Statystyki nie kłamią: Pogoń Siedlce
18.09.2025 (06:00) | Jan Feliszekfot.: Paweł Kot
Po dwóch domowych triumfach wrocławianie udadzą się do Siedlec, by tam zmierzyć się z miejscową Pogonią. O czym „mówią liczby” przed tym spotkaniem?
Pogoń przyzwoicie radzi sobie od początku sezonu. Po 9 kolejkach zajmuje 10. lokatę z dorobkiem 12 punktów. Złożyła się na to taka sama liczba zwycięstw, remisów i porażek – po trzy. W ostatniej kolejce siedlczanie musieli uznać wyższość Chrobrego Głogów (1:2), co spowodowało, że przerwali serię pięciu meczów z rzędu bez porażki. Z kolei podopieczni Ante Simundzy po niezłym spotkaniu pokonali 2:0 Puszczę Niepołomice, odnotowując tym samym drugie zwycięstwo z rzędu.
Sobotni gospodarze w meczach domowych zdobyli 5 z 12 punktów, zdobywając przy tym trzy bramki, a tracąc dwie. Wrocławianie natomiast w delegacji wywalczyli zaledwie 4 oczka, kapitulując aż dziewięć razy i strzelając czterokrotnie. Łatwo zaobserwować, że sobotnie spotkanie na Mazowszu może do najłatwiejszych nie należeć. Niemniej jednak Trójkolorowi po ostatnim blamażu w roli gościa (0:5 z Wisłą) będą na pewno chcieli zabrać ze sobą do Wrocławia pełną pulę.
Podopieczni Adama Noconia mają obecnie najlepszą defensywę w całej I lidze. Zaledwie siedem bramek straconych w dziewięciu meczach. Dodatkowo w czterech spotkaniach zagrali na zero z tyłu, co u boku Wisły Kraków daje najlepszy wynik w całych rozgrywkach. Do tej pory wrocławianie tylko przeciwko zespołowi z Krakowa nie znaleźli drogi do bramki. Z kolei, jeśli chodzi o grę defensywną Trójkolorowych, to dopiero w ostatnim starciu z Puszczą zdołali nie skapitulować po raz pierwszy. Myślę, że żaden z sympatyków WKS-u nie obraziłby się, gdyby drugi taki przypadek miał miejsce właśnie w sobotni wieczór w Siedlcach.
Pogoń Siedlce to zespół, który w tym sezonie najczęściej wykonywał rzuty karne w całej I lidze. Konkretnie robił to Marcin Flis, który piłkę na jedenastym metrze ustawiał czterokrotnie i za każdym razem był skuteczny. Co ciekawe, drużyną, przeciwko której najliczniej dyktowano „wapno”, jest Śląsk Wrocław. Trójkolorowi trzykrotnie prokurowali jedenastki i za każdym razem po jej wykonaniu przez rywali musieli wyciągać piłkę z siatki.
Śląsk jest zespołem, który na zapleczu Ekstraklasy coraz częściej żyje z posiadania piłki. Wrocławianie w 9 meczach wykręcili średnią 52,44%. W najbliższą sobotę podopieczni Ante Simundzy zagrają z drużyną, która ma najniższy procent w całej lidze. Siedlczanie w takiej samej liczbie spotkań odnotowali wynik na poziomie 42,44%. To jasno wskazuje, jakiego starcia możemy się spodziewać, ale gracze Pogoni niejednokrotnie w trwającej kampanii udowadniali, że nie chodzi tylko o utrzymywanie się przy piłce.
Statystyki przed meczem Pogoń – Śląsk:
• miejsce w tabeli (liczba punktów): 10(12) – 3(17)
• zdobyte bramki: 9 – 15
• stracone bramki: 7 – 13
• posiadanie piłki: 42,44% - 52,44%
• czyste konta: 4 – 1