Simundza: Zabrakło nam spokoju i koncentracji
26.09.2025 (23:40) | Jan Pindralfot.: Dawid Kokolski
Po zremisowanym przez Śląsk Wrocław meczu z Polonią Warszawa 1:1 na pytania dziennikarzy odpowiedział szkoleniowiec gospodarzy - Ante Simundza.
Ante Simundza: Za nami trudne spotkanie, takiego się spodziewaliśmy. Patrząc na przebieg meczu, remis jest sprawiedliwym rezultatem. Możemy być zadowoleni z tego, że nie przegraliśmy. W pierwszej połowie byliśmy lepsi, ale w okolicach pola karnego zabrakło nam spokoju i koncentracji.
W drugiej połowie mecz zaczął wymykać się wam spod kontroli – pojawiło się sporo indywidualnych błędów, prostych strat i nietrafionych decyzji. Z czego to wynikało?
Zdecydowanie musimy grać lepiej. Brakowało nam pewności przy piłce, podejmowaliśmy złe decyzje w kilku kluczowych sytuacjach. Nie wykorzystywaliśmy też naszych mocnych stron.
Czy to wynikało z gry Polonii?
Nie. Dobrze radziliśmy sobie w defensywie, ale zabrakło nam drugiej bramki. To sprawiło, że Polonia nabierała coraz więcej pewności siebie i w końcu wyrównała.
W ostatnim meczu w przerwie zdjął pan Lukę Marjanaca, dzisiaj też nie zaprezentował się najlepiej. Czy na ten moment to rozczarowanie w Śląsku?
Nie powiedziałbym. Luka jest bardzo zaangażowany w każde spotkanie. Dzisiaj zaliczył asystę, miał też dwie dobre okazje. Musimy jednak pamiętać, że przejście z ligi słoweńskiej do polskiej nie jest łatwe – różni się tempo gry, styl i fizyczność. Potrzebuje więcej czasu na adaptację.
Czy planuje pan dużo zmian na mecz pucharowy?
Najpierw musimy przeanalizować raport medyczny, a potem podejmiemy decyzję. Ale tak, spodziewam się rotacji.
Czy nie oczekiwał pan więcej od zmienników w końcówce, szczególnie od skrzydłowych?
Zawsze oczekuję od zmienników, że wniosą jakość. Dzisiaj nie zagrali na miarę moich oczekiwań – liczyłem, że dodadzą nam spokoju, którego brakowało. Na plus trzeba wyróżnić Jezierskiego, który świetnie wykorzystał zmęczenie rywali i sporo dał drużynie.
W końcu doczekaliśmy się zmian w obronie – skąd decyzja o zamianie Malca z Dijakoviciem?
To była decyzja taktyczna. Uważam, że Dijaković zagrał dzisiaj bardzo dobrze.
Po raz kolejny Śląsk szybko zdobywa gola, ale nie potrafi pójść za ciosem – tak było w Siedlcach, tak było i dzisiaj. Z czego to wynika?
Pierwsze 30 minut w tym meczu było lepsze niż w Siedlcach. Mieliśmy 2–3 sytuacje, żeby podwyższyć prowadzenie, ale zabrakło koncentracji. Jeżeli nie wykorzystujesz swoich szans, przeciwnik to zrobi. Od początku sezonu coraz częściej jesteśmy tą lepszą drużyną i wierzę, że rozwój będzie stopniowy. To proces, który wymaga czasu. Cieszymy się z punktu, bo walczyliśmy do końca i nie przegraliśmy.
Czy rozważa pan zmianę bramkarza na mecz pucharowy?
Zobaczymy. Puchar jest bardzo nieprzewidywalny, często zdarzają się niespodzianki z udziałem drużyn z niższych lig. Głogowski ma ten atut, że regularnie gra w rezerwach i jest w rytmie meczowym.
Jak ocenia pan występ Samca-Talara?
Pierwsza połowa była w jego wykonaniu bardzo dobra. W drugiej oczekuję od niego więcej.