Statystyki nie kłamią: Korona Kielce
20.02.2025 (17:00) | Jan Feliszekfot.: Rafał Sawicki
Po zwycięstwie 3:0 nad Widzewem we Wrocławiu pierwszy raz od dawna, dało się poczuć powiew umiarkowanego optymizmu. Nie zmienia to faktu, że wrocławianie muszą punktować w każdym kolejnym meczu, a następnym rywalem na rozkładzie jest Korona Kielce. O czym „mówią liczby” przed sobotnim starciem tych zespołów?
Przejdźmy do tego, że wrocławianom wybitnie nie leży najbliższy rywal. W ostatnich pięciu meczach jedna porażka i aż cztery remisy. Jest to bilans, odkąd Korona wróciła do Ekstraklasy w sezonie 2022/23. Nawet w ubiegłej kampanii kielczanie okazali się przeszkodą nie do przejścia i dwukrotnie urwali punkty późniejszemu wicemistrzowi. Kolejnym negatywnym aspektem przed sobotnim starciem, jest fakt, że Śląsk nie wygrał w Kielcach od prawie dziewięciu lat. Ostatni raz miało to miejsce 17 października 2016 roku. Wtedy Wojskowi zwyciężyli 2:1 po bramkach Kamila Dankowskiego i Adama Kokoszki, jedyne trafienie dla rywali zdobył Dani Abalo.
Od tamtej pory wrocławianie w stolicy województwa świętokrzyskiego grali sześć razy, pięciokrotnie przegrywając, a raz remisując. Nie mniej jednak najbliższy mecz może być najlepszą okazją na przełamanie negatywnej passy z tym przeciwnikiem, bo tak jak wspominałem wyżej, podopieczni Ante Simundzy muszą szukać zwycięstw w każdym kolejnym spotkaniu. Pierwszy mecz we Wrocławiu zakończył się remisem 1:1, na bramkę Dalmau, w doliczonym czasie gry odpowiedział Schwarz.
Kielczanie na 23 zdobyte punkt w tym sezonie, 11 z nich wywalczyli przed własną publicznością. Śląsk z kolei chce wyjść z roli najgorzej punktującej drużyny w delegacji i odnieść pierwsze zwycięstwo na stadionie rywala. Do tej pory wrocławianie, odgrywając rolę gości, wywalczyli zaledwie cztery oczka. Blisko zwycięstwa byli w Radomiu, ale raczej każdy z nas pamięta, w jakich okolicznościach stracili pełną pulę i musieli się obejść smakiem.
Korona u siebie kontra Śląsk na wyjeździe:
- Liczba punktów (mecze): 11 (10) – 4 (10)
- Zdobyte bramki: 9 - 7
- Stracone bramki: 13 - 17
- Posiadanie piłki: 47,20% - 50,18%
Po wznowieniu rozgrywek w 2025 roku zespół z Kielc nie przegrał jeszcze żadnego meczu, do tej pory zanotował dwa remisy i jedno zwycięstwo. Trójkolorowi zgromadzili po jednej porażce, remisie, oraz triumfie. Jednak jak spojrzymy na to, jak pozostałe drużyny wróciły do grania po przerwie zimowej, to będzie można odnieść nieodparte wrażenie, że w polskiej lidze każdy wynik jest możliwy. Poniżej prezentujemy, jak wygląda punktacja po pierwszych trzech kolejkach spotkań.
Warto też odnotować, że od poprzedniej serii Korona dysponuje najsłabszą ofensywą w całej lidze. Na tym niechlubnym miejscu zastąpili swoich najbliższych rywali z Wrocławia, którzy strzelając trzy bramki Widzewowi, wyprzedzili kielczan o jedno trafienie. Wojskowi na swoim koncie mają 19 bramek, a ich sobotni przeciwnik 18. Niewątpliwie w tej kolejce czeka nas starcie dwóch słabo spisujących się zespołów w poczynaniach ofensywnych, w przekroju całego sezonu.
Statystyki przed meczem Korona - Śląsk:
• miejsce w tabeli (liczba punktów): 12 (23) – 18 (14)
• zdobyte bramki: 18 - 19
• stracone bramki: 29 - 32
• posiadanie piłki: 46,91% - 47,90%
• czyste konta: 6 - 4