Simundza: Musimy ciężko pracować, by osiągnąć końcowy sukces

03.08.2025 (19:15) | Jan Pindral

fot.: Rafał Sawicki

Co na pomeczowej konferencji prasowej powiedział szkoleniowiec Śląska Wrocław - Ante Simundza?



 

To bardzo ważne trzy punkty dla drużyny, szczególnie po dwóch pierwszych spotkaniach. Dziś zaprezentowaliśmy się na wysokim poziomie – było widać pasję i zaangażowanie zawodników. Przede wszystkim nasza gra w obronie wyglądała bardzo dobrze – skutecznie powstrzymywaliśmy dośrodkowania rywali, a do tego byliśmy efektywni pod bramką przeciwnika.

Co pana najbardziej cieszy po tym spotkaniu?

Nasza postawa – nie pozwoliliśmy przeciwnikowi dyktować warunków gry.

Przemysław Banaszak zdobył dzisiaj dublet. Jak pan widzi resztę sezonu w jego wykonaniu?

Jestem zadowolony z jego postawy. Rywalizuje z Warchołem na pozycji napastnika i ten, kto będzie strzelał i asystował, będzie grać.

Nawet jeśli Śląsk gra tak dobrze jak dziś, to wciąż traci bramkę. Czy nie irytuje pana brak czystych kont?

Rywal miał dziś bardzo mało okazji do zdobycia gola. Strzelili zza pola karnego – uważam, że w takich sytuacjach potrzebujemy więcej agresji i zdecydowania.

Czy wszystko w porządku z Sokołowskim, który pod koniec spotkania zgłaszał uraz?

Tak.

Jak oceni pan wejście Yriarte?

Wykonał swoje zadanie – pomógł zarówno w defensywie, jak i przy rozegraniu piłki.

Czy Szarabura zaskoczył pana pozytywnie swoim występem?

Od początku okresu przygotowawczego prezentował się bardzo dobrze i dziś wykorzystał swoją szansę.

Przed meczem mówiło się dużo o potencjalnym transferze skrzydłowego. Czy po tak obiecującym występie zawodników na tej pozycji i powrocie Luki Marjanaca nadal jest to priorytet?

Po zwycięstwie jesteśmy zadowoleni z wszystkiego, ale potrzebujemy jakościowych zawodników, by rywalizować na najwyższym poziomie. Liga to nie sprint, tylko maraton.

Czy przy korzystnym wyniku nie kusiło pana, by sprawdzić, jak jednocześnie na boisku funkcjonują Warchoł i Banaszak?

Przed meczem mówiłem, że trudno znaleźć miejsce dla obu w systemie, który gramy. Dziś taka myśl przeszła mi przez głowę i na pewno będziemy ćwiczyć tę możliwość.

Halimi rozegrał dziś bardzo dobre zawody. Jak porównałby pan jego grę do Jose Pozo?

To zawodnicy o podobnym profilu. Jedyną różnicą jest to, że Halimi może grać jako „ósemka”, a Pozo to typowa „dziesiątka”.

Jak oceni pan wejście Ortiza, który bardzo chciał udowodnić, że zasługuje na miejsce w pierwszym składzie?

Pokazał duże zaangażowanie. Zaczyna robić to, w czym jest naprawdę dobry.

Malec musiał wejść w buty zawieszonego Dijakovicia. Jak się sprawdził?

Bardzo dobrze. Od samego początku, odkąd tu jest, wykazuje się dużym profesjonalizmem. Cieszę się, że mamy tyle jakości w obronie, szczególnie w jej centralnej części.

Czy poczuł pan ulgę po tym zwycięstwie, że wreszcie można dopisać trzy punkty?

Tak, po dwóch pierwszych spotkaniach te punkty są bardzo istotne, zwłaszcza dla zawodników, którzy sporo przeszli. Ale to nie oznacza, że wszystko jest już dobrze. Musimy nadal być zdeterminowani, by osiągnąć końcowy sukces i dawać z siebie coraz więcej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.