Tułacz: Biorę całą odpowiedzialność na siebie

13.09.2025 (22:30) | Patryk Skrzydłowski

fot.: Paweł Kot

Po porażce swojego zespołu głos na pomeczowej konferencji prasowej zabrał szkoleniowiec Puszczy Niepołomice, Tomasz Tułacz. 55-latek krótko podsumował występ swoich podopiecznych.



 

Tomasz Tułacz: Gratulacje dla Śląska za zwycięstwo. Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, a odpowiedzialność jest bardzo duża. Po kilku nieudanych zagraniach oddaliśmy inicjatywę rywalowi, który przejął kontrolę nad meczem. Po przerwie mieliśmy stuprocentową sytuację, której nie wykorzystaliśmy. Chwilę później padła bramka światowej klasy dla Śląska i wtedy bardzo trudno było nam wrócić do gry. Widać, że drużyna przechodzi kryzys punktowy. W końcówce stworzyliśmy jeszcze kilka okazji w polu karnym, ale to było za mało, by realnie zagrozić przeciwnikowi. Biorę całą odpowiedzialność na siebie. Bardzo chcieliśmy dziś wygrać, choć wiedzieliśmy, że Śląsk był faworytem. Niestety, po golu na 0:2 popełniliśmy błąd, który złamał nas mentalnie. Mam nadzieję, że uda nam się przełamać. Kluczem będzie zwycięstwo w kolejnym meczu. Na dziewięć ostatnich spotkań zanotowaliśmy sześć remisów i trzy porażki – musimy wreszcie zrobić krok do przodu.

Jak sprawdził się dzisiaj Adam Basse? Jak Pan ocenia jego występ?

Adam starał się i widać było, że to dla niego duże obciążenie. Dziś nie miał żadnej klarownej sytuacji, a my nie potrafiliśmy mu w tym pomóc. Trzeba pamiętać, że ma dopiero 17 lat. Wyszedł w podstawowym składzie, ponieważ bardzo dobrze zaprezentował się w sparingu z Wisłą Kraków. Teraz najważniejsze jest, by potrafił przełożyć dobre występy w meczach towarzyskich na rywalizację ligową.

Czy drużyna realizował plan, aby nie stracić gola i w drugiej połowie bardziej przycisnąć?

Przyjechaliśmy, by wygrać mecz i w naszej sytuacji w każdym spotkaniu walczymy o zwycięstwo. Poza pierwszymi minutami pierwszej połowy trudno być zadowolonym z obrazu gry – do przerwy nie stworzyliśmy ani jednej sytuacji bramkowej. Liczba poślizgnięć mojej drużyny w pierwszej połowie była nie do przyjęcia. Nie chciałbym na poziomie I ligi irytować się tym, że zawodnicy nie potrafią dobrać obuwia do murawy – tę opinię wyraziłem już drużynie. Gramy o życie, o coś bardzo ważnego, a podstawowe kwestie techniczne, takie jak odpowiednie buty, nie powinny sprawiać problemu. Chcieliśmy grać tak, jak zaczęliśmy, ale późniejsze złe wybory spowodowały, że oddaliśmy inicjatywę Śląskowi.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.