Śląsk czekał niemal rok na taki wyczyn napastnika

Śląsk czekał niemal rok na taki wyczyn napastnika

fot.:

W meczu z Pogonią Szczecin bramkę zdobył Assad Al-Hamlawi. Był to drugi mecz z rzędu, w którym napastnik Śląska pokonał bramkarza rywali. Ile musieli czekać fani WKS-u na takie wydarzenie?



 

Od początku było wiadome, że dla Rafała Grodzickiego przed zimowym okienkiem transferowym priorytetowym zadaniem miało być sprowadzenie napastnika, który będzie gwarantował bramki. Zakontraktowani w trakcie lub przed rundą jesienną sezonu 2024/25 snajperzy trafili do siatki rywali łącznie 6 razy we wszystkich rozgrywkach.

Zapowiadanie wydatki na nową "dziewiątkę" zostały przeznaczone na króla strzelców drugiej ligi szwedzkiej - Assada Al-Hamlawiego. Po kontuzji Jakuba Świerczoka, która wyklucza go z gry do końca sezonu, wiadome było, iż to Palestyńczyk zostanie podstawowym napastnikiem i to na niego spadnie odpowiedzialność w zdobywaniu bramek. Zaczął się z tego wywiązywać. W efekcie, w 23. kolejce zdobył gola przeciwko Legii, a w kolejnym spotkaniu trafił do siatki w starciu z Pogonią. W całym sezonie 2024/25 nie zdarzyło się, aby napastnik WKS-u dokonał tej sztuki.

Ostatni raz snajper Śląska zdobył bramkę w dwóch meczach z rzędu na przełomie marca i kwietnia 2024 roku. Oczywiście było to za sprawą Erika Exposito, który trafił do siatki w spotkaniu 26. kolejki Ekstraklasy z Piastem w Gliwicach, a tydzień później, 6 kwietnia 2024 roku pokonał bramkarza Warty Poznań. Minął więc prawie rok, odkąd kibice Trójkolorowych mieli okazję widzieć "dziewiątkę" trafiającą do siatki w dwóch spotkaniach z rzędu.

Po kwietniowym spotkaniu z Wartą dokonało tego jeszcze czterech zawodników z innych formacji:

  • Jehor Macneko w 30. i 31. kolejce Ekstraklasy sezonu 2023/24
  • Piotr Samiec-Talar w 31. i 32. kolejce Ekstraklasy sezonu 2023/24
  • Matias Nahuel Leiva w 33. i 34. kolejce Ekstraklasy sezonu 2023/24
  • Petr Schwarz w rewanżowym starciu przeciwko St. Gallen oraz 3 dni później w 5. kolejce Ekstraklasy sezonu 2024/25

Wracając do snajpera Wojskowych - widać, iż gra on z coraz większą pewnością, walczy z obrońcami i wychodzi do akcji ofensywnych. Oba strzelone gole nie były dziełem przypadku - z Legią w sprytny sposób wyprzedził obrońcę i instynktownie uderzył, aby piłka wpadła do siatki. Z kolei przeciwko Pogoni było widać jego szybkość oraz poziom wykończenia, idealnie przyjął sobie piłkę i od razu ustawił pod pokonanie golkipera gości.

Wraz z formą zawodnik dostał także powołanie do reprezentacji Palestyny na mecze eliminacji do mistrzostw świata. Kibicom zielono-biało-czerwonych pozostaje trzymać kciuki, że Al-Hamlawi dopiero się rozkręca, bo jego bramki mogą okazać się kluczowe w walce o utrzymanie Ekstraklasy we Wrocławiu.

Franciszek Wiatr

Autor

Franciszek Wiatr

Wrocławianin od urodzenia, rocznik 2000. Pierwszy mecz Śląska na żywo zobaczyłem 7 marca 2009 roku - 3:0 z Polonią Bytom - na „Odkrytej”.

W redakcji działam od sierpnia 2023 roku, głównie pisząc teksty i dbając o atmosferę. Odpowiadam za tematy kibicowskie.

Fan dobrego futbolu i kulinariów. Staram się latać na mecze do różnych krajów - od EURO po piątą ligę angielską. Chcę zwiedzić całą Europę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.