Simundza: Remis jest sprawiedliwy

17.08.2025 (19:30) | Adam Paliszek-Saładyga

fot.: Miłosz Ślusarenko

Co po meczu z Odrą Opole powiedział trener Śląska Wrocław — Ante Simundza?



 

Uważam, że zasłużyliśmy na punkt. Biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się w trakcie spotkania, musimy być z tego zadowoleni. Do momentu, gdy graliśmy jedenastu na jedenastu, byliśmy wyraźnie lepsi, ale brakowało nam skuteczności. W ostatecznym rozrachunku remis jest wynikiem zasłużonym.

Mówi Pan, że remis jest sprawiedliwy. Dlaczego zatem nie udało się wygrać, zwłaszcza gdy graliście jedenastu na jedenastu?

Bo nie domknęliśmy sytuacji. Jeśli spojrzeć na mecz: mieliśmy rzut karny, potem czerwoną kartkę, a na koniec zdobyliśmy bramkę w doliczonym czasie. To pokazuje, że jako zespół potrafimy zmieniać obraz meczu, ale dziś zabrakło postawienia kropki nad „i”.

Czy jest różnica pomiędzy spotkaniami rozgrywanymi u siebie i na wyjeździe? 

Od poprzedniego sezonu zrobiliśmy krok do przodu. Nawet grając w dziesiątkę, potrafiliśmy stworzyć 3–4 dogodne okazje i kontrolować mecz. Dziś, przy jedenastu na jedenastu, również byliśmy zespołem lepszym. To dobry kierunek.

Kontrowersje wokół czerwonej kartki – ma Pan wątpliwości co do tej decyzji?

To nie jest moją rolą, by oceniać pracę sędziów. Sędzia pokazał czerwoną kartkę i musimy to zaakceptować – tego już nie zmienimy.

O niewykorzystany rzut karny – Serafin Szota dziś nie trafił. Jeśli w następnym meczu będzie kolejna „jedenastka”, to on znów podejdzie?

Tuż po meczu trudno o kategoryczne deklaracje. Karne marnowali nawet Maradona, Ronaldo czy Messi, więc i Serafin ma prawo się pomylić. Decyzję o wykonawcy podejmiemy przed kolejnym spotkaniem.

Nie zobaczyliśmy dziś Jakuba Jezierskiego. Skąd ta decyzja?

Decyzja czysto taktyczna. Rywalizacja w środku pola jest duża, postawiliśmy dziś na inny profil zawodników i na tym etapie uznaliśmy to za najlepsze rozwiązanie.

Jak oceni Pan dziś środek pola – m.in. Sokołowskiego i Halimiego? Z Ruchem Halimi zagrał bardzo dobrze, w dwóch kolejnych spotkaniach trochę obniżył loty.

Uważam, że cała nasza środkowa strefa zagrała dziś lepiej niż w poprzednim meczu. Halimi? W mojej ocenie dziś był lepszy niż ostatnio. Zmiany, których dokonaliśmy, wynikały przede wszystkim z założeń taktycznych, nie z formy indywidualnej. Wierzę, że w następnym spotkaniu ten sektor będzie wyglądał jeszcze lepiej.

Mimo wszystko rozegranie w środku pola nie było zbyt statyczne?

Nie zgadzam się. Patrząc na nasze parametry biegowe, intensywność była bardzo wysoka – było widać energię i sporo pracy bez piłki. W tej strefie wykonaliśmy dużo i nie mam poczucia, że graliśmy statycznie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.