Śląsk Wrocław – Ślęza Wrocław. Co warto wiedzieć przed meczem?

10.01.2026 (06:00) | Adam Paliszek-Saładyga

fot.: Gleb Soboliew

W sobotę, 10 stycznia, Śląsk Wrocław rozegra pierwszy mecz kontrolny w trakcie przygotowań do rundy wiosennej I ligi. Rywalem Trójkolorowych będzie Ślęza Wrocław, a spotkanie w Kobierzycach ma być otwarte dla kibiców.



 


GDZIE I KIEDY?


  • Sobota, 10 stycznia 2026, godz. 12:00

  • Kobierzyce, ul. Sportowa

  • Mecz otwarty dla kibiców


PIERWSZY SPRAWDZIAN PO POWROCIE DO PRACY


Sparing ze Ślęzą otwiera serię pięciu gier kontrolnych, które mają pomóc sztabowi w spokojnym wejściu w rytm meczowy po badaniach i pierwszych treningach na boisku. W kolejnych tygodniach Śląsk ma zagrać m.in. z MFK Ruzomberok, Podbeskidziem oraz Zagłębiem Lubin, a ligę wznowi 8 lutego wyjazdowym starciem z Ruchem Chorzów.


BEZ TRANSFERÓW, ZA TO SZANSA DLA REZERW


Na starcie zimowych przygotowań Śląsk nie ogłosił jeszcze wzmocnień pierwszego zespołu, więc sobotni sparing będzie przede wszystkim okazją do pierwszych rotacji i sprawdzenia kilku rozwiązań w praktyce. Jednym z naturalnych wątków na dzień dobry jest też włączenie do treningów z jedynką dwóch zawodników rezerw: Wiktora Niewiarowskiego i Huberta Muszyńskiego.

W przypadku Niewiarowskiego trudno mówić o zapchajdziurze z drugiej drużyny - to piłkarz, który jesienią wyrobił sobie liczby, obok których nie da się przejść obojętnie. 24-letni skrzydłowy uzbierał w Betclic II lidze 8 bramek i 2 asysty w 17 meczach, będąc najskuteczniejszym graczem rezerw. Do tego doszedł pokaz mocy w zaległym meczu z Sandecją: Śląsk II wygrał na wyjeździe 4:0, a Niewiarowski skompletował hat-tricka.

Muszyński to z kolei zupełnie inny profil: doświadczony stoper, lider i jeden z filarów organizacji gry rezerw. W lidze ma jesienią 15 występów, dołożył 2 gole i 2 asysty, a w pamiętnym meczu z Sandecją też wpisał się na listę strzelców.


ZAWODNIK POD LUPĄ: HUBERT MUSZYŃSKI


W tym sparingu jest jeden lokalny smaczek: Hubert Muszyński po raz kolejny zagra przeciwko środowisku, z którym przez dłuższy czas był mocno związany. 30-latek, obecnie środkowy obrońca rezerw Śląska, do Wrocławia trafił właśnie przez Ślęzę, która w 2018 roku klub ogłosił jego zakontraktowanie po testach i zimowych sparingach.

Co ciekawe, w komunikacie Ślęzy z 2018 roku Muszyński był przedstawiany jako zawodnik środka pola, co dobrze pokazuje, jak na przestrzeni lat ewoluowała jego rola na boisku. Dziś jest już kojarzony przede wszystkim z defensywą, a w rezerwach pełni funkcję jednego z kluczowych, bardziej doświadczonych zawodników.

Do Śląska II trafił latem 2022 roku właśnie ze Ślęzy i od tego czasu stał się ważną postacią zespołu, który w poprzednim sezonie sięgnął po mistrzostwo swojej grupy III ligi i wywalczył awans.

Dlatego sobotni mecz ze Ślęzą to dla niego coś więcej niż zwykły sparing na rozruch: rywal jest znajomy, okoliczności są symboliczne, a sam Muszyński może dostanie okazję, by pokazać się sztabowi pierwszej drużyny w warunkach meczowych.


