Sokołowski, Halimi i Yriarte po meczu ze Stalą
27.07.2025 (00:00) | Jan Pindralfot.: Paweł Kot
Po końcowym gwizdku dla naszej redakcji wypowiedziało się trzech nowych zawodników WKS-u. Opowiedzieli m.in. o kontrowersjach wokół meczu, możliwym urazie, pierwszych wrażeniach z występu w nowych barwach oraz procesie adaptacji w nowym środowisku. Szczegóły znajdziecie w tekście poniżej.
SOKOŁOWSKI
Krótkie podsumowanie meczu?
Myślę, że to był szalony mecz - czerwona kartka, zaraz potem rzut karny. Dużo kontrowersji. Ja sam mam rozwaloną nogę na piszczelu i moim zdaniem to był faul na czerwoną kartkę. Mimo wszystko mieliśmy swoje szanse, żeby wyrównać na 2:2. Możemy mieć też pretensje do siebie, że chociaż nie zremisowaliśmy. Ale cóż, czasem tak w piłce bywa, robisz, co możesz, a los i tak nie sprzyja.
Wspomniałeś o urazie nogi. Czy wygląda to poważnie? Widzieli ją już lekarze, czy jesteś dostępny do gry?
Trudno powiedzieć zaraz po meczu – wiadomo, adrenalina jeszcze działa. Lekarze pewnie dokładnie to ocenią w najbliższych dniach. Ale powiem szczerze – czułem, że to był bardzo ostry atak, z wyprostowaną nogą prosto na piszczel. Dla mnie to minimum żółta kartka, a tam nawet kartki nie było, co uważam za spory paradoks. Mam jednak nadzieję, że będę zdolny do gry w następnym meczu i zrobię wszystko, żeby być gotowym.
HALIMI
Jakie są twoje pierwsze odczucia po końcowym gwizdku?
Myślę, że mieliśmy dużo pecha. Dobrze zaczęliśmy jako drużyna, pierwsze 15 minut wyglądało obiecująco. Ale czerwona kartka mocno zmieniła przebieg meczu i trudno było grać w osłabieniu. Szkoda mi też wszystkich kibiców, którzy przyjechali z Wrocławia, żeby nas wspierać. Ale podniesiemy głowy i będziemy dalej walczyć.
Jesteś jednym z najnowszych zawodników w drużynie. Jak przebiega Twoja aklimatyzacja?
Dobrze, wszystko idzie w porządku. Oczywiście początek mógł być lepszy, ale to dopiero start sezonu. Dziś musiałem zejść z boiska wcześniej po czerwonej kartce, co było pechowe, bo czułem się dobrze na murawie. Ale to były względy taktyczne, rozumiem to. Teraz będę dalej ciężko pracował i zrobię wszystko, żeby zagrać znowu w przyszłą niedzielę.
Tak jak powiedziałeś - dziś pechowo, musiałeś zejść z boiska z powodów taktycznych. Ale jak byś ocenił swoje występy do tej pory?
Myślę, że z Wieczystą zagrałem dobrze. To był solidny występ – mogłem nawet strzelić bramkę na 2:0. Ogólnie, jak na początek, to było okej. Dzisiejszy mecz chciałbym jak najszybciej zapomnieć – przez tę czerwoną kartkę wszystko się posypało. Mam jednak nadzieję, że już wkrótce strzelę swoją pierwszą bramkę dla Śląska.
YRIARTE
Jak oceniasz swój pierwszy mecz w barwach Śląska?
Myślę, że zagrałem dobre 25–30 minut. Czułem się pewnie i mam nadzieję, że w trakcie sezonu dostanę więcej szans, by grać i dawać z siebie wszystko dla drużyny.
Dlaczego zdecydowałeś się dołączyć do Śląska Wrocław? Co zadecydowało o tym wyborze?
Uważam, że to duży klub z solidnym projektem. Są tu dobrzy zawodnicy, dobry trener, więc uznałem, że to idealne miejsce, by się rozwijać i iść do przodu jako piłkarz.
Dziś zadebiutowałeś. Jak na ten moment oceniasz ligę i jak odnajdujesz się w nowym otoczeniu?
To dopiero mój pierwszy mecz i pierwsze doświadczenie w Polsce, więc potrzebuję jeszcze trochę czasu. Chcę grać, oglądać inne drużyny i wtedy będę mógł wyrobić sobie lepszą opinię o lidze.
Zostań redaktorem Śląsknetu! Kliknij w poniższy baner i sprawdź szczegóły