Szwajcarska precyzja, czyli przygotowania do meczu ze Śląskiem (RELACJA I ZDJĘCIA)

06.08.2024 (16:38) | Marcin Polański

fot.: Paweł Kot

W odróżnieniu od meczu w Rydze, tym razem drużyna gospodarzy odbyła ostatni trening przed pucharową potyczką do południa. Po nim z dziennikarzami spotkał się trener oraz bramkarz drużyny FC Saint Gallen. Jak wyglądają przygotowania Szwajcarów do potyczki ze Śląskiem? Jako jedyni przedstawiciele polskich mediów byliśmy obecni na stadionie Kybunpark.



 

Drużyna FCSG spotkała się na boisku o godzinie 10:30 i pierwszy kwadrans był otwarty dla przedstawicieli mediów. Poza naszą redakcją przed stadionową bramą pojawiła się rano jednak tylko jedna dziennikarka… Choć bardziej znani ze swojej skrupulatności są Niemcy, to Szwajcarzy nie ustępują w tym sąsiadom. Przepisowy czas dostępności dla mediów odmierzał duży zegar na telebimie i gdy tylko zegar dobiegł do 15 minut, przedstawiciel klubu natychmiast poprosił o opuszczenie płyty boiska. Nawet gdyby jednak przy murawie pojawiłoby się więcej fotografów i operatorów kamer, to miejsce do obserwowania z okolic ławek rezerwowych było dość skromne i wyznaczone taśmami, zatem o urozmaiceniu kadrów nie mogło być mowy.


Kliknij w poniższe zdjęcie, by uruchomić galerię z przedmeczowego treningu i konferencji prasowej FC Sankt Gallen, autorstwa Pawła Kota


Stojąc na poziomie murawy stadion robi równie dobre wrażenie, jak z pozycji trybun. Jak podkreślają miejscowi, w odróżnieniu od kilku innych obiektów w Szwajcarii jest to obiekt typowo piłkarski, na którym kibice potrafią stworzyć wyśmienitą atmosferę. Do wtorkowego poranka sprzedano około 12 tysięcy biletów, a kolejna pula ma być dostępna dla kibiców popołudniu. Choć w poprzednim sezonie często były sold outy, to tym razem gospodarze raczej nie spodziewają się, by stadion był pełny. Ciekawostką jest fakt, że najzagorzalsi kibice na co dzień mają do dyspozycji miejsca stojące, jednak w rozgrywkach pucharowych nie jest to możliwe, co zmniejsza maksymalną pojemność.

Wczesna pora treningu nie była specjalnym elementem przygotowań do potyczki z WKS-em i nie była podyktowana chęcią zostawienia więcej czasu na odpoczynek dla zawodników. Jak stwierdził trener Enrico Maassen, po prostu jego drużyna ćwiczy zawsze przed południem. Spoglądając z bliska wydawało się, że murawa prezentuje się wyśmienicie i jest przygotowana doskonale. Ciekawostką jest natomiast rodzaj piłki, której używają miejscowi, bowiem swoje mecze rozgrywają futbolówkami marki Macron.

Jak już informowaliśmy stadion w Sankt Gallen jest połączony z dużym centrum handlowym. I właśnie to sprawiło, że potyczka ze Śląskiem odbędzie się w środę, a nie czwartek. Galeria w środę jest bowiem czynna do godziny 19, natomiast dzień później aż do 21. Ze względów bezpieczeństwa i spodziewanego się przyjazdu dużej grupy kibiców Śląska postanowiono, że takie rozwiązanie będzie korzystniejsze.

Sam sektor dla fanów gości mieści około 2000 osób i jak udało nam się dowiedzieć zostanie otwarty na około godzinę przed meczem. Co ciekawe, na szwajcarskich stadionach kontrole nie są raczej zbyt skrupulatne i bardzo często odpalana jest pirotechnika, dlatego przedstawiciele FCSG spodziewają się, że w środę może być podobnie.

Jest to wyjątek od reguły, bo dbanie o każdy detal wpisane jest raczej w naturę gospodarzy. Gdy rzecznik prasowy klubu przechodząc po sali konferencyjnej zauważył, że kilka krzeseł jest delikatnie przesuniętych i nie trzyma linii z pozostałymi w rzędzie, od razu je poprawił. Samo podejście do przedmeczowego spotkania z dziennikarzami, też warte jest wspomnienia. To nie jak to zwykle bywa przedstawiciele mediów czekali na przyjście trenera i zawodnika, lecz uczestnicy pojawili się na sali z zapasem czasowym i po zajęciu swoich miejsc czekali, by punktualnie o wyznaczonej godzinie rozpocząć konferencję. Ciekawym rozwiązaniem było także obecność online szwajcarskich dziennikarzy sportowych, którzy obserwowali jej przebieg zdalnie i byli widoczni na dużym telewizorze.

Przechodząc na zewnątrz stadionu nie widać specjalnych przygotowań i prac przedmeczowych. Jeden z pracowników obsługi mył chodniki, w innym miejscu przygotowywano stoisko gastronomiczne. W klubowym sklepie nie znajdziemy żadnych dedykowanych meczowi ze Śląskiem pamiątek. Pracownicy wyjaśnili, że po prostu było zbyt mało czasu na przygotowanie czegokolwiek. Na razie okolica Kybunparku raczej bardziej żyje standardowymi zakupami w Shopping Arenie, niż meczem ze Śląskiem. Pewnie zmieni się to nieco bardziej w środowy wieczór.


Parterem Śląsknetu podczas dwumeczu z St. Gallen jest Uniwer-Trans

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.