się poprawić względem poprzedniego sezonu, w trakcie okresu przygotowawczego? 

Oczywiście, na tym etapie pracuje z zawodnikami już kilka miesięcy. Zawodnicy rozumieją moje polecenia i to, jakbym chciał, żeby poruszali się po boisku. Myślę, że wyglądamy lepiej, niż było wcześniej. 

Czy będzie to rywalizacja w środku pola między Sokołowskim, a Yriarte oraz Samcem-Talarem, a Jakubem Jezierskim? Czy jednak będziemy mogli zobaczyć Samca-Talara oraz Jezierskiego razem na boisku? 

Mamy siedmiu pomocników. Tylko zawodników rywalizuje o trzy miejsca. Nie będzie to walka pomiędzy zawodnikami, tylko każdy z nich będzie walczył o miejsce w składzie. 

Jak przebiega aklimatyzacja nowych graczy? 

Na ten moment wszystko jest w porządku. Zawodnicy spoza Polski potrzebują trochę więcej czasu. Mamy bardzo dobrą atmosferę w szatni. Wszyscy sobie pomagają, to także ważne dla sytuacji boiskowej. 

Damian Warchoł oraz Przemysław Banaszak grali razem w poprzednim klubie. To będzie ich atut w walce o pierwszy skład? Czy będą to rywale? 

Mogą grać razem w jednym składzie. 

Dlaczego pan został we Wrocławiu? Zapewne wiele klubów chciało pana zatrudnić. To poczucie, że chce pan coś naprawić? Pańskich ambicji? 

Decyzja składała się z kilku czynników. Spotkałem ludzi z dużą jakością w klubie, którzy o niego dbają. Fantastyczni kibice, niedokończona misja. Dostawałem wiele pytań w zeszłym sezonie czy wierzę. Oczywiście wierzyłem. Teraz wierzę, że mogę coś zrobić dla tego klubu.

Czy będzie pan swobodnie rozmawiał pod koniec sezonu po polsku? 

Cały czas nad tym pracuję. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.