Syn Magiery namówił go do powrotu do Śląska. ''Będziesz bohaterem Wrocławia''

02.06.2024 (16:00) | Marcin Sapuń
uploads/images/2024/6/syn_milosz_665b7ec7c3d9b.jpg

fot.: Miłosz Ślusarenko

W trakcie filmu "Z krawędzi na szczyt" wrócono do kwietnia 2023 roku, kiedy to stery Śląska Wrocław ponownie objął Jacek Magiera. 47-latek opowiedział, co działo się zanim ponownie usiadł na ławce trenerskiej Wojskowych. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, jaką rolę odegrał jego syn, Janek. 



 

W piątkowy wieczór na naszym kanale You Tube miała miejsce premiera najnowszego dokumentu o Śląsku Wrocław zatytułowanego "Z krawędzi na szczyt", opowiadającego o przemianie drużyny w ostatnich dwunastu miesiącach. W materiale oprócz zawodników i trenerów WKS-u wystąpili m.in. Mateusz Borek, Dariusz Szpakowski, czy Sebastian Mila. 

Jednym z poruszonych wątków w filmie jest powrót Jacka Magiery po ponad rocznej przerwie od zwolnienia w marcu 2022 roku. Po rozstaniu się z Ivanem Djurdjeviciem włodarze wrocławian zdecydowali się przywrócić do prac trenera, który wciąż miał obowiązujący kontrakt z klubem. W rozmowie z Dominikiem Poprawskim szkoleniowiec wrócił do kwietnia 2023 roku, kiedy to odebrał telefon od ówczesnego prezesa Piotra Waśniewskiego. Jak wspomina, był wtedy we Włoszech, a osobą, która od razu entuzjastycznie odniosła się do propozycji o powrocie, był syn Jacka Magiery

- Byłem w Neapolu, spacerowaliśmy z rodziną po mieście, piłem kawę i wtedy zadzwonił prezes Śląska, Piotr Waśniewski z pytaniem, czy byłym chętny na powrót do Śląska. Nie ukrywam, że uśmiechnąłem się na ten telefon. Przy mnie był też mój syn, któremu powiedziałem o tej informacji, a ten od razu odpowiedział mi, żebym się nawet nie zastanawiał, tylko wracał do klubu i ratował Ekstraklasę. 

- powiedział trener Magiera. 

Janek, który towarzyszy ojcu przy każdej ważnej chwili, miał duży wpływ na ostateczną decyzję 47-latka. Mówi o tym Rafał Leszczyński, bramkarz Śląska:

- Z tego co wiem, trener podjął się tego zadania za namową swojego synka Janka i nie wahał się ani chwili

Przy okazji wiosennego meczu z Legią w Warszawie zapytaliśmy Janka Magierę, co powiedział swojemu rodzicowi, gdy ten otrzymał propozycję powrotu do stolicy Dolnego Śląska? Jak się okazuje, niewiele pomylił się, co do wyczynu na przestrzeni roku, bo Wojskowi byli naprawdę blisko złotego medalu. 

- Powiedziałem tacie: najpierw utrzymaj Śląsk w Ekstraklasie, potem bądź mistrzem Polski i zostaniesz bohaterem Wrocławia

- odpowiedział syn trenera Magiery. 

Misja, której podjął się szkoleniowec była obarczona ryzykiem, ale z perspektywy czasu, opłaciła się. Jak sam mówi Jacek Magiera, chciał sprawdzić się w tak ekstremalnej sytuacji, jaką było uratowanie Ekstraklasy we Wrocławiu: 

- Nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego zdecydowałem się na taki krok. Po prostu tak czułem podświadomie, że jest to dobry moment, by sprawdzić się w takiej ekstremalnej sytuacji. Zadzwoniłem do kilkunastu osób o poradę, co zrobiliby na moim miejscu i 99% z nich odpowiedziało, żebym w to nie wchodził, bo będę miał wpisany w CV spadek. To jeszcze bardziej mnie zmotywowało do tego, że warto wrócić. Oczywiście wszystko konsultowałem z rodziną, wypisaliśmy sobie plusy i minusy z ewentualnego powrotu do Śląska i tych pierwszych było więcej. 

Cały film dokumentalny znajdziecie poniżej. 

ZOBACZ też: ODPRAWA ŚLĄSKA: Koniec sezonu i pierwsze transfery

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.