Simundza: Pokazaliśmy charakter

30.11.2025 (17:15) | Franciszek Wiatr

fot.: Mateusz Porzucek

Odbyła się konferencja prasowa po spotkaniu 18. kolejki I ligi pomiędzy Wieczystą Kraków i Śląskiem Wrocław. Mecz zakończył się remisem 3:3. Co powiedział trener gości, Ante Simundza?



 

Ante Simundza: Myślę, że dzisiaj widzieliśmy interesujący mecz. Na pewno nie było to przyjemne dla trenerów, było dużo wzlotów i upadków. Dla kibiców był to topowy mecz. Obie drużyny chciały grać w piłkę, chciały wygrać. Podsumowując całe spotkanie, remis jest sprawiedliwy.

To kolejne spotkanie, w którym Śląsk traci gola z rzutu karnego. Mówił pan o tych błędach indywidualnych - dzisiaj wydarzyły się kolejny raz. Nie irytuje to pana?

W tym sezonie często dyktują przeciwko nam jedenastki. Nie jestem zadowolony z obu tych sytuacji, że były to rzuty karne, lecz w mojej opinii drugi karny, był kontrowersyjny. Pokazaliśmy się dziś dobrze jako drużyna, pokazaliśmy charakter i to nadrobiło te błędy w jakiś sposób.

Czego zabrakło w ostatnich minutach, żeby przechylić szalę na swoją stronę? Domyślam się, że mimo wszystko traktujecie ten remis jako niedosyt.

Zmieniliśmy skrzydłowych w trakcie drugiej połowy. Nie wygraliśmy ostatnich spotkań, ale warto zwrócić uwagę, ile bramek zdobyliśmy w tych meczach. Zawsze strzelimy gola, ale musimy pracować nad defensywą. Chcieliśmy wygrać, ale wiemy, ile mieli jakości i musieliśmy być ostrożni w obronie. Mieliśmy kilka dobrych sytuacji, ale zabrakło dokładności czy techniki.

Może być pan zadowolony z postawy Jehora Macenki. Ten plan, żeby grał w środku pola, na ten moment się sprawdza.

Jehor walczy, wygrywa pojedynki, daje dużo drużynie. Jest silny fizycznie i wygląda dobrze w ostatnich meczach. Macenko pomaga także zawodnikom ofensywnym, mają taką jakby ochronę. Widać było to w dzisiejszych golach, które były po dobrych akcjach.

Czy sytuacja z rzutem karnym po faulu Antoniego Klimka wpływa na pana ocenę tego zawodnika? Do tego momentu wyglądał nieźle w tym spotkaniu.

Tak, zagrał dobre spotkanie. Ten błąd jest w jakiś sposób istotny. Jeśli zawodnik ofensywny ma wykonywać zadania defensywne i nie jest przyzwyczajony, to takie coś może się zdarzyć. Ale także został wynagrodzony strzelonym golem.

Czwarty mecz bez wygranej z rzędu. Śląsk zmienił pozycję w tabeli. Traktuje pan to jako chociaż lekki kryzys?

No tak, zdobyliśmy tylko 2 punkty w 4 meczach. Dla mnie ważne jest to, że w tych meczach graliśmy dobrze, chociaż oczywiście to za mało, te dwa punkty. Wierzę, że zdobędziemy w końcu to, co chcemy. Gorzej, jakbyśmy mieli problemy również w atakowaniu. Wierzę, że w końcu zdobędziemy 3 punkty. Jeśli spojrzy się na to z innej strony, nie przegraliśmy dwóch trudnych spotkań na wyjeździe.

Czy przeszła panu przez myśl próba zmiany formacji?

Na zakończenie roku trudno wprowadzać takie duże zmiany. Ale jak mówiłem, w ostatnich 2 spotkaniach podyktowano 3 karne i 2 kontrowersyjne moim zdaniem.

Nie żałuje pan, że po 3 golu Śląsk nie zaatakował odważniej?

Mieliśmy 3 sytuacje, w których powinniśmy zachować się lepiej - mówiłem o tym wcześniej.

Jest pan rozczarowany występem Patryka Sokołowskiego? Szybko został zmieniony.

Dzisiaj to nie był jego dzień. Mając żółtą kartkę miał jeszcze jedną stykową sytuację i zmieniłem go dla dobra drużyny.

Czy w przerwie piłkarze dostali polecenie, by grać z kontry?

Chcieliśmy szybko przeprowadzać ataki. Chcieliśmy dominować, ale nie zawsze jest to proste. Wieczysta to dobry zespół. Jeśli się spojrzy na drugą połowę, to zmieniało się, kto dominował. Nie chodziło, aby się cofnąć głęboko, tylko kontratakować.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.