Simundza: Nie boimy się nikogo

22.08.2025 (15:02) | Franciszek Wiatr

fot.: Mateusz Porzucek

Odbyła się konferencja prasowa przed hitowym starciem I ligi, w którym Śląsk Wrocław zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Kraków. Trener Ante Simundza wypowiedział się m.in. o Serafinie Szocie, zdobywaniu punktów czy wypożyczeniu Jehora Macenki. 



 

Jak pana samopoczucie? To chyba najspokojniejsza atmosfera wokół klubu odkąd pan tu jest. 

Tak, czuć spokój, atmosfera jest dobra. Oczywiście nie jesteśmy rozluźnieni, cały czas ciężko pracujemy, będziemy się starać pokazać to w następnym meczu. 

Niektórzy narzekali, że wygrana w Głogowie była w złym stylu. Czy dla pana to jakiś problem? Czy jednak liczą się przede wszystkim punkty?

Oczywiście punkty są istotne, a my cały czas chcemy się rozwijać. Po meczu ze Stalą przeprosiłem fanów za wynik. Teraz sytuacja jest inna, wygraliśmy mecz. Myślę, że gdyby nie świetna postawa bramkarza Chrobrego, wynik byłby bardziej okazały. 

Czy można powiedzieć, że Śląsk odnalazł się już w nowych rozgrywkach, a drużyna wie, jak grać w nowej rzeczywistości?

Myślę, że po sześciu spotkaniach można zrozumieć, na czym polega gra w I lidze. Teraz musimy patrzeć na siebie i rozmyślać, jak chcemy być lepsi. Dzień po dniu, zawodnicy, którzy dołączyli do nas trochę później, zaczynają lepiej rozumieć nasz styl i wiedzą, jak chcemy grać w piłkę. 

Czy wzbudza u pana respekt to, jak gra Wisła? 

Mamy szacunek do każdej drużyny. Wisła to jeden z kandydatów do awansu, tak, jak i my. Będąc szczerym, cieszę się, że możemy zagrać z Wisłą na ich stadionie, to duży klub. Jedziemy tam z pełnym skupieniem, z pomysłem na mecz. Nie boimy się nikogo. 

Co sprawia, że Wisła tak dobrze rozpoczęła sezon? Wygrywają w każdym meczu, strzelając przynajmniej 3 gole. 

Tak, ale również tracą bramki. Są bardzo skuteczni w ofensywie. Wszystkie zespoły mają dobre i złe strony. Chcemy pokazać tam swoje najlepsze strony, a uwidocznić ich wady. 

Rozmawiał pan z Serafinem Szotą po meczu z Chrobrym? Chodzi panu po głowie, żeby dać mu odpocząć? Niepokojące są popełniane przez niego błędy. 

Po każdym spotkaniu rozmawiamy ze wszystkimi zawodnikami. Jeśli chodzi o Serafinę Szotę, ma tylko jeden problem - chce pomóc wszystkim na boisku. Czasem przez to sam zapomina o swoich zadaniach. To jego jedyny problem. 

W Głogowie zastosował pan rotację. Czy ktoś przekonał pana na tyle, że w Krakowie ponownie wybiegnie w pierwszej jedenastce? 

Jeśli zmieniamy skład, a udaję się uzyskać korzystny rezultat, to wtedy zwiększa się liczba kandydatów do pierwszego składu. Tak właśnie było w Głogowie. 

Zabraknie Przemysława Banaszaka w Krakowie. Czy według pana to adekwatny wymiar kary? 

Wierzę, że taka jest zasada. W Głogowie Mariusz Malec otrzymał podobny cios, tylko się nie przewrócił, myślał, że to była piłka i dlatego wyglądało to inaczej. Oczywiście zasady to zasady, lecz dobrze by było czasem być człowiekiem i po sprawdzeniu takiej sytuacji coś zmienić. 

Chciałbym spytać o ewentualne wypożyczenie Jehora Macenki. Nie ma pan żalu o to, patrząc na głębię składu na środku obrony? 

Przed konferencją prasową otrzymałem informację od dyrektora sportowego, że powróci do nas. 

Jak sytuacja kadrowa? 

Wszyscy są gotowi. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.