Statystyki nie kłamią: Pogoń Szczecin

03.02.2023 (06:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2022/5/pogon_627926d2d3907.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

W drugiej wiosennej kolejce ekstraklasy Śląsk Wrocław stanie przed szansą zrehabilitowania się za fatalną porażkę 0:3 z Zagłębiem Lubin. Wyjazd do Szczecina po komplet punktów może okazać się jednak problematyczny, gdy spojrzymy na bilans spotkań z niedzielnym rywalem na jego terenie.



 

Śląsk Wrocław fatalnie rozpoczął rundę wiosenną, przegrywając przed własną publicznością w derbach Dolnego Śląska z Zagłębie, czym udowodnił, że ofensywna indolencja to nie mrzonki, tylko realny problem drużyny trenera Ivana Djurdjevicia. Wrocławianie w rozgrywkach ligowych w 2023 roku nie trafili jeszcze do siatki rywala, pomimo że mieli rzut karny. To oznacza, że ostatnia radość z gola Śląska przypada na październikowy wyjazd do Płocka, gdzie rezultat meczu ustalił Patrick Olsen. W momencie publikacji tego tekstu ligowa posucha w ataku trwa już od 96 dni i około ośmiu godzin…

FORMACYJNA DYSPROPORCJA

Pogoń z kolei po przerwie zimowej weszła w rozgrywki z przytupem, bowiem wraz z Widzewem Łódź stworzyła prawdziwe widowisko w poprzedniej serii gier, a wymiana ciosów między gigantami zakończyła się na remisie 3:3, uratowanym przez rzut karny w ostatnich sekundach meczu. W oczy rzuca się oczywiście słaba gra defensywna Portowców, którzy będąc na piątym miejscu w tabeli i walcząc realnie o eliminacje do europejskich pucharów stracili aż 28 bramek (ponad 1,5 gola na mecz) i tylko dwukrotnie zachowali czyste konto na przestrzeni całego sezonu (1:0 z Jagiellonią Białystok i 3:0 z Zagłębiem). Zespół Jensa Gustafssona stara się nadrabiać w ofensywie, bowiem jest drugą po Rakowie Częstochowa najbardziej bramkostrzelną drużyną w lidze (32 bramki zdobyte). Co ciekawe, mecz przeciwko Widzewowi był już 11. spotkaniem Pogoni w tym sezonie, które zakończyła z minimum dwoma strzelonymi golami. Pod tym względem brązowi medaliści sprzed roku są nieuchwytni.

PIERWSZY RAZ NA NOWYM OBIEKCIE

Podobnie nie do zatrzymania jest obecnie Kamil Grosicki, który po opuszczeniu ekstraklasy przez Davo i Saida Hamulicia otwiera klasyfikację najlepszych strzelców (osiem trafień) wraz z Markiem Gualem, Jesusem Imazem i Mikaelem Ishakiem. Pogoń przeciwko Śląskowi nie będzie musiała narzekać na „wrocławską klątwę” (ostatnie zwycięstwo Portowców we Wrocławiu w sezonie 2001/02 – 4:0), bowiem na własnym boisku nie przegrała z zespołem ze stolicy Dolnego Śląska od pięciu meczów. Ostatni raz zielono-biało-czerwoni wywieźli trzy punkty z Pomorza Zachodniego w sierpniu 2016 roku, gdy do siatki gospodarzy trafiali Adam Kokoszka i Filipe Goncalves. W sercach wojowników szwedzkiego szkoleniowca z pewnością pali się żar do rewanżu za jesienną porażkę 1:2. Teraz to już przeszłość. Pogoń w tym sezonie doznała tylko jednej, ale jakże druzgocącej klęski na nowym Stadionie im. Floriana Krygiera w Szczecinie (1:4 z Górnikiem Zabrze), a Śląsk wizytował ten obiekt jeszcze w listopadzie 2021 roku, gdy prace budowlane nie były ukończone. 5 lutego 17:30 to idealna data na jego ponowne zdobycie.

ZOBACZ też: LIVE: Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław (NA ŻYWO)