Simundza: Możemy zejść z boiska z podniesioną głową

03.12.2025 (20:25) | Marcin Sapuń

fot.: Jan Kurgan

Śląsk Wrocław po walce odpadł z Pucharu Polski po porażce 1:2 z Rakowem Częstochowa. Co po końcowym gwizdku powiedział trener Wojskowych, Ante Simundza?



 

Podsumowanie spotkania: Myślę, że kibice na trybunach zobaczyli ciekawy mecz. Obie drużyny zagrały na dobrym poziomie i chciały awansować do kolejnej rundy. Muszę podkreślić, że Raków pokazał większą jakość, bo zdobył dwie bramki. Jednocześnie jestem dumny ze swojej drużyny, jak trzymaliśmy się założeń i wyglądaliśmy na boisku. Czy coś nas zaskoczyło? Drugi gol dla przeciwnika. Dokonaliśmy pięć zmian w polu i bramkarza, potrzebujemy też intensywności we wszystkich spotkaniach. Możemy zejść z boiska z podniesioną głową i patrzeć z optymizmem w przyszłość, ponieważ mierzyliśmy się z naprawdę mocną drużyną.

O co chodzi, że Raków miał dwa celne strzały i oba z nich trafiły do siatki?

Widziałem te statystyki. Mieliśmy 18 strzałów, a Raków dwa mniej. Obie drużyny oddały dwa celne strzały i Raków strzelił z tego dwa gole, my tylko jednego.

Czy pana zdaniem, wynika to z różnicy w jakości indywidualnej?

Pierwszy stracony gol był specyficzny, bo było za lekkie zagranie głową i musimy się wystrzegać, by dopuszczać do takich sytuacji. Druga bramka padła po tym, jak Raków zmienił siłę ofensywną i wprowadził świeżą krew na boisko.

W wyjściowej jedenastce oglądaliśmy dużo zmian. Czy któryś z tych piłkarzy spisał się na tyle, by przybliżyć się do pierwszego składu na kolejny mecz?

Jestem bardzo zadowolony z postawy Krzysztofa Kurowskiego, który dał nam dużo pozytywnej energii w obronie. Pozostali gracze dali nam intensywność, która była konieczna. Jehor Szarabura mógłby być bardziej efektywny w ofensywie. Co do zmienników, zawsze może być lepiej. Zawsze biorę pod uwagę 20 piłkarzy na kolejny mecz, więc każdy z nich może wystąpić przeciwko Stali od pierwszej minuty.

Mówi pan, że po dzisiejszym meczu patrzy pan z optymizmem w przyszłość. Co z takiego meczu można przenieść na boiska I ligi?

Graliśmy z ekstraklasowym zespole i wiem, że I liga to zupełnie inne rozgrywki. Z tego spotkania możemy wyciągnąć, że jeśli trzymamy się swoich założeń taktycznych, możemy być naprawdę dobrą drużyną. Jeśli do spotkania podchodzi się z odpowiednią mentalnością i chęcią wygrywania, wszystko jest możliwe.

Czy ktoś z podstawowych zawodników Śląska zagrał poniżej pana oczekiwań?

Nie, natomiast zawsze podchodzę do tego tematu tak, że piłkarze muszą cały czas szukać sposobu, by być jeszcze na wyższym poziomie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.