TRANSFERY: Kilku zawodników na celowniku. Odejdzie jeden z liderów

25.05.2025 (13:41) | Krzysztof Banasik

fot.: Paweł Kot

Koniec rozgrywek 2024/2025 to początek transferowych spekulacji. Według naszych informacji – Śląsk interesuje się kilkoma zawodnikami z I ligi. Z kolei z klubu odejść może jeden z liderów formacji ofensywnej.



 

Spadek Śląska Wrocław do I ligi musi oznaczać spore wietrzenie w szatni. Klubowa kasa nie udźwignie ekstraklasowych zarobków piłkarzy, a na pewno nie każdy zgodzi się na sporą obniżkę. Najszybciej wyjaśnić się powinna kwestia polskich zawodników, z którymi Śląsk może rozwiązać umowy. Ale najpierw z tymi, których chciałby zatrzymać, podejmie negocjacje. Jeśli zakończą się one niepowodzeniem, klub będzie mógł rozwiązać kontrakty, ale pod warunkiem spełnienia trzech rzeczy:

  • oświadczenie o rozwiązaniu kontraktu zostanie złożone do 10 dnia po zakończeniu danego sezonu rozgrywkowego (a ten kończy się 30 czerwca)
  • w dniu złożenia oświadczenia, klub nie będzie posiadać wobec zawodnika żadnych zaległości finansowych
  • klub wraz ze złożeniem oświadczenia wypłaci zawodnikowi odszkodowanie w wysokości stanowiącej równowartość jednomiesięcznego wynagrodzenia

ZAGRANICZNI INACZEJ

Takich rozwiązań nie można zastosować w przypadku zawodników zagranicznych, bo mogłoby się to wiązać ze sporami, które rozstrzygać musiałaby FIFA.

Dlatego Śląsk będzie próbował z obcokrajowcami się porozumieć w sprawie obniżki pensji, ale w grę wchodzą również oczywiście transfery gotówkowe lub bezgotówkowe, czyli rozwiązana kontraktów za porozumieniem stron. Powiedzmy sobie szczerze – we Wrocławiu zbyt dużo łakomych kąsków nie ma, co tylko potwierdza kiepskie okienka transferowe zafundowane przez Davida Baldę, Jacka Magierą i Patryka Załęcznego.

JOSE POZO W POGONI SZCZECIN

Jeśli Śląsk miałby na kimś zarobić, to głównie na zawodnikach ściągniętych przez Rafała Grodzickiego. Takimi „okazjami” dla innych klubów są przede wszystkim Jose Pozo i Assad Al Hamlawi. Mocno zainteresowana pozyskaniem tego pierwszego jest Pogoń Szczecin, o czym jako pierwszy poinformował portal goal.pl.

Nam tę informację udało się potwierdzić i niestety wszystko wskazuje na to, że Hiszpan swoją grą w przyszłym sezonie będzie czarował gdzie indziej. Wrocławianie nie zarobią na nim prawie nic, bo były gracz Manchesteru City ma w kontrakcie zapisaną klauzulę odstępnego zaledwie 40 tysięcy euro (krążyły różne kwoty, my jesteśmy pewni tej sumy). To był warunek jego przedstawicieli – Pozo do Śląska by nie przyszedł, gdyby ta klauzula była większa. Hiszpan w Śląsku wystąpił w 15 meczach, strzelił jednego gola, zaliczył też dwie asysty. Będzie go brakować.

Na ten moment do klubu nie wpłynęła żadna oferta wykupu Al Hamlawiego, którego klauzula wynosi milion euro i może to być kwota dla polskich klubów zaporowa. Dla zagranicznych - to bardzo mała kwota jak za bramkostrzelnego napastnika.



TRANSFERY Z I LIGI

Z tego, co słyszymy, wrocławianie interesują się kilkoma zawodnikami z I ligi, bo znajomość tych rozgrywek może być ważna w codziennej rywalizacji na tym poziomie rozgrywkowym. Udało nam się ustalić, że Śląsk rozważa pozyskanie  Marko Poletanovicia z Wisły Kraków.

Poletanović 20 lipca skończy 32 lata, to utytułowany defensywny pomocnik, który na koncie ma m.in. mistrzostwo Belgii z KAA Gent i dwa Puchary Polski z Rakowem Częstochowa. Po odejściu wiosną 2020 z Rakowa, reprezentował barwy Wisły Kraków, Zagłębia Lubin, Vojvodiny Nowy Sad i ponownie krakowskiej Wisły. Jego kontrakt obowiązuje jeszcze rok, dodatkowo ten transfer zależny jest m.in. od ostatecznych rozstrzygnięć w I lidze - Biała Gwiazda wciąć ma szansę na awans do Ekstraklasy.

POWRÓT PO LATACH?

W pierwotnej wersji tego artykułu mogliście przeczytać o zainteresowaniu Śląska innym bramkarzem, ale sytuacja jest dynamiczna i okazuje się, że do Wrocławia między słupki może wrócić inny gracz na tę pozycję. Mowa Jakubie Słowiku, którego stolica Dolnego Śląska wspomina bardzo dobrze. 33-letniemu golkiperowi latem kończy się kontrakt z tureckim Konyasporem i możliwy jest jego powrót na Oporowską. To efekt niepewnej pozycji w Śląsku Rafała Leszczyńskiego i Tomasza Loski.

Słowik zielono-biało-czerwone barwy reprezentował w latach 2017-2019, następnie grał w japońskich klubach Vegalta Sendai i FC Tokio.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.