Szota: Zawsze wymagam od siebie więcej

09.12.2025 (09:00) | Marcin Sapuń

fot.: Paweł Kot

Śląsk na zakończenie rundy jesiennej zremisował na własnym stadionie 1:1 ze Stalą Rzeszów. Po meczu do dziennikarzy wyszedł kapitan Trójkolorowych, Serafin Szota. Co powiedział?



 

Remis ze Stalą Rzeszów 1:1. Jak oceniasz ten mecz z poziomu boiska?

Mecz jako całość oceniam dobrze, choć mieliśmy wiele niewykorzystanych, stuprocentowych okazji. Oczywiście jest jeszcze sporo do poprawy, zbyt łatwo straciliśmy bramkę. Nie wiem, kto popełnił błąd w tamtym momencie, i nie jest to teraz ważne. Tu nie chodzi o wytykanie pomyłek poszczególnym zawodnikom Musimy lepiej bronić jako cały zespół. Byliśmy dziś w stanie utrzymać się przy piłce i stworzyć zagrożenie, chociażby po dośrodkowaniach i akcjach w innych strefach boiska. Sporo było tych okazji, ale musimy takie mecze „zabijać”. Stal Rzeszów to nie jest zła drużyna, wystarczy spojrzeć na tabelę, w której są przed nami. Nie ma znaczenia, że grają młodymi zawodnikami. Przyjechali tutaj, walczyli i nie bali się odważnie zaatakować. Jeżeli mamy takie okazje jak w tym spotkaniu, musimy je wykorzystywać, a przy tym lepiej bronić.

Skąd taka zmiana gry w drugiej połowie? Czy chcieliście grać bardziej spokojnie? Pierwsza połowa była żywsza.

W pierwszej połowie pozwoliliśmy przeciwnikom na zbyt wiele. Przytrafiały nam się indywidualne błędy, po których Stal stwarzała zagrożenie pod naszą bramką. W drugiej połowie trochę uspokoiliśmy grę, ale to wszystko i tak sprowadza się do tego, że kreujemy akcje, zmieniamy ciężar gry, ale kolejne gole nie przychodziły. Koniec końców to bramki są najważniejsze i musimy nad skutecznością popracować.

Kończycie rundę na 7. miejscu w tabeli. Jest ciasno, ale chyba nie taki był plan?

Jestem spokojną osobą i tak samo podchodzę do naszej sytuacji w tabeli. Kiedy byliśmy na drugim miejscu, ostrzegałem kolegów z zespołu, że jeszcze dużo czasu i wiele meczów przed nami. Teraz jest tak samo. Między zespołami są niewielkie różnice punktowe. Musimy bardzo mocno przepracować okres zimowy. Wierzę w ten plan, wierzę w drużynę i zawodników. Wiem, nad czym mamy pracować i gdzie są nasze mankamenty. Będę też o tym rozmawiał z trenerem. Również w radzie drużyny będziemy ten temat poruszać.

Nie będziemy ukrywać, że w tym sezonie też kilka słów krytyki spadło na twoją osobę. Jak ty do tego podchodzisz, jak oceniasz swoją grę jesienią?

Zawsze wymagam od siebie więcej. Po każdym meczu samemu potrafię rzetelnie ocenić swój mecz. Szczerze mówiąc, nie interesuje mnie to, co mówią i piszą ludzie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.