Statystyki nie kłamią: Górnik Łęczna
23.10.2025 (16:00) | Jan Feliszekfot.: Paweł Kot
Śląsk po zwycięstwie 2:1 nad Stalą Mielec zmierzy się ponownie przed własną publicznością z Górnikiem Łęczna. O czym „mówią liczby” przed tym spotkaniem?
Zespół z Łęcznej to jedna z częściej remisujących drużyn w całych rozgrywkach pierwszoligowych. Więcej razy od drużyny z Lubelszczyzny punktami dzieliła się tylko Puszcza Niepołomice – osiem razy. Górnicy na swoim koncie mają o jeden remis mniej. Te wyniki mają swoje odzwierciedlenie w tabeli — piłkarze Górnika zajmują aktualnie 17. miejsce, tracąc jeden punkt do bezpiecznej lokaty.
Podopieczni Daniela Rusaka są jednym z dwóch zespołów w całej stawce I ligi, które nie odniosły jeszcze zwycięstwa w delegacji. Drugą drużyną jest Ruch Chorzów. Górnik w dotychczasowych meczach rozgrywanych na wyjeździe czterokrotnie remisował, a dwa razy musiał uznać wyższość rywali. Śląsk natomiast, po zwycięstwie 2:1 nad Stalą Mielec kontynuuje serię starć bez porażki na Tarczyński Arenie, a składa się na nią pięć wygranych i dwa podziały punktów.
Śląsk od sezonu 2014/15 mierzył się z Górnikiem 10 razy. Połowa tych spotkań kończyła się zwycięstwami Wojskowych, jedno zwycięstwo odnieśli Górnicy, a w pozostałych czterech starciach kibice oglądali podział punktów. Ostatni mecz obu zespołów we Wrocławiu odbył się 15 sierpnia 2021 roku — wtedy na Tarczyński Arenie padł bezbramkowy remis. Z kolei w rundzie wiosennej było 1:1, jedyną bramkę dla Wojskowych zdobył Adrian Łyszczarz. Ostatecznie gracze z Łęcznej pożegnali się z Ekstraklasą po tamtej kampanii, a wrocławianie zakończyli ją tuż nad kreską, z zaledwie trzypunktową zaliczką nad spadkowiczem.
Ostatnią potyczkę obu drużyn może pamiętać dwóch piłkarzy, którzy obecnie znajdują się w kadrze WKS-u. Jednym z nich jest Michał Szromnik, który w tamtym meczu strzegł bramki wrocławian. W wyżej wspomnianym spotkaniu wystąpił również Przemysław Banaszak, który wtedy reprezentował barwy Górnika Łęczna, skąd też trafił przed obecnym sezonem do Śląska. Napastnik tamtejszą kampanię zakończył z dorobkiem czterech trafień i jednej asysty. Natomiast w minionych rozgrywkach I ligi 15-krotnie wpisywał się na listę strzelców i cztery razy wykonywał ostatnie podanie.
Kolejnym piłkarzem, który latem zamienił Łęczną na Wrocław, jest Damian Warchoł. W Górniku spędził dwa ostatnie sezony, gdzie na ligowych boiskach uzbierał 17 trafień w 44 meczach, do tego dorobku dołożył trzy asysty. Łatwo wywnioskować, że o obsadę pozycji napastnika w sobotnim meczu martwić się nie trzeba, bo zarówno Banaszak, jak i Warchoł są w naprawdę dobrej formie, a do tego nikt nie zna najbliższego rywala tak dobrze, jak oni.
Statystyki przed meczem Śląsk – Górnik:
miejsce w tabeli (liczba punktów): 2(24) – 17(10)
zdobyte bramki: 22 – 16
stracone bramki: 19 – 25
posiadanie piłki: 54,08% - 50,85%
czyste konta: 1 – 1