Simundza: Schwarz odwiedził drużynę na treningu i wierzę, że będzie to miało pozytywny wpływ

24.04.2025 (17:45) | Franciszek Wiatr

fot.: Rafał Sawicki

W 30. kolejce Ekstraklasy Śląska Wrocław zmierzy się w Częstochowie z Rakowem. Tradycyjnie przed meczem na konferencji prasowej na pytania dziennikarzy odpowiedział trener WKS-u, Ante Simundza. Wyznał, że Petr Schwarz odwiedził drużynę na treningu, wypowiedział się także o Peterze Pokornym i Sebastianie Musioliku.



 

Wie pan już, dlaczego Śląsk był tak nie do poznania w meczu z GKS-em Katowice? 

Bardzo ciężko poznać przyczynę. Nie graliśmy tak, jak trenowaliśmy. Dodatkowa sytuacja z Petrem Schwarzem miała wpływ na naszą drużynę, przynajmniej tak mi się wydaję. Nie jest to jednak wymówką na to, że pierwsza lub druga połowa mogła być inna.

Skoro wtedy bez Schwarza potrzebowaliście tyle czasu, by wejść w swój rytm, to z Rakowem będzie tylko trudniej.

Najważniejsze jest to, abyśmy grali tak, jak trenujemy. To jedna z najważniejszych rzeczy. Również bieganie, wygrywanie pojedynków, to musi być lepsze i musimy w tym być lepsi niż Raków. Musimy grać z odwagą. Nie możemy się bać popełniania błędów.

Ma pan wnioski dotyczące zmian personalnych? Może pierwszy skład na poprzedni mecz nie był dobrze dobrany, po zmianach graliście lepiej. 

Kiedy zaczynasz mecz, zawsze masz 0:0. W drugiej połowie graliśmy lepiej, ale już przegrywaliśmy 0:2. To nie było tak, że były problemy indywidualne, tylko cała drużyna zagrała słabo w pierwszej połowie.

Śląsk mógł wyjść ze strefy spadkowej. Czy to nie była mentalna przeszkoda dla zawodników?

Tak, mogło tak być. Wcześniej było nam daleko do tego, a teraz jest blisko.

Czy Sebastian Musiolik zagra jeszcze w tym sezonie w Śląsku?

Jutro nie będzie go w składzie, ale to nie oznacza, że nie będzie go w kolejnym.

A jaka jest przyczyna?

To moja decyzja. Uważam, że dwóch napastników w kadrze wystarczy. Musiolik ciężko pracuje na treningach, jest profesjonalistą.

Czy nie uważa pan, że taki zawodnik przydałby się na finiszu Ekstraklasy? Jest doświadczony, to też były zawodnik Rakowa.

Nie myślę w ten sposób, że ktoś, kto grał wcześniej u przeciwnika, powinien być automatycznie w składzie.

Czy Aleksander Paluszek jest daleko od wyjściowej jedenastki?

Każdego dnia jest bliżej tego poziomu. Wierzę, że w kolejnych kilku dniach, osiągnie poziom fizyczny, który miał przed kontuzją.

Jak daleko do gry jest Peterowi Pokornemu?

Też się nad tym zastanawiam.

Czy to prawda, że badania nie wykazują problemów, a on odczuwa ból w kolanie? 

Kiedy ma testy biegowe, odczuwa on ból. Testy medyczne wskazują, że jest ok. Poziom bólu jest inny dla wszystkich. Wierzę, że faktycznie odczuwa ten ból. Miałem podobną kontuzję i wiem, ile kosztuje powrót do sił.

Są plotki, że specjalnie nie chce grać przez zapisy w kontrakcie. Co pan o tym uważa? Czy to faktycznie taka kontuzja, że nie może zagryźć zębów?

A kto tak uważa? Proszę spytać tej osoby. Przede wszystkim część medyczna, to nie jest moja praca. Jeśli nie będę wierzył swoim zawodnikom, to komu miałbym wierzyć? Nawet jakbym miał go w drużynie, to nie byłby gotowy do gry. Ale podsumowując - wierzę mu.

Rozważa pan zmiany w środku pola? Tudor Baluta ciągle nas zawodzi. Czy istnieją inne rozwiązania? Simon Schierack nie ma doświadczenia. 

Tak, mamy opcję i zobaczy pan to jutro.

Zapowiada pan zmianę w składzie? 

Tak.

Jak duży wpływ braku Petra Schwarza, czysto jako kapitana, miało na mecz z GKS-em? Czy ma pan rozwiązanie? 

Przede wszystkim chcę powiedzieć, że dziś odwiedził drużynę na treningu. Wierzę, że będzie to miało bardzo pozytywny wpływ na drużynę. Po kontuzji powiedziałem, że musimy zaakceptować, że nie będzie go do końca sezonu. Nie podoba nam się to, ale musimy to zaakceptować. Musimy znaleźć rozwiązanie, na to, aby osiągnąć cel bez jego wsparcia na boisku, ale poza nim.

W ostatniej kolejce trzech zawodników Rakowa zostało zawieszonych na mecz ze Śląskiem. Jak duży wpływ będzie to miał na mecz i wasze treningi do tej rywalizacji? 

Przegrali mecz, grając w 10. To zupełnie coś innego, niż granie w 11. Przygotowaliśmy się na to, że nie będą mieli tamtych zawodników, ale wątpię, że zmienią formację, tylko zawodników.

Czy ostatni mecz utrudnił przygotowywania przez to, że grali o jednego mniej? 

Nie, bo nie uważam, że zmienią formację. My musimy pokazać się z najlepszej strony i ukazać ich złe strony.

Marek Papszun powiedział, że Śląsk jest w dobrym momencie, odniósł się do kwestii mentalnych. Zgadza się z tym pan? 

Może wie coś więcej niż ja. Mentalnie jesteśmy na poziomie, którego potrzebujemy. Ale jeśli to będzie tylko przygotowanie mentalne, to nie wystarczy nam.

Czy Henrik Udahl wprowadza zadowalający poziom, kiedy melduje się na murawie? 

Łatwiej się gra zawodnikowi, kiedy gra od początku. Zupełnie inaczej jest kiedy wchodzi z ławki. Prędzej czy później dostanie szansę, bo zasługuje na nią treningami i podejściem do meczów.

Możemy się spodziewać, że zagra do końca sezonu od pierwszej minuty? 

Jest to możliwe.

Czy Jehor Macenko wygryzł ze składu Tommaso Guercio? W Częstochowie też tak będzie?

Może pan oczekiwać, że jutro też tak będzie. Zawodnicy jeszcze nie wiedzą, kto zagra.

Czy Mateusz Żukowski jest wyżej w hierarchii niż Piotr Samiec-Talar?

Z jednym z nich na ławce, mamy możliwość, aby podnieść jakość grania zmianami.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.