Śląsk Wrocław - Polonia Bytom 2:3. Twierdza Wrocław zdobyta (RELACJA)
09.11.2025 (16:30) | Piotr Junikfot.: Miłosz Ślusarenko
W spotkaniu 16. kolejki I ligi Śląsk Wrocław rywalizował u siebie z rewelacyjną Polonią Bytom, beniaminkiem, na którego grę patrzy się z niezwykłą przyjemnością. Gospodarze spodziewali się niezwykle trudnego meczu i takie właśnie ono było. Poniżej nasza relacja z tego starcia.
Trener Ante Simundza dokonał zaledwie jednej roszady w stosunku do poprzedniego, przegranego meczu ligowego, jeśli chodzi o wyjściowy skład wrocławian. W miejscie Szarabury, w pierwszej jedenastce na lewym skrzydle pojawił się Luka Marjanac. W ekipie gości zaskakujący był brak w składzie, dotychczasowego kapitana, Tomasza Gajdy.
W takim składzie Śląsk Wrocław podejmie Polonię Bytom - trener Ante Simundza w miejsce Jehora Szarabury postawił na Lukę Marjanaca 👀
— Śląsknet (@Slasknet) 9 listopada 2025
Mecz #ŚLĄBYT z @TarczynskiArena komentować będą @Marcin_07_07 i @mokrzyk_ 🎙️
Btw, jak Wam leży skład w formie filmiku? 😉 pic.twitter.com/kcgPZjSpsO
DWA STRZAŁY DWA GOLE
Mecz rozpoczął się uroczyście, albowiem kibice zgromadzeni na trybunach mieli okazję odśpiewać Mazurak Dąbrowskiego, z okazji nadchodzącego Święta Niepodległości - 11 listopada. W mecz lepiej weszli goście. Po niedokładnym zagraniu na raz Miłosza Kozaka do Piotra Samca-Talara, piłkę na lewej stronie przejął Konrad Andrzejczak i po próbie dośrodkowania w pole karne, wywalczył rzut rożny. Do futbolówki podeszło dwóch zawodników gości, Jordi Calavera oraz Oliwier Kwiatkowski. Piłka zagrana przez tego drugiego, mającego status młodzieżowca, po zamieszaniu trafiła na 14 metr, gdzie obecny i gotowy do oddania strzały był już zawodnik w czerwono-niebieskiej koszulce. Lucjan Zieliński nie zastanawiał się ani sekundy i huknął na bramkę Szromnika, który co prawa, próbował interweniować, ale był bez szans przy tak mocnym i precyzyjnym uderzeniu skrzydłowego bytomian.
Zielińscy tak mają! Jak gol... to 𝐁𝐀𝐉𝐄𝐂𝐙𝐍𝐘 😱
— TVP SPORT (@sport_tvppl) 9 listopada 2025
Lucjan Zieliński przepięknym strzałem otworzył wynik meczu Śląska Wrocław z Polonią Bytom.
📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/AtLQ1NHdGL pic.twitter.com/yQdsXNELVo
Wojskowi próbowali odpowiedzieć, ale ich akcje nie miały ani tempa, ani nie były na tyle groźne by poważnie zagrażały Axelowi Holewińskiemu. W miarę upływu czasu, podopieczni Łukasza Tomczyka zaczęli akcentować swoje atuty, podchodząc do wysokiego pressingu i mocno utrudniając grę wrocławianom. Gdy wydawało się, że Trójkolorowi zaczęli przejmować inicjatywę, goście zadali drugi cios. Po crossowym zagraniu z lewej strony boiska pomocnika gości, Mikołaja Łabojki, akcję na przeciwnej stronie zamykał biegnący za akcją obrońca Jakub Szymański. Zawodnik Królowej Śląska przytomnie zagrał głową w pole karne, a tam próbującego skutecznie interweniować Mariusza Malca, wyprzedził Jakub Arak, który rzucił się „szczupakiem” i wpakował piłkę do bramki przy krótkim słupku Szromnika. W 42. minucie pierwszej połowy ogryźć próbowali się wrocławianie za sprawą gracza pomocy, Miłosza Kozaka, ale jego uderzenie okazało się niecelne, gdyż piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką Holewińskiego.
LEPSZA GRA NIE DAJE NAWET REMISU
Ante Simundza w przerwie meczu dokonał dwóch zmian w szeregach gospodarzy. Na drugą połowę nie wyszli już Kozak i Marjanac. W ich miejsce mogliśmy oglądać Besara Halimiego oraz Antoniego Klimka. Być może w szatni padło kilka mocnych słów, gdyż na pierwszy rzut oka można było zaobserwować szybszą wymianę piłki i zauważalną poprawę w jakości podań u podopiecznych Słoweńskiego trenera. Po ośmiu minutach gry, Wojskowi strzelili kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu z lewej strony pola karnego obrońcy gospodarzy, Marca Llinaresa, interweniujący ofiarnie Oskar Krzyżak wybił piłkę głową, która trafiła pod nogi Besara Halimiego, który po przyjęciu uderzył w długi róg bramki i dał radość kibicom zgromadzonym na stadionie. Warto zaznaczyć, że dla Kosowianina to dopiero pierwsza bramka w barwach Śląska. Gol kontaktowy wlał nieco nadziei w serca Trójkolorowych, gdyż wyglądali on dużo lepiej i przycisnęli gości. Po 27. minutach drugiej połowy, Łukasz Tomczyk mocno zaryzykował, gdyż wykorzystał limit zmian, a na boisku, w miejsce strzelca pierwszej bramki dla gości Zielińskiego, pojawił się Jakub Apolinarski.
Oprawa kibiców gości podczas #ŚLĄBYT
— Śląsknet (@Slasknet) 9 listopada 2025
______________________________________
⏱️ 65' #ŚLĄBYT 🟢 1:2 🔵
⚠️ LIVE 👉 https://t.co/LIl9snVSZ3 pic.twitter.com/W98HXpJmom
Gospodarze mogli doprowadzić do remisu w 74. minucie spotkania, gdy po rzucie rożnym po ziemi strzelał Jakub Jezierski, ale obrońcy drużyny z Bytomia skutecznie zablokowali to uderzenie. Śląsk prowadził grę, dobrze wyglądała współpraca Jezierskiego z Sokołowskim, zagrożenie stwarzał aktywny Samiec-Talar, ale ataki gospodarzy nie przynosiły zmiany wyniku. Gdy wydawało się, że remis to kwestia czasu, zabójczą kontrę przeprowadzili Czerwono-Niebiescy. Holewiński wznowił grę dalekim wykopem piłki, a ta po chwili trafiła do Sarmiento, który po zwodzie na prawą stronę uderzył na bramkę Szromnika. Interwencja portero gospodarzy trafiła w stojącego przez nim, kapitana Wojskowych Serafina Szotę, czym zaskoczyła bramkarza, który musiał instynktownie odbić ponownie piłkę. Na to tylko czekał wprowadzony Wojtyra, który przytomnie wpakował piłkę do bramki uprzedzając, próbującego wybić piłkę, Mariusza Malca.
GOOOL dla Śląska! Marc Llinares dobił piłkę do bramki, którą po strzale Samca-Talara sparował bramkarz Polonii.
— Śląsknet (@Slasknet) 9 listopada 2025
______________________________________
⏱️ 87' #ŚLĄBYT 🟢 2:3 🔵
⚠️ LIVE 👉 https://t.co/LIl9snVSZ3 pic.twitter.com/RCEuLapOso
Miejscowi nie załamali się i cały czas starali się odwrócić losy spotkania. Ich ataki przyniosły skutek, gdyż w 87. minucie ponownie złapali kontakt. Do siatki Holewińskiego trafił z bliska Llinares, który płaskim strzałem zdobył swojego, podobnie jak Halimi, premierowego gola dla Śląska. Sędzia doliczył aż sześć minut do regulaminowego czasu gry. Goście skupili się tylko na obronie korzystnego rezultatu, ale zostali zdominowani pod koniec i zamknięciu w tzw. „hokejowy zamek”. Najlepszą okazję na wyrównanie miał pod koniec czasu Llinares, ale jego przepiękny technicznie strzał, zmierzający do siatki, wybił z linii Kacper Michalski. To pierwsza porażka Śląska u siebie, Twierdza Wrocław zdobyta przez rewelacyjnego beniaminka.
Koniec spotkania.
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 9 listopada 2025
___
90' #ŚLĄBYT 2:3 pic.twitter.com/wIWOGSPc7D
Śląsk Wrocław - Polonia Bytom 2:3 (0:2)
Halimi 53’, Llinares 87’ - Zieliński 2', Arak 28’, Wojtyra 77’
Śląsk Wrocław: Szromnik – Rosiak (Guercio 80’), Szota (K), Malec, Llinares - Sokołowski, Jezierski (Warchoł 80’), Samiec-Talar, Marjanac (Klimek 46’), Kozak (Halimi 46’) – Banaszak
Polonia Bytom: Holewiński - Szymusik, Krzyżak, Szymański – Calavera (Michalski 53’), Łabojko, Terlecki (Bakala 66’), Zieliński (Apolinarski 72’) – Kwiatkowski (Wojtyra 66’), Arak, Andrzejczak (Sarmiento 53’)
Żółte kartki: Marjanac – Calavera, Michalski
Sędzia: Tomasz Marciniak
Frekwencja: 16158