Simundza: Zespół coraz lepiej rozumie nasze oczekiwania

07.08.2025 (15:45) | Adam Paliszek-Saładyga

fot.: Rafał Sawicki

W piątek o 20:30 Śląsk Wrocław podejmie na własnym stadionie Miedź Legnica. Na konferencji prasowej przed tym spotkaniem trener Ante Simundza odpowiedział na tematy związane z przygotowaniami, sytuacją kadrową i formą drużyny.



 

Miedź Legnica zmieniła trenera już na początku sezonu. Jak trener to ocenia?

To nie jest moja rola, żeby komentować takie decyzje. Zmiana trenera to zawsze trudna sytuacja, szczególnie na początku rozgrywek. Współczuję koledze, który stracił pracę, ale zarządy podejmują decyzje i my musimy się do nich dostosować.

Czy taka zmiana może wpłynąć na grę Miedzi?

Na pewno. Gdy pojawia się nowy trener, w drużynie od razu czuć nową energię. Zawodnicy chcą się pokazać, udowodnić swoją wartość. Spodziewamy się dużego zaangażowania i musimy być przygotowani na różne scenariusze.

Czy Miłosz Kozak znajdzie się w kadrze na ten mecz?

Tak, Miłosz będzie w kadrze meczowej. Wiem, że jeszcze nie zagrał w oficjalnym spotkaniu w tym sezonie, ale brał udział w sparingach i cały czas trenował z poprzednim klubem. Jest dobrze przygotowany fizycznie i gotowy do rywalizacji.

A co z Luką Marjanacem, który wrócił do treningów po kontuzji?

Luka jeszcze nie jest gotowy, żeby trenować z drużyną, a tym bardziej grać. W zeszłym tygodniu zaczął indywidualne treningi i najważniejsze, że jego organizm dobrze reaguje.  Na razie idziemy krok po kroku, bez pośpiechu. W przyszłym tygodniu rozpocznie trening z drużyną.

Czy po meczu z Ruchem pojawiły się jakieś nowe urazy?

Nie. Mamy do dyspozycji ten sam skład, co ostatnio. Nikt nie doznał kontuzji, więc sytuacja kadrowa jest stabilna.



Media łączą Kubę Jezierskiego z FC Groningen. Czy coś jest na rzeczy?

Ja skupiam się na pracy z zespołem, sprawy transferowe to nie moja rola. Takie doniesienia to często tylko pogłoski. Ale to pokazuje, że wykonujemy dobrą pracę, jeśli nasi zawodnicy przyciągają uwagę klubów z zagranicy.

Co zrobić, żeby w końcu zagrać na zero z tyłu?

To temat, który często wraca. Musimy mieć większe pragnienie, by bronić własnej bramki. Graliśmy dobrze z Ruchem, oni mieli niewiele sytuacji, ale jedna z nich skończyła się golem. Musimy być skoncentrowani i unikać błędów.

Czy z Miedzią od początku zagra Przemysław Banaszak? A może rozważa trener duet z Damianem Warchołem?

To jedno z tych pytań, na które odpowiedź zawsze brzmi „zobaczymy”. Mamy dwóch napastników, którzy prezentują wysoki poziom i dobrze się uzupełniają. Rywalizacja między nimi działa na korzyść całego zespołu – jeden ciągnie drugiego do przodu.

Czy obecna gra zespołu jest już bliska tego, co trener zakładał przed sezonem?

Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Z meczu na mecz, z treningu na trening drużyna coraz lepiej rozumie nasze wymagania i sposób gry. Cieszy mnie też postawa zawodników, którzy dołączyli później – szybko się adaptują i dobrze radzą sobie na swoich pozycjach.

Arnau Ortiz ostatnio usiadł na ławce. Jak zareagował?

Bardzo profesjonalnie. Jego reakcja była pozytywna, nie miał z tym problemu. W naszym zespole nikt nie ma gwarancji gry, każdy musi walczyć i ciężko pracować. Ważne, że zawodnicy wchodzący z ławki potrafią dać odpowiednią jakość.



Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.