Simundza: Mamy większą jakość w obronie, niż pokazujemy

28.11.2025 (13:15) | Franciszek Wiatr

fot.: Rafał Sawicki

Odbyła się konferencja prasowa przed wyjazdowym spotkaniem Śląska Wrocław z Wieczystą Kraków. Trener Ante Simundza wypowiedział się m.in. o poprzednim spotkaniu czy grze obronnej WKS-u. Poniżej cała konferencja.



 

Zacznę od poprzedniego meczu z Pogonią Grodzisk. Duże były emocje po spotkaniu w szatni? Też tych pozasportowych.

Po spotkaniu, w którym tracisz punkty w końcówce, to nie jest miła rzecz. Czuliśmy się trochę, jakbyśmy przegrali. Oczywiście zdobyliśmy tylko punkt, ale to jak graliśmy, jak chcieliśmy, pokazuje, że jesteśmy na dobrej drodze. Po rozmowach, analizach z zespołem, każdy wie, że zmierzamy w dobrym kierunku.

Sposób traconych bramek - nie ma pan coraz więcej niepokojących wniosków?

Oczywiście. Jak analizowaliśmy ostatnich 5 spotkań, to rywale tworzyli sobie mniej sytuacji niż my. Musimy w jakiś sposób wierzyć w siebie bardziej. W ofensywie to funkcjonuje, bo zdobywamy bramki. W defensywie brakuje tej wiary, ale zawodnicy są tego świadomi.

Nie ma pan myśli, że po prostu jest za mało jakości w defensywie?

Myślę, że mamy większą jakość w obronie, niż to, jak się tam prezentujemy. Musimy bronić lepiej jako drużyna, bo wiem, że potrafimy to robić. Każdy zawodnik ma myśleć o tym jak on ma się zaprezentować - to jest kluczowe. Jeśli w ten sposób będziemy podchodzić do spotkania, że każdy gracz będzie myślał o tym, że ma wykonywać najlepiej swoje założenia, będzie lepiej.

Ostatnie wyniki drużyny - punkt w 3 meczach. Jest to kryzys, potencjalny kryzys, przejściowy problem?

O kryzysie można by mówić, gdybyśmy przegrali tamten mecz i nie gralibyśmy dobrze. Jeśli będziemy pracować na treningach tak jak teraz i prezentować się na boisku, to los się odwróci i wejdziemy na odpowiednią drogę. Samo to się jednak nie stanie i musimy kontynuować ciężką pracę.

Jeśli Śląsk utrzymałby taką średnią punktów i traconych bramek w drugiej rundzie, byłyby to przeciętne wyniki. Jest pan spokojny, że to się obroni pracą?

Będąc szczerym, nie myślę o tym, ile punktów wystarczy. Najważniejsza będzie pozycja w tabeli. Przerwa zimowa jest dosyć długa. Karta może się obrócić.

Czy jest pan zaskoczony lub rozczarowany, że tacy doświadczeni zawodnicy jak Szota czy Malec nie stanowią o czystych kontach, nie są monolitem?

Wierzę we wszystkich zawodników, którzy są w składzie. Tak jak mówiłem wcześniej - jeśli zawodnicy zaczną myśleć o sobie, o wykonywaniu swoich założeń w trakcie meczu, to wierzę, że będzie lepiej.

Trener Stokowiec powiedział, że po meczu zwrócił się pan do niego, mówiąc "podziękuj sędziemu". Pan to ocenia, że było potrzebne?

Nie patrzę na to co się wydarzyło wcześniej, skupiamy się na przyszłości.

Wieczysta będzie z nowym trenerem, Kazimierzem Moskalem. Będzie trudniej czy łatwiej?

Zmiana trenera zawsze wprowadza gdzieś nową energię. Raczej byliśmy skupieni na zawodnikach i na tym jak grają. Przygotowujemy się na kilka scenariuszy. Przygotowaliśmy się na kilka rozwiązań rywali.

Patrzył pan na wcześniejsze mecze drużyn Kazimierza Moskala?

Tak.

Wieczysta Kraków ma zespół niecodzienny jak na warunki I ligi. Widzi pan tam niewykorzystaną jakość, czy jest tam, gdzie ich gra ich umieszcza?

Mają swoje problemy, my także, każdy zespół w lidze jakieś ma. Ja staram się patrzeć na mój zespół i nie zwracać uwagi na niewykorzystany potencjał rywali.

Patrząc także na to jak ich indywidualności potrafią odmienić mecz, nie jest to trudne do analizy w porównaniu z innymi zespołami?

W sobotę mamy trening i podczas niego nasi piłkarze otrzymają kolejne, dodatkowe informacje na temat ich zawodników. Mają dużo zawodników z indywidualną jakością. Mają jakość i musimy być bardzo ostrożni wobec nich, aby im przeszkodzić.

Na ile mecz Pucharu Polski z Rakowem zajmuje panu głowę i przygotowania do najbliższego starcia?

Naszą rzeczywistością jest I liga. Następny mecz z Wieczystą i tylko o tym meczu myślimy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.