Sparing odwołany, więcej treningów w Austrii (RELACJA i ZDJĘCIA)
27.06.2024 (22:14) | Marcin Polańskifot.: Paweł Kot
W środę zespół Śląska rozegrał pierwszy mecz kontrolny podczas obozu w Austrii, dlatego też czwartkowe zajęcia nie miały ciężkiego charakteru. Okazji do mocnych ćwiczeń będzie jednak więcej, bowiem sztab szkoleniowy zdecydował, że zamiast kolejnego meczu zaplanowanego na sobotę z Armeńskim FC Noah, woli przeprowadzić więcej jednostek treningowych i sparing odwołano.
- Wiem, że informacja o tym została podana oficjalnie w środę, natomiast w sztabie ten wariant był przez nas już wcześniej rozpatrywany – wyjaśnia Tomasz Łuczyek, drugi trener WKS-u. Z jednej strony więcej treningów w sytuacji, gdy zespół Śląska jest w trakcie przebudowy, wydaje się być słuszna, z drugiej jednak zachodzi obawa o zmniejszenie szans na lepsze zgranie. – Nie martwiłbym się tym, mamy zaplanowany na środę sparing tutaj ze Slavią Praga, a potem kolejne mecze z czeskimi zespołami, to nam w zupełności wystarczy – zapewnia szkoleniowiec.
Mecze kontrolne mają duży wpływ na przygotowania drużyny, czego można było doświadczyć w czwartek. Ze względu na potyczkę poprzedniego dnia popołudniowy trening miał charakter regeneracyjny i trwał tylko około godziny. – Ściągamy buty i skarpetki – zaordynował pod koniec zajęć trener Łuczywek, a po chwili wszyscy na boso truchtali wokół boiska. Przyjemność stąpania po miękkiej murawie, która przed zajęciami została też specjalnie zroszona, nie odmówił sobie nawet sam trener Jacek Magiera.
Kliknij w poniższe zdjęcie, by uruchomić galerię z treningu autorstwa Pawła Kota
Szkoleniowiec WKS-u z uśmiechem schodził z boiska i widząc zmierzających w kierunku autokaru członków sztabu medycznego ciągnącymi po bieżni ze sobą przenośne lodówki zasugerował rywalizację. – Robimy wyścig i kto pierwszy dobiegnie do mety pojedzie na mecz pucharowy do Rygi! – żartował trener. Biegu jednak nie zobaczyliśmy, natomiast podobnie jak to miało miejsce podczas zimowego zgrupowania w Chorwacji, tak i tutaj część członków sztabu szkoleniowego, zamiast korzystać z podwózki autokarem z hotelu na boisko, szlifuje formę właśnie biegnąc. Trasa, która jest do pokonania, to nieco ponad 3 kilometry, ale o ile dotarcie na boisko jest łatwe, to powrót do hotelu pod górkę to już nieco mniej przyjemności.
Zanim drużyna Śląska trenowała popołudniu na murawie, wcześniej rano spotkała się na siłowni. Zmęczenia na boisku nie było jednak widać. Indywidualnie trenował jedynie Aleksander Paluszek, a normalnie z zespołem ćwiczył Petr Schwarz, którego także zabrakło w środowym meczu z CFR Cluj.
Można zaobserwować, że w zespole panuje dobra atmosfera, piłkarze są uśmiechnięci, pada sporo żartów. Nie brakuje jednak rywalizacji – w ostatniej części zajęć, grze na zmniejszonym boisku widać było dużą wolę walki i chęć zwycięstwa, jak w meczu o stawkę nie brakowało także pretensji do sędziego.
W piątek wstępnie zaplanowano dwa treningi na boisku, na których można się spodziewać się już znacznie większej intensywności.
Parterami wyjazdu Śląsknetu do Austrii są firmy Uniwer-Trans i Acana