ŚLĘZA WROCŁAW


Choć w sobotę mowa tylko o sparingu, rywal Śląska jest dobrze znany wrocławskim kibicom. Ślęza Wrocław to klub z tradycjami sięgającymi 16 czerwca 1945 roku, zbudowany jako „pierwszy klub sportowy” w powojennym Wrocławiu, przez lata działający w wielu dyscyplinach. Dziś piłkarska część Ślęzy to nie tylko seniorska drużyna mężczyzn, ale też rozbudowana akademia oraz sekcja kobieca funkcjonująca w strukturach klubowych.

Swoje mecze Ślęza rozgrywa na Centrum Piłkarskim w Kłokoczycach, a obiekt spełnia wymagania licencyjne dla trzeciego poziomu rozgrywkowego, klub podkreśla również, że jest to miejsce wykorzystywane szeroko przez akademię. Warto o tym pamiętać, bo w sparingach warunki boiskowe i specyfika nawierzchni potrafią mieć wpływ na tempo gry i liczbę pojedynków.

Sportowo Ślęza rywalizuje w Betclic III lidze (grupa III). Po rundzie jesiennej sezonu 2025/26 zajmuje 13. miejsce i ma 21 punktów w 18 meczach przy bilansie bramkowym 25:35. Klub w swoim podsumowaniu nie ukrywał, że była to najtrudniejsza jesień od powrotu do III ligi (sezon 2012/13), na co wpływ miały m.in. zmiany kadrowe i problemy zdrowotne w trakcie rundy. Jednocześnie końcówka roku dała im solidny zastrzyk optymizmu: Ślęza zakończyła jesień serią wygranych, 5:0 z Pniówkiem 74, 2:0 z MKS-em Kluczbork i 4:2 ze Stalą Jasień.

Za zespół odpowiada Grzegorz Kowalski, a w sztabie są m.in. Jacek Opałka (II trener) oraz Marcin Herc (trener bramkarzy). Ślęza od lat mocno opiera się na pracy z młodzieżą, sam klub, opisując Kowalskiego, podkreśla jego specjalizację w prowadzeniu i rozwijaniu młodych zawodników.

Jeśli chodzi o siłę ofensywną, jesienią najczęściej mówiło się o Przemysławie Marcjanie, był on najlepszym strzelcem Ślęzy w pierwszej części sezonu (7 trafień), a w klasyfikacji kanadyjskiej również był numerem jeden. Dla rywali sobotni sparing ma też znaczenie stricte przygotowawcze, w opublikowanym przez Ślęzę planie zimowych gier kontrolnych mecz ze Śląskiem figuruje jako otwarcie sparingów przed rundą wiosenną.


ŚLĄSK I ŚLĘZA JUŻ SIĘ SPRAWDZALI


Najbardziej pamiętny z dawnych sprawdzianów to ten z 14 lipca 2012 roku, gdy Śląsk – świeżo po mistrzostwie Polski, wygrał ze Ślęzą 2:0 po golach Sebastiana Mili i Rafała Grodzickiego. Co istotne, był to ostatni test przed startem gry w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, więc intensywność i podejście do meczu były zdecydowanie na wysokim poziomie.

Kilka miesięcy później, 12 stycznia 2013, Wojskowi ponownie zagrali ze Ślęzą i tym razem urządzili sobie solidne strzelanie – skończyło się 7:1. Już do przerwy było 5:1, a na listę strzelców wpisali się m.in. Mateusz Cetnarski (dublet), Piotr Ćwielong, Jakub Więzik czy Mateusz Fedyna.

Wątek lokalnego sprawdzianu wrócił również zimą 2014 roku. 11 stycznia Śląsk wygrał ze Ślęzą 4:0, a bohaterem był Marco Paixao, który skompletował hat-tricka (66., 68. i 87. minuta). Wynik w końcówce ustalił Kamil Dankowski, a wszystkie gole padły po przerwie.


Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.