Statystyki nie kłamią: Raków
02.12.2025 (16:00) | Jan Feliszekfot.: Miłosz Ślusarenko
W środę wrocławianie zmierzą się w rozgrywkach Pucharu Polski z przedstawicielem Ekstraklasy – Rakowem Częstochowa. O czym „mówią liczby” przed najbliższym spotkaniem?
Do Wrocławia przyjeżdża Raków, czyli zespół reprezentujący nasz kraj w Lidze Konferencji. W europejskich rozgrywkach zajmuje szóste miejsce z dorobkiem ośmiu punktów. Z kolei w Ekstraklasie plasuje się na czwartej lokacie, mając na swoim koncie 26 oczek. Podopieczni Marka Papszuna nie przegrali żadnego z ostatnich pięciu meczów w delegacji, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W tym czasie zanotowali trzy ligowe zwycięstwa i dwa remisy w europejskich pucharach.
Śląsk u siebie kontra Raków na wyjeździe w sezonie 2025/26:
Liczba meczów (wygrane): 9(6) - 14(9)
Bramki strzelone: 19 - 24
Bramki stracone: 10 - 13
Czyste konta: 1 - 4
W rozgrywkach Pucharu Polski piłkarze Rakowa startowali od 1/16 finału, co powoduje, że mają za sobą jedynie wygrane 3:0 spotkanie z Cracovią. Z kolei podopieczni Ante Simundzy przebrnęli już przez dwie rundy, zostawiając w pokonanym polu Lechię Tomaszów Mazowiecki(2:1) i Olimpię Grudziądz(1:0).
Trójkolorowi ostatni raz na Tarczyński Arenie z Medalikami wygrali niespełna pięć lat temu, dokładanie 5 grudnia 2020. Wtedy po trafieniu Bartłomieja Pawłowskiego wrocławianie triumfowali 1:0. Od tamtej pory dwukrotnie górą byli goście z Częstochowy i dokładnie tyle samo razy padł remis. Właśnie ostatnie spotkanie obu drużyn w stolicy Dolnego Śląska zakończyło się bezbramkowym podziałem punktów.
Od momentu powrotu Rakowa do Ekstraklasy w sezonie 2019/20 bilans spotkań bezpośrednich zdecydowanie przemawia na korzyść piłkarzy z Częstochowy. W 12 meczach sześć razy górą były Medaliki, czterokrotnie padał remis, a dwa pozostałe spotkania wygrywali Trójkolorowi. W statystyce goli też widoczna dominacja graczy Marka Papszuna. Częstochowianie w tych potyczkach strzelili 20 goli, przy czym Śląsk drogę do bramki najbliższego rywala znajdował zaledwie dziewięć razy.
W świetnej dyspozycji jest Jonatan Brunes oraz Lamine Diaby Fadiga. Ten pierwszy w czterech ostatnich meczach strzelił pięć goli i zanotował jedną asystę. Gwinejczyk w tym okresie również pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców i to właśnie ten duet zdobył 10 z 13 bramek dla Medalików we wspomnianych starciach. Ponadto Norweg w wygranym 3:0 starciu 1/16 finału Pucharu Polski z Cracovią zanotował dublet. Siła rażenia w ofensywie częstochowian jest duża, ale to właśnie na tej dwójce powinni najbardziej się skupić defensorzy Śląska.