Śląsk Wrocław - Polonia Warszawa 1:1. Remis w meczu pełnym niedokładności (RELACJA)
26.09.2025 (22:20) | Krzysztof Rakowiczfot.: Marta Lipnicka
Piątkowy wieczór obfitował w niedokładne zagrania i strzały. Efektem tego jest wynik 1:1 i podział punktów między Śląskiem Wrocław i Polonią Warszawa. Podopieczni Ante Simundzy w tym sezonie pozostają niepokonani na Tarczyński Arenie.
Jeszcze dwa sezony temu Polonia walczyła o punkty z rezerwami Śląska przy ulicy Oporowskiej. Stołeczny klub tym razem zawitał na Tarczyński Arenę, by zmierzyć się z pierwszą drużyną WKS-u, która podeszła do tego spotkania jako wicelider I ligi. Piątkowe starcie pomiędzy tymi ekipami było pierwszym od kwietnia 2013 roku, gdy wówczas doszło do podziału punktów (wynik 2:2).
PIERWSZA POŁOWA DLA WKS-U
W pierwszych minutach spotkania dominowała Polonia. Groźnie po raz pierwszy zrobiło się tuż po rozpoczęciu gry, bowiem Zjawiński posłał groźne dośrodkowanie z lewego skrzydła, ale nikt nie zdołał dobiec do futbolówki. Z biegiem czasu gra stawała się coraz bardziej wyrównana. WKS pierwszą dogodną okazję na zdobycie bramki miał w 11. minucie. Halimi po zmyleniu rywala wrzucił piłkę pod nogi Guercio, który będąc kilka metrów od bramki zdecydował się na próbę przyjęcia futbolówki, Boczny obrońca jednak nie opanował jej tak, jakby chciał, i ostatecznie rywale interweniowali. Po tej akcji rozpoczęło się oblężenie pola karnego gości – wrocławianie napierali aż do skutku. Banaszak z lewej flanki dograł do Marjanaca. Jego nieudany strzał zmienił się w doskonałe podanie do Samca-Talara, który bez problemu umieścił piłkę w siatce.
Śląsk prowadził, ale gra wciąż była wyrównana. Po 25 minutach posiadanie piłki wynosiło 51% dla Trójkolorowych i 49% dla warszawiaków.
Gdy drugi kwadrans dobiegał końca, Guercio miał okazję poprawić się względem nieudanego przyjęcia piłki. Obrońca zamykał centrę Marjanaca i tym razem postanowił uderzyć, jednak zamysł to jedno, a wykonanie to drugie… Strzał był mocno niecelny. Kilka minut później mieliśmy odpowiedź Polonii. Po wrzutce z rzutu rożnego Wojciechowski oddał strzał głową i posłał piłkę minimalnie obok bramki Szromnika.
Wrocławianie mogliby stworzyć więcej groźnych sytuacji, lecz brakowało dokładności, zwłaszcza przy kluczowych podaniach. W pierwszej części spotkania precyzji brakowało przede wszystkim Halimiemu, który między innymi w 40. minucie mógł napędzić kontratak 3 na 2, lecz w prosty sposób stracił posiadanie piłki.
Po pierwszej połowie wrocławianie na prowadzeniu!
— Śląsknet (@Slasknet) 26 września 2025
______________________________________
⏱️ HT' #ŚLĄPOL 🟢 1:0 🟡
⚠️ LIVE 👉 https://t.co/sFVpux9A8x pic.twitter.com/iRdqp3Asy0
WYRÓWNANA GRA (NA TABLICY WYNIKÓW TEŻ)
Dokładności niestety nie brakło Polonii na początku drugiej połowy, gdyż Wojciechowski dośrodkował na głowę Zjawińskiego, który wygrał walkę w powietrzu z trójką wrocławskich zawodników (Guercio, Yriarte i Llinares) i zdobył bramkę. Od tamtej pory gra stała się wyrównana również na tablicy wyników, chociaż niewiele brakło i Śląsk znów wyszedłby na prowadzenie i to już kilkadziesiąt sekund po trafieniu Zjawińskiego. Jednak na nieszczęście WKS-u Yriarte chybił dobijając piłkę po strzale Samca-Talara.
Następne kilkanaście minut to wysyp niedokładnych podań i głupich strat. Ostatecznie stan meczu nie zmienił się, drużyny muszą zadowolić się jednym punktem.
Śląsk Wrocław 1:1 (1:0) Polonia Warszawa
19’ Samiec-Talar – 50’ Zjawiński
Śląsk: Szromnik - Guercio (73' Rosiak), Szota, Dijaković, Llinares - Yriarte, Sokołowski (73' Jezierski), Samiec - Talar (82' Warchoł), Halimi (64' Klimek), Marjanac (64' Szarabura) - Banaszak
Polonia: Kuchta - Brasido, Grudniewski, Szur, Hoxhallari (90' Vasin), Gnaase, Dadok (79' Durmus), Skrabb (18' Poczobut), Wojciechowski, Vega, Zjawiński (90' Buksa)
Żółte kartki: 48’ Guercio, 60’ Halimi, 67’ Szromnik – 65’ Hoxhallari
Sędziował: Damian Kos
Widzów: 14 174