Simundza: Zawodnicy, których mam, są najlepsi, bo są moi

24.10.2025 (13:25) | Franciszek Wiatr

fot.: Paweł Kot

Odbyła się konferencja prasowa przed meczem 14. kolejki I ligi. Śląsk Wrocław podejmie Górnik Łęczna w sobotę, 25 października o godzinie 19:30. Co powiedział trener Ante Simundza?



 

Mecz ze Stalą Mielec był wygrany, ale było nerwowo, zwłaszcza w drugiej połowie. Przeanalizował pan, dlaczego drużyna grała zupełnie inaczej?

W pewnym momencie za bardzo się cofnęliśmy, rywal też grał bardziej agresywnie, ale głównym powodem było to, że za mocno się cofnęliśmy. Gdzieś przy kilku piłkach za łatwo traciliśmy futbolówkę, a to nakręcało rywala.

Przemysław Banaszak, dla którego mecz z Górnikiem będzie ważny. Widział pan po nim jakąś dodatkową motywację na treningach?

Zarówno Banaszak jak i Damian Warchoł grali dla Górnika. Obaj raczej normalnie przepracowali ten okres, byli zmotywowani tak jak zawsze, myślę, że w środku motywacja w nich jest jednak trochę większa niż zazwyczaj.

Wiktor Niewiarowski zdobywał bramki już w I lidze grając w GKS-ie Tychy, strzela dla rezerw WKS-u. Bierze pan pod uwagę go w kontekście gry w wyjściowym składzie?

Bierzemy pod uwagę każdego zawodnika drugiej drużyny. Tylko od nich zależy czy weźmiemy ich na treningi pierwszego zespołu.

Niewiarowski to potencjalnie zawodnik na pozycję nr "10". Ze Stalą grał tam Miłosz Kozak, Piotr Samiec-Talar. Besar Halimi ma słaby okres.

Tak, sezon zaczęliśmy z Halimim na tej pozycji. Mamy kilka opcji, kilku zawodników, którzy mogą tam zagrać. Nie patrzę na to w kontekście problemu, ale raczej jako atut. Możemy rotować na tej pozycji. W ostatnim meczu chciałem tam więcej agresji, zarówno w ofensywie jak i defensywie. Samiec-Talar czy Kozak mogą się wymieniać w trakcie meczu i grać na "10" jak i skrzydle. Halimi grał do ostatniego spotkania prawie wszystko. Może dawać nam coś innego.

A jest pan zadowolony z funkcjonowania zawodników na tej pozycji? Nie wiem, czy nie lepiej mieć tam jednego zawodnika, ale gwarantującego jakość. Bo tego chyba na ten moment brakuje.

Ci zawodnicy, których mam, są najlepsi, ponieważ są moi. Wiem, że mogą dać drużynie odpowiednią jakość.

Luka Marjanac mocno obrywa w komentarzach od kibiców, myśli pan, że on jest świadomy tego? Czy chciałby pan go jakoś wziąć w obronie? Pamiętamy, że miał kontuzję, ale na ten moment to nie jest to.

Wiele razy mówiłem o adaptacji. Ten pierwszy mecz po kontuzji zagrał bardzo dobrze. Zarówno Polska jak i I liga to dla niego nowość. Z mojej perspektywy wzloty i upadki są do przewidzenia. Oczywiście chcemy, żeby grał jak najlepiej. Istotne jest to, że ciężko pracuje. Wierzę, że pokaże jakość w następnych spotkaniach. Nie byłoby go w klubie, jeśli nie miałby jakości.

Pamiętam go ze sparingów i tam pokazywał to. Ale jak przychodzi mecz, widać, że nogi mu się plątają. Dlatego pytam, czy ta krytyka do niego dociera i może to przez presję?

Krytyka jest normalną kwestią w profesjonalnym futbolu, o ile jest to konstruktywna krytyka. Mówimy o takiej, która może mu pozwolić stać się lepszym piłkarzem. Tak jak pan wspominał, w trakcie obozu przygotowawczego pokazywał umiejętności. Wzloty i upadki są normalne, wierzę, że przyjdzie moment, kiedy pokaże swój potencjał. Ważną kwestią jest dla mnie to, że drużyna każdemu chce pomóc.

Wszyscy są zdrowi przed meczem?

Tak, wszyscy są gotowi.

Chciałbym wrócić do Miłosza Kozaka. Po meczu ze Stalą Mielec powiedział pan, że jest zadowolony z jego występu. Nie uważa pan, że jednak powinniśmy po nim oczekiwać więcej? Oddał 0 strzałów, miał 13 strat.

Tak, jestem zadowolony z energii, którą wniósł do zespołu oraz na boisku. Zawodnik o takim profilu daje mi to, czego oczekuje. Ważne jest to, że pierwszy raz grał na "10" w Śląsku Wrocław. Oczywiście też musi podnieść poziom w następnym spotkaniu.

W internecie pojawiają się opinię, że pomimo wygranych, drużynie brakuje stylu, mecze są przepychane. Zgadza się pan z tym? Czy liczy się przede wszystkim to, że są trzy punkty?

W Ekstraklasie graliśmy ładniej, ale nie wygrywaliśmy spotkań. Respektuje opinie kibiców, ale styl rywali, niska obrona, to nie jest łatwe, żeby przeciwko temu grać. Wiem, że piłka jest dla kibiców, ale musimy rywalizować i po prostu wygrywać. Nie pomoże nam ładny styl, jeśli nie będziemy zdobywać punktów.

Śląsk gra trzeci mecz z rzędu przeciwko drużynie ze strefy spadkowej. Czego można oczekiwać od Górnika Łęczna, który od początku sezonu jest w kryzysie i nie potrafi się z niego pozbierać?

Oczekuję od nich bardzo defensywnego nastawienia, z szybkimi przejściami do kontrataku. Będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony we Wrocławiu. Co najistotniejsze - oczekuję najwyższego poziomu od naszych zawodników i mają pokazać, że są lepsi od Górnika. W trackie przerwy na kadrę przygotowaliśmy się, aby drużyna podchodziła tak do każdego spotkania.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.