Simundza: Nie jestem zadowolony z dzisiejszego meczu
05.04.2025 (22:41) | Kacper Cyndeckifot.: Rafał Sawicki
Śląsk zremisował z Motorem 1:1 po stracie bramki na kwadrans przed końcem meczu. Tuż po zakończeniu tego spotkania Ante Simundza odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej. Co ciekawego miał do powiedzenia szkoleniowiec Trójkolorowych?
Ante Simundza: Przede wszystkim to było dla mnie nowe doświadczenie, ponieważ atmosfera na trybunach była bardzo przyjazna. Obydwa kluby są przyjaciółmi i to coś, czego nigdy nie doświadczyłem. Jeśli chodzi o mecz, to zdobyliśmy jeden punkt, teraz brakuje nam trzech oczek do miejsca, w którym chcielibyśmy być. Jednak z drugiej strony nie jestem usatysfakcjonowany z tego jak zagraliśmy. Spodziewałem się trochę tego, dlatego, że w poprzednim tygodniu było dużo emocji i bardzo trudno jest utrzymać tak wysoki poziom, jak ten w starciu z Lechem, ale mimo wszystko nie przegraliśmy od trzech meczów. Nie jestem usatysfakcjonowany z tego jak zagraliśmy, bo potrafimy robić to lepiej.
Dlaczego Śląsk Wrocław nie kontynuował tak agresywnej gry jak w pierwszej połowie po zmianie stron?
Nie mogę się z tym zgodzić. W pierwszej połowie nie byliśmy agresywni, dopiero po tym jak zdobyliśmy bramkę się, to zmieniło. Jednak w drugiej połowie graliśmy bardziej jako drużyna, z czego byłem zadowolony, ale nie przełożyło się to na wynik. Jeżeli spojrzymy na te kilka minut po zdobyciu bramki, to byliśmy agresywni, jednak gdy spojrzymy na całą pierwszą połowę, to wcale nie byliśmy agresywni.
Jak oceni pan występ Tudora Baluty, który zastąpił Jakuba Jezierskiego?
Oczekiwałem od niego więcej, bowiem wiem, że potrafi grać lepiej. Baluta to inny typ zawodnika niż Jezierski, ale generalnie zagrał dobrze, jednak w kolejnych meczach musi prezentować wyższy poziom.
Dlaczego zabrakło Jezierskiego?
Jezierski zmaga się z kontuzją, której nie chcieliśmy pogłębiać, aby nie stracić go na dłużej.
Jak wygląda sytuacja zdrowotna u innych zawodników?
Na razie nie wiemy, czy komuś będzie dolegać coś poważnego. Macenko oraz Szota są obolali, jednak nie jesteśmy w stanie oszacować, czy któryś z nich będzie zmagał się z groźnym urazem. Dopiero jutro wszystko się okaże.
Czy dziś Samiec-Talar zaprezentował się lepiej niż podczas starcia z Lechem?
Oczekuję od niego o wiele więcej. Dostaje wsparcie ode mnie oraz drużyny, ale teraz on musi wnieść coś od siebie i dać coś zespołowi. Samiec-Talar to bardzo inteligentny zawodnik i zdaje sobie z tego sprawę.
Mówił pan, że spodziewał się pan, że ten mecz z Motorem nie będzie aż tak dobry jak ten z Lechem. Czy miał pan jakiś pomysł na to, aby te oczekiwania się nie spełniły?
Trudno jest powiedzieć, co zrobiłem, żeby te oczekiwania się nie spełniły, bowiem zrobiłem bardzo dużo, aby ten mecz wyglądał podobnie do tego z Lechem.
Moim zdaniem Sylvester Jasper po raz kolejny dał słabą zmianę. Dlaczego stawia pan na niego, a nie na przykład młodego Jehora Szaraburę?
Nie użyłem Szarabury, ponieważ ma gorączkę.