Simundza wygrał mecz zmianami. ''Ważny jest każdy zawodnik w zespole''
23.09.2025 (16:30) | Marcin Sapuńfot.: Paweł Kot
Jeśli twoi zmiennicy dają ci wygraną, możesz być zadowolony ze swojej pracy podczas meczu. Tak po spotkaniu z Pogonią może mówić Ante Simundza. Dzięki wprowadzonym zawodnikom Śląsk zainkasował trzy punkty w Siedlcach i wskoczył na pozycję wicelidera I ligi.
Trzema zwycięstwami z rzędu mogą pochwalić się dziś piłkarze Śląska Wrocław. Podopieczni Ante Simundzy po dwóch wygranych na własnym stadionie, w sobotę zainkasowali komplet punktów w wyjazdowym spotkaniu z Pogonią Siedlce (3:2). Sukces rodził się bólach, bo Trójkolorowi przegrywali do przerwy i dopiero po dwóch golach w końcówce przechylili szalę na swoją stronę.
Zwycięstwa na Mazowszu nie byłoby, gdyby nie impuls z ławki. Trener WKS-u. w drugiej połowie wprowadził pięciu zawodników i trójka z nich w znacznym stopniu przyczyniła się do zdobycia trzech oczek.
ODMIENILI LOSY SPOTKANIA
Pisząc o trójce gracze, mamy na myśli oczywiście Przemysława Banaszaka, Jehora Szaraburę oraz Michała Rosiaka. Napastnik Wojskowych na murawie pojawił się w 62. minucie, zmieniając Jakuba Jezierskiego. I to on dał sygnał do ataku pod koniec meczu, precyzyjnym strzałem pokonując bramkarza siedlczan i doprowadzając tym samym do remisu. 28-latkowi asystował Jehor Szarabura, który wszedł na boisko cztery minuty przed przytoczoną akcją. Ukrainiec miał też swój udział przy golu, dającym zwycięstwo, gdyż to on zdecydował się na wejście w pole karne, po którym podał piłkę do Marca Llinaresa, który oddał strzał na bramkę przeciwnika, a po obronie Jakuba Lemanowicza z dobitką zdążył inny zmiennik i debiutant, Michał Rosiak, który mocnym strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania na 3:2.
Na szczególną pochwałę zasługuje tutaj Szarabura, który zagrał lekko ponad kwadrans i skończył mecz z asystą oraz dwoma kluczowymi podaniami.
Ante Simundza miał nosa do zmian i to nie po raz pierwszy w tym sezonie. W spotkaniach z GKS-em Tychy, czy Odrą Opole punkty Wojskowym zapewnił Damian Warchoł, też wprowadzony z ławki rezerwowych. Wracając do spotkania z Pogonią Siedlce, na pomeczowej konferencji prasowej Słoweniec wprost zaznaczył, że po roszadach w składzie, jego zespół wyglądał o wiele lepiej:
- W momencie wprowadzenia zmienników poziom gry się podniósł. Każdy z nich dał dziś na boisku coś ważnego.
Sobotnie spotkanie udowodniło, jak ważna jest cała meczowa dwudziestka. Przemyślane zmiany dokonane w odpowiednim czasie są w stanie okazać się jokerami i wygrać batalię. Mówił o tym też szkoleniowiec Śląska, tłumacząc, że ważny jest każdy zawodnik, nie tylko ten grający od pierwszej minuty.
- To spotkanie pokazało nam wszystkim, jak ważny jest każdy zawodnik w zespole. Mecz zaczynamy w 11, ale kończymy w 16
- puentuje Simundza